Jak relacjonuje CNN, to pierwsza sprawa o prawa autorskie związana ze sztuczną inteligencją wytoczona przez tę redakcję, a zarazem pierwszy tego typu pozew złożony przez stację telewizyjną.
Z pozwu ma wynikać, że CNN próbowało w zeszłym roku wynegocjować z Perplexity umowę na korzystanie z treści, ale strony nie uzgodniły warunków, a mimo to firma AI miała dalej sięgać po materiały i oznaczenia stacji.
CNN: licencja albo odszkodowanie
W oświadczeniu cytowanym przez CNN rzecznik stacji przekazał, że "pozew CNN opiera się na założeniu, że Perplexity, spółka wyceniana na dziesiątki mld dol., nie powinna móc kraść od podmiotów tworzących oryginalne treści, które Perplexity wykorzystuje". Dodano też: - Operatorzy komercyjni mogą i muszą płacić za korzystanie z tego typu materiałów.
W tej samej wypowiedzi CNN podkreśliło, że "aktywnie korzysta z możliwości, jakie daje AI" oraz ma "wiele komercyjnych partnerstw, aktywne umowy i trwające rozmowy" z podmiotami, które stacja określa jako odpowiedzialnych graczy rynkowych. CNN przypomniało również, że jedno z takich porozumień, zawarte z Metą, było publicznie opisywane w grudniu.

Perplexity odrzuca zarzuty. Jesse Dwyer, chief communications officer firmy, w oświadczeniu dla CNN napisał: "Nie da się objąć prawem autorskim faktów". CNN przytacza też stanowisko Perplexity z odpowiedzi prawnej na wcześniejsze pozwy innych wydawców - firma argumentowała, że próby "zatrzymania tej nowej technologii poprzez monopolizowanie faktów" mają nie wytrzymać konfrontacji z zasadami prawa własności intelektualnej.
Spór CNN z Perplexity wpisuje się w szerszą falę działań wydawców wobec startupów generatywnej AI. Jak wylicza CNN, w ostatnich dwóch latach kroki prawne przeciw Perplexity podejmowały m.in. News Corp, "The New York Times", "Chicago Tribune", Encyclopedia Britannica oraz japońska grupa Yomiuri Shimbun. Jednocześnie część mediów wybiera model umów - porozumienia z Perplexity ogłaszały m.in. Gannett, TIME, "Le Monde" i "Der Spiegel".











