Podcast Chajzerów niesie się po sieci. Jaki cel mogła mieć rozmowa o ich ślubie?

Kilka dni po ślubie Filip Chajzer zaprosił świeżo poślubioną żonę Biankę do swojego podcastu. Ich opowieść o związku zebrała na YouTubie blisko 690 tys. wyświetleń w niespełna trzy dni. Stała się też tematem instagramowych żartów i osobnych materiałów komentatorskich. Zdaniem dr hab. Moniki Kaczmarek-Śliwińskiej z UW publikacja mogła służyć podtrzymaniu zainteresowania parą i zwróceniu na nią uwagi rynku medialnego.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Podcast Chajzerów niesie się po sieci. Jaki cel mogła mieć rozmowa o ich ślubie?
screen youtube Filip Chajzer; montaż: WM
Fot. Filip Chajzer

"NIKT NIE OPOWIE TEJ HISTORII LEPIEJ NIŻ MY. Bianka i Filip Chajzer" – pod takim tytułem 22 września ukazał się pierwszy wspólny odcinek małżonków w prowadzonym przez Filipa Chajzera podcaście. Opowiadają w nim, jak się poznali, dlaczego ich relacja szybko się rozwinęła oraz jak wyglądały oświadczyny i przygotowania do ślubu. W opisie nagrania zapowiedzieli, że chcą przedstawić tę historię własnymi słowami, po miesiącach medialnych doniesień.

Żona Chajzera dodała, że ma nadzieję, że to nie jest jej ostatnia wizyta w studiu, co może sugerować kontynuację formatu.

25 września odcinek miał na YouTubie 689 157 wyświetleń i 9,2 tys. polubień. To wyraźnie więcej niż kilka poprzednich rozmów na kanale: odcinek z Robertem Bernatowiczem z 14 września miał w chwili sprawdzenia 288 791 wyświetleń, a rozmowa z Adrianem Hoffmanem z 17 września – 82 651.

Nie oznacza to jednak, że wcześniejsza oglądalność podcastu stale spadała. Wyniki poszczególnych odcinków mocno się różnią. Rozmowa z Basią Wiśniewską z 3 września przekroczyła 581 tys. wyświetleń, a marcowe nagranie z Bernatowiczem – rekordowe 1,25 mln. Trzeba też pamiętać, że starsze filmy miały więcej czasu na zgromadzenie odsłon.

Odcinek żyje także na cudzych kanałach

Pod samym wideopodcastem pojawiły się zarówno gratulacje i życzenia szczęścia, jak i komentarze widzów, którzy żartują, że małżonkowie podczas rozmowy sprawiają wrażenie, jakby dopiero się poznawali. Według Jastrząb Post w ciągu pierwszych 15 godzin nagranie zebrało ponad 2 tys. komentarzy.

Żart podchwycili twórcy na Instagramie. Profil PIGOUTBOX porównał rozmowę do "Love Is Blind", sugerując, że bohaterowie najpierw wzięli ślub, a dopiero potem się poznają. Post ma ponad 12 tys. polubień i ponad 300 komentarzy. Podobny motyw pojawił się u Starej Memiary, której materiał zebrał ponad 800 polubień i ponad 170 komentarzy.

Komentarze dotyczyły także faktu, że Filip Chajzer zdominował rozmowę. Zgodnie z oceną ChataGPT, wypowiedzi byłego prowadzącego "Dzień Dobry TVN" stanowiły 75 proc. rozmowy, co oznacza, że do jego żony należało 25 proc. czasu antenowego.

Fragmenty podcastu komentowały także m.in. profile Plejs i Patrycja Ceglińska, a do tematu w rolce odniósł się Mariusz Kałamaga.

Rozmowa stała się również tematem dłuższych nagrań na YouTubie. Sylwester Wardęga poświęcił historii małżonków i ich podcastowi osobny fragment programu "Wataha Live". Cały materiał, dotyczący także innych spraw, ma ponad 80 tys. wyświetleń – tej liczby nie można więc przypisać wyłącznie wątkowi Chajzerów.

Kanał YouTube "Chłop i Baba" nagrał z kolei ponadgodzinny odcinek poświęcony ślubowi i podcastowi pary. Docelowo mają powstać łącznie trzy odcinki. Dzień po opublikowaniu materiał zebrał ponad 120 tys. wyświetleń.


WIDEO

To już więcej niż dyskusja w komentarzach pod jednym filmem. Opowieść Chajzerów stała się punktem wyjścia do treści publikowanych przez innych twórców dla ich własnych odbiorców. Choć wiele reakcji ma prześmiewczy ton, podtrzymują one zainteresowanie odcinkiem i jego bohaterami.

Generalnie jest tego znacznie więcej i można uznać, że tytuły plotkarskie oraz media społecznościowe są mocno zaangażowane w małżeństwo Chajzerów.

