Przed zakupem w tradycyjnym sklepie najpierw internet

W USA wielu konsumentów robi zakupy przez internet aby uniknąćjazdy samochodem i wysokich cen benzyny. Jednak nawet ci, którzyosobiście udają się do tradycyjnych sklepów, najpierw kierują siędo sieci.

km
km
Udostępnij artykuł:

80 procent respondentów, którzy dokonali ostatnio zakupu sprzętuelektronicznego w tradycyjnym sklepie, najpierw odwiedziłointernetową witrynę tego sklepu - informuje na swojej stronieinternetowej eMarketer, powołując się na majowe badanie firmyNielsen Online.

Ponad połowa respondentów przyznała również, że zakupu dokonałow sklepie, na którego stronie internetowej spędziła wcześniejnajwięcej czasu.

Według analityków eMarketera, urządzenia elektroniczne sąidealną kategorią produktów do wyszukiwania o nich informacjionline, z uwagi na to, że w łatwy sposób można porównać ich funkcjei ceny.

Mając do wyboru tylko jedną metodę wyszukiwania informacji natemat planowanego zakupu, 58 procent respondentów uczestniczących wbadaniu firmy Nielsen Online wskazało na internet. Daleko w tyleznalazły się: wizyta w sklepie (25 procent wskazań), rodzina iznajomi (8 procent) oraz inne (1 procent).

źródło: eMarketer

km
Autor artykułu:
km
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

Odejście z nadzoru Answear.com

Odejście z nadