Pistorius i Nike, Tyson i Black - (anty)reklama z celebrytami

Zaangażowanie celebryty do reklamy to nie tylko prestiż i potencjalny wzrost popularności marki. Zdarzają się trudne do przewidzenia sytuacje, które mogą szkodzić jej wizerunkowi, takie jak ostatnio z udziałem Oscara Pistoriusa i Mike’a Tysona. Oba przypadki analizuje Jakub Deryng-Dymitrowicz z agencji Czart.

pr
pr
Udostępnij artykuł:

Temu pierwszemu został postawiony zarzut morderstwa swojej narzeczonej. Prokurator twierdzi, że popularny lekkoatleta z premedytacją ją zastrzelił. Tak się złożyło, że akurat trwała kampania Nike z jego udziałem pod hasłem „Jestem pociskiem gotowym do wystrzału”. Amerykański koncern szybko tę reklamę wycofał.

grafika

Za drugim z nich ciągną się z kolei wydarzenia z dalszej przeszłości. Tyson w latach 90. odsiedział wyrok za gwałt. Sprawa ta jednak kładzie się cieniem na kampanię napoju energetycznego Black, który korzysta z wizerunku popularnej „Bestii”. Sieci handlowe w Wielkiej Brytanii były bliskie wycofania Blacka ze sprzedaży po tym, jak podniosły się głosy sprzeciwu ze strony fundacji Rape Crisis. Ostatecznie produkująca ten napój polska firma FoodCare zdecydowała, że na jego puszkach dostępnych na Wyspach nie będzie twarzy boksera.

grafika

Nieprzewidywalność tak negatywnych zdarzeń sprawia, że firmy angażujące celebrytów mają właściwie związane ręce. – Jeśli reklamodawca chce wykorzystać wizerunek znanej osoby, to powinien przeprowadzić dogłębną analizę jej osobowości oraz zachowań i zwyczajów z przeszłości. Należy wziąć pod uwagę również środowisko, w jakim funkcjonuje ten celebryta. Pozwala to zidentyfikować czynniki ryzyka i w miarę możliwości je zminimalizować. Tak naprawdę jedynym sposobem na zabezpieczenie się przed ewentualnym tego typu kryzysem, jest wykreowanie własnego celebryty/brand hero z wirtualnym charakterem, który będzie w 100 % kontrolowany tak, jak np. Eksperci Tesco, Serce i Rozum, Mały Głód, czy też Yeti.

Jak pokazuje jednak historia, gwiazdy show biznesu i sportu nie muszą się obawiać, że wielkie firmy się od nich odwrócą. W Stanach Zjednoczonych szerokim echem odbił się przecież skandal obyczajowy z udziałem Tigera Woodsa. Najlepszy golfista świata był uzależniony od seksu i notorycznie zdradzał swoją żonę, co mocno nadszarpnęło jego reputację. Mimo to swoich kontraktów nie zerwały z nim Nike i Electronic Arts. W Polsce natomiast problem miał nasz największy ubezpieczyciel, PZU. Zaangażował bowiem do swoich reklam Macieja Zientarskiego, który później spowodował śmiertelny wypadek i sam doznał bardzo poważnych urazów. Faktycznie po takich wydarzeniach firmy ograniczyły zatrudnianie celebrytów z większym potencjałem ryzyka. Nie ma jednak, co ukrywać - gwiazdy były, są i będą w reklamach. To one kreują modę i zaufanie. Niemniej marketerzy muszą położyć większy nacisk na analizę związanego z nimi ryzyka.

Jakub Deryng-Dymitrowicz, wiceprezes agencji reklamowej Czart

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Polska Fundacja Narodowa pozywa państwowe spółki. Tylko trzy płacą składki

Polska Fundacja Narodowa pozywa państwowe spółki. Tylko trzy płacą składki

Republika musi zapłacić ponad 140 tys. zł. To odsetki za koncesję

Republika musi zapłacić ponad 140 tys. zł. To odsetki za koncesję

Kina Agory zarobiły rekordowo. Chociaż widzów wciąż mniej niż przed covidem

Kina Agory zarobiły rekordowo. Chociaż widzów wciąż mniej niż przed covidem

"Tak to leciało!" w nowym paśmie zyskało widzów

"Tak to leciało!" w nowym paśmie zyskało widzów

Maybelline NY ogłasza pierwszego headlinera Music Stories – na scenie Żabson
Materiał reklamowy

Maybelline NY ogłasza pierwszego headlinera Music Stories – na scenie Żabson

Cyfrowe nośniki napędzają reklamę zewnętrzną. Rok 2025 pod znakiem konsolidacji

Cyfrowe nośniki napędzają reklamę zewnętrzną. Rok 2025 pod znakiem konsolidacji