Prasa o Wiśle Kraków

"Kur..., kur... Ja pier..." czy "Jadą z nimi jak z furą gnoju" - to fragmenty relacji w jednej z gazet

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

W czwartek Wisła Kraków po znakomitym meczu zremisowała w Rzymie z miejscowym Lazio. Mecz zakończył około 23.00, więc dziennikarze mieli mało czasu, aby zdążyć z przygotowaniem materiału do piątkowych gazet. Jednak czy pośpiech można tłumaczyć używaniem w relacji takich sformułowań?

- Kur..., kur... Ja pier... - wokół stadionu olimpijskiego w Rzymie słychać było w czwartek tylko język polski.

- Jestem senatorem, puszczaj chamie - darł się pijany do nieprzytomności osobnik, podtrzymywany przez wyznaczonego mu do opieki człowieka Cupiała. Piłkarze Wisły w pierwszych minutach meczu wyglądali zupełnie tak samo jak ich zmłóceni nadużywaniem alkoholu zwolennicy.

- Jadą z nimi jak z furą gnoju - wykrzykiwali krakowscy kibice.

To "najciekawsze" fragmenty z piątkowego Super Expressu.

Dla porównania fragmenty relacji w Rzeczpospolitej z tego samego dnia:

"Po bardzo dobrej grze piłkarze Wisły Kraków zremisowali w Rzymie z Lazio 3:3 i mają spore szanse na awans do ćwierćfinału Pucharu UEFA. Rewanż za tydzień, 27 lutego, w Krakowie. Lazio lubi i umie grać na wyjazdach, więc nic jeszcze nie jest przesądzone.

Krakowianie czują się tu jak w domu, z Krakowa jest papież i dziesiątki polskich księży pracujących w Watykanie. Wielu z nich przybyło na stadion. Jan Paweł II meczu nie oglądał. Dla niego rozpoczynał się zbyt późno, po 21.00 udaje się na spoczynek. W szczególnej sytuacji znalazł się biskup Stanisław Dziwisz, najbliższy współpracownik papieża. W Serie A kibicuje Lazio, wczoraj był za rodakami. (..)

Siedziałem obok Antoniego Piechniczka notowałem jego uwagi: "Widać, że Włosi są w pełni sezonu, naszym brakuje ogrania. Żuraw zbyt pasywny, nie szuka okazji, nie ucieka obrońcom, robiąc miejsce sobie lub kolegom. Grają już 20 minut, a jeszcze nie zrobili akcji ze strzałem". Chwilę później wreszcie ładna akcja - ściągnięcie rywali na lewą stronę, przerzut na prawo do Kalu Uche. Nigeryjczyk przestraszył się szansy i zamiast bramki zdobyliśmy pierwszy róg. Trzy minuty później nieszczęście. Po pierwszym rogu dla Lazio wiślacy źle wybijają piłkę i Lazetić strzałem zza pola karnego zdobywa bramkę. Odbitej od obrońcy piłki Angelo Hugues nie mógł obronić. Wzrasta przewaga Lazio. Pomocnicy Wisły nie pomagają obrońcom. Nie potrafią przerwać krótkich podań w środku boiska. Kiedy już mamy piłkę, tracimy ją po dwóch, trzech podaniach, i to nawet w prostych sytuacjach. (...)

90. minuta, prawie wszyscy gracze Lazio uciekają do szatni. Wiślacy kłaniają się polskiemu sektorowi, kibice są w siódmym niebie. 380 złotych, które trzeba było wydać na wycieczkę, to prawie nic wobec takich przeżyć."

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Królewskie dalej z Legią Warszawa. Współpraca od ponad dwóch dekad

Królewskie dalej z Legią Warszawa. Współpraca od ponad dwóch dekad

Pracownicy TVP dostaną na Wielkanoc więcej niż na Boże Narodzenie? Związkowcy skierowali pismo

Pracownicy TVP dostaną na Wielkanoc więcej niż na Boże Narodzenie? Związkowcy skierowali pismo

Eurowizja 2026. "Na łapu capu", czyli grzechy tegorocznych preselekcji

Eurowizja 2026. "Na łapu capu", czyli grzechy tegorocznych preselekcji

TVP spłaca zaległości wobec ZAiKS. Wciąż brak kilku milionów

TVP spłaca zaległości wobec ZAiKS. Wciąż brak kilku milionów

Tylu pracowników zwolniła Agora. Najwięcej z "Gazety Wyborczej"

Tylu pracowników zwolniła Agora. Najwięcej z "Gazety Wyborczej"

Znów zmienia się właściciel TVN. KRRiT nie dostała żadnej korespondencji

Znów zmienia się właściciel TVN. KRRiT nie dostała żadnej korespondencji