Od telewizji do własnego podcastu

Filip Chajzer przez lata pracował w Grupie TVN. Zaczynał jako reporter TVN Warszawa, od 2011 roku był związany z "Dzień dobry TVN", a później został jednym z prowadzących programu. W marcu 2026 roku wrócił do telewizji jako reporter "Halo tu Polsat". Mówił wówczas Wirtualnym Mediom, że brakowało mu pracy reporterskiej.

Jego powrót do Polsatu również był analizowany w kontekście rozpoznawalności i zasięgów w mediach społecznościowych. Eksperci pytani wtedy przez Wirtualne Media zwracali uwagę, że Chajzer ma zarówno zwolenników, jak i krytyków, a jego nazwisko przyciąga uwagę. Rzecznik Polsatu zaznaczał jednak, że redakcja nie prowadziła głębszych analiz dotyczących tej decyzji.

Równolegle Chajzer rozwija własny podcast. Najstarsza obecnie dostępna na jego kanale YouTube pełna rozmowa, z terapeutą Robertem Rutkowskim, jest z 16 marca 2026 roku. W kolejnych odcinkach prowadzący poruszał m.in. tematy uzależnień, zdrowia i duchowości. Rozmowa z żoną Bianką wprowadziła do tego formatu historię, która już wcześniej przyciągała uwagę mediów rozrywkowych.

Czy często krytyczny odbiór wspólnego odcinka oznacza, że jego autorzy nie osiągnęli celu? Dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska, badaczka komunikacji z Uniwersytetu Warszawskiego, przestrzega przed takim wnioskiem.

– Aby ocenić podcastową opowieść Filipa i Bianki Chajzerów, musielibyśmy znać cele, dla których to zrobili – zaznacza ekspertka.

Jak zaznacza, według niej celem jest podtrzymywanie zainteresowania wokół nich samych, ponieważ gdyby chcieli ciszy i spokoju, w żadnym wypadku nie nagrywaliby tego podcastu: – Każdy, kto ma styczność z mediami, a Filip Chajzer ma, wie, że specyfiką sytuacji generujących zaangażowanie odbiorców jest to, że po chwili fala zainteresowania opada. Tak byłoby i tutaj.

Filip Chajzer od lat swoją popularność buduje na kontrowersji i spolaryzowanych odbiorcach. Musiał wiedzieć, że podcast z nową żoną, opowieść o ich uczuciu i ślubie, wygeneruje spore zainteresowanie. Zresztą czytając komentarze pod udostępnionym odcinkiem, dość często miałam wrażenie, że są one bardziej interesujące niż sama treść opowieści nowych małżonków. Sposób prowadzenia narracji był bardzo specyficzny – wszędzie znaki, przepowiednie lub też wspominanie, jakby ta relacja trwała dużo dłużej niż w rzeczywistości. To musiało wywołać komentarze.

dr hab. Monika Kaczmarek-Śliwińska
badaczka komunikacji z Uniwersytetu Warszawskiego

Ekspertka uważa, że celem podcastu było podtrzymywanie i wywołanie zainteresowania odbiorców, jak również próba zwrócenia uwagi rynku medialnego na siebie: – Zresztą w samej końcówce odcinka pada znamienne odwołanie do serialu "Kasia i Tomek". Formatów medialnych jest dziś wiele, stąd kto zaistnieje w głowach odbiorców, ten ma większą szansę na wejście w nie.

Pierwszy wspólny odcinek przyniósł Chajzerom duży zasięg i uruchomił kolejne publikacje na innych kanałach. To, czy zainteresowanie ich historią przełoży się na stałą widownię wspólnych nagrań, będzie można ocenić dopiero po następnych odcinkach.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Pornhub pod lupą brytyjskiego regulatora. Chodzi o weryfikację wieku użytkowników

Pornhub pod lupą brytyjskiego regulatora. Chodzi o weryfikację wieku użytkowników

Francuski nadawca publiczny obniży ślad węglowy o 19 proc.

Francuski nadawca publiczny obniży ślad węglowy o 19 proc.

Standard DVB-I u naszych sąsiadów. Kiedy potrzebna wymiana telewizorów?

Standard DVB-I u naszych sąsiadów. Kiedy potrzebna wymiana telewizorów?

YouTube wygrywa w odpowiedziach AI. Co czwarta odsyła do treści z platformy

YouTube wygrywa w odpowiedziach AI. Co czwarta odsyła do treści z platformy

Grzybfluencerzy zbierają miliony wyświetleń. Marki dopiero wchodzą do lasu

Grzybfluencerzy zbierają miliony wyświetleń. Marki dopiero wchodzą do lasu

Mazurek powtórzył w Kanale Zero wersję polityków PiS. Szef Urzędu zaprzecza

Mazurek powtórzył w Kanale Zero wersję polityków PiS. Szef Urzędu zaprzecza