Wizyta premiera Donalda Tuska na planie serialu "Ranczo" wzbudziła wiele emocji. W rolce, zatytułowanej "Wilk syty i Wilkowyje City", opublikowanej na Facebooku, TikToku i Instagramie, premier, poprawiając teatralnie krawat, jedzie sprawdzić, co tam "u prezydenta".
W nowym sezonie serialu który kręcony jest od czerwca, Paweł Kozioł (grany przez Cezarego Żaka) piastuje bowiem urząd prezydenta Polski. W filmie z prezydentem pojawił się również Artur Barciś, serialowy Aleksander Czerepach.

Post Donalda Tuska poniósł się szeroko: na Instagramie zebrał ponad 21 tysięcy serduszek. Na TikToku materiał obejrzało ponad 800 tys. użytkowników. Dla porównania opublikowana prawie tydzień temu rolka z amerykańskim aktorem Jessem Eisenbergiem zebrała 105 tys. wyświetleń.
Reżyser serialu, Wojciech Adamczyk przekonuje, że pojawienie się premiera na planie serialu tylko dodaje produkcji prestiżu:
"Szanowni fani serialu "Ranczo"! Przestańcie, proszę, myśleć w kategoriach sympatii politycznych o dziele sztuki filmowej. Ktoś zna taki przypadek z historii polskiego serialu, że urzędujący premier Rzeczypospolitej odwiedził plan zdjęciowy? Powinniście być chyba dumni z twórców wilkowyjskiej opowieści, z popularności serialu, bo taka wizyta to prestiżowe wydarzenie! Przemyślcie to, proszę. Pozdrawiam Was!" – brzmi wpis Adamczyka na portalu Facebook.

Komentujący chętnie wchodzili z reżyserem w polemikę: "Ten człowiek wykorzystuje Ranczo właśnie dla własnych politycznych potrzeb. Po to tam przyjechał. Głosy zebrać. To jest zakłamanie" – stwierdziła jedna z użytkowniczek.
Spotkanie z aktorami skomentował w "Poranku TOK FM" Tomasz Sekielski: - Ale pan premier ma czas, żeby pojechać na plan serialu "Ranczo". Zastanawiam się, po cholerę pan premier się tam pojawił? - pytał prowadzący.
– Każdy z nas czasami prócz tego, że zajmuje się poważnymi sprawami, musi pokazać bardziej "lajtową" twarz, że nie zajmujemy się tylko poważnymi sprawami – przekonywała wiceministra sportu Żaneta Cwalina-Śliwowska, będąca gościnią w programie.
O kulisach wizyty wiadomo niewiele. Zarówno producent serialu, czyli Studio A, jak i TVP odmówili nam komentarza. Mail z pytaniem o cel wizyty wysłany do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów również pozostał bez odpowiedzi.

Ekspert: "Klasyczne odwracanie uwagi"
Bartosz Czupryk, ekspert ds. wizerunku i marketingu politycznego, na pytanie, czy to premier promuje "Ranczo" czy raczej "Ranczo" promuje premiera, stwierdza:- "Ranczo" nie potrzebuje reklamy. Wszyscy bardzo dobrze znamy ten serial, nie potrzebuje on reklamy
Potwierdzają to liczby. Większość sezonów serialu, emitowanego w latach 2006-2016 gromadziła przed telewizorami średnio ponad 6 mln widzów TVP1. a najchęniej oglądaną 4. serię śledziło średnio aż 8,28 mln widzów.
Pojawia się zatem pytanie, jaką wartość ma dla premiera ogrzewanie się w blasku postaci kultowego serialu?
– Premierowi zależy, aby być pozytywnie odbieranym przez szeroki elektorat. A tego typu wydarzenia są miłe i przyjemne w odbiorze – wyjaśnia Czupryk, dodając że komentując tego typu materiały należy mieć świadomość, że są one narzędziem, po które politycy sięgają w określonych okolicznościach:

– Chodzi również o odwrócenie uwagi i skupienie jej na pozytywnych, życiowych aspektach. Jest to PR-owe zagranie, poprawiające wizerunek premiera, który w ostatnich dniach cierpi, choćby w wyniku sprawy dotacji dla powodzian. [W tym przypadku] zapewniają to aktorzy, którzy ciepło przyjęli pana premiera na planie. To wszystko ma wymiar przyjacielski, serdeczny, czysto ludzki – stwierdza ekspert.
– Wyborcy premiera są przyzwyczajeni do takiego sposobu kreowania przez niego wizerunku. Aby utrzymać się na fali musi on angażować się w takie miłe wydarzenia – zaznacza Czupryk.
Nowy, liczący sześć odcinków sezon "Rancza", z podtytułem "Zemsta wiedźm" pojawi się na antenie TVP1 w grudniu tego roku.












