„Playboy” pozywa serwis Boing Boing za linkowanie do zdjęć nagich modelek

Wydawca „Playboya” wniósł do sądu w USA pozew w którym oskarża blogowy serwis Boing Boing o naruszenie praw autorskich. Chodzi o zamieszczenie przez Boing Boing linka do kolekcji rozkładówek z króliczkami „Playboya”, a także do zmontowanego z nich filmiku na YouTube. Oskarżony serwis broni się twierdząc, że niekorzystny dla niego wyrok w tej sprawie zmieniłby całkowicie zasady rządzące internetem.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

Kontrowersyjny materiał zatytułowany „Every Playboy Playmate Centerfold Ever” został opublikowany przez Boing Boing 29 lutego 2016 r. Zawierał on informację o tym, że w internecie na platformie Imgur pojawiła się kolekcja wszystkich rozkładówek z modelkami „Playboya” opublikowanych od początku istnienia kultowego magazynu dla mężczyzn.

W tekście zamieszczono bezpośredni link do wspomnianej amatorsko stworzonej galerii na Imgur. Artykuł za pomocą innego odnośnika kierował też czytelników do filmu na Youtube ze zmontowanymi rozkładówkami w formie pokazu slajdów.

Boing Boing poinformował na swojej stronie, że kilka tygodni temu dowiedział się o pozwie złożonym w amerykańskim sądzie przez Playboy Enterprises, wydawcę „Playboya”.

Prawnicy „Playboya” twierdzą, że publikując wspomniane linki do treści zamieszczonych w internecie Boing Boing naruszył prawa autorskie amerykańskiego wydawnictwa, bowiem zdjęcia rozkładówek na Imgur oraz zmontowany z nich film na YT zostały zamieszczone tam bez odpowiedniej zgody i opłat. W ten sposób naruszone zostały żywotne interesy wydawcy, który poniósł straty.

Boing Boing ujawnił, że jego prawnicy skierowali do sądu pismo w którym określają oskarżenia „Playboya” jako bezpodstawne i dziwaczne. Proszą jednocześnie sąd o to, by odstąpił od rozpatrzenia pozwu.

Zdaniem obrońców Boing Boing zamieszczanie linków do treści publikowanych w sieci jest metodą stosowaną powszechnie, która w istotny sposób buduje wartość internetu jako źródła wiedzy i informacji. Zaś oskarżanie wydawców lub autorów tekstów jedynie na podstawie używania przez nich odnośników godzi w fundamenty globalnej sieci i jest złamaniem prawa do wolności słowa, na które w przeszłości wielokrotnie powoływał się „Playboy” w walce z amerykańską administracją oraz tamtejszym wymiarem sprawiedliwości. W swoim wpisie Boing Boing przestrzega też, że ewentualne korzystne orzeczenie dla „Playboya” zmieni na zawsze najważniejsze zasady rządzące internetem.

ps
Autor artykułu:
ps
Author widget background

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Odejście z nadzoru Answear.com

Odejście z nadzoru Answear.com

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Fuzja ośrodków TVP i rozgłośni regionalnych? "To stworzyłoby silne media regionalne"

Fuzja ośrodków TVP i rozgłośni regionalnych? "To stworzyłoby silne media regionalne"