W czwartek 30 kwietnia ministra kultury Marta Cienkowska przekazała, że podpisała rozporządzenie dotyczące opłaty reprograficznej. Opłatą zostaną objęte pierwszy raz m.in. takie urządzenia jak smartfony, tablety i laptopy. Nowelizacja ma zapewnić wpływy z opłat na poziomie podobnym do innych państw unijnych i zgodnie z szacunkami ma być to od 1 do 3 proc. wartości brutto urządzenia.
Branża cyfrowa ostrzegła, że koszt opłaty zostanie przerzucony na konsumentów - ceny sprzętu mogą wzrosnąć o 5-7 proc.
"Opłata reprograficzna to nie jest podatek, konsumenci jej nie odczują, za to 100 proc. pieniędzy pozyskanych w ten sposób od producentów i importerów urządzeń trafi do polskich artystów" - odpowiedziała na platformie X Marta Cienkowska.
Opłata stała się tematem wpisów polityków PiS. "Zapłacisz więcej, dostaniesz to samo. Po to, żeby im żyło się lepiej. Nowy podatek Tuska. Codziennie wyższe ceny" - napisał na profilu X kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.

Do wpisu dołączony jest spot, który formą przypomina reklamę jednej z sieci sprzedających artykuły RTV.
"Już teraz w każdym sklepie: laptopy, telewizory, smartfony, dekodery i drukarki w górę. Donald Tusk wprowadza nowy podatek. Zapłacisz więcej, dostaniesz to samo. Po to, by im żyło się lepiej" - słyszymy w spocie.
Potem widzimy premiera i kilku znanych polskich artystów, m.in. Krystynę Jandę, Jasia Kapelę, Agnieszkę Holland, Andrzeja Seweryna czy Barbarę Kurdej-Szatan. - "Codzienniiie wyyższe ceny" - tymi słowami kończy się spot.
"Bez debaty sejmowej, poza ustawą, w drodze rozporządzenia, bez zgody prezydenta rząd Tuska wprowadza nowy podatek na urządzenia elektroniczne w wysokości 1–2 proc. ich wartości. Tablety (1 proc.), dekodery (1 proc.), dyski twarde (1 proc.), kopiarki (2 proc.), skanery (2 proc.), urządzenia wielofunkcyjne (2 proc.) i nawet papier A4 będą DROŻSZE! Skandaliczna decyzja!" - napisał X Rafał Bochenek.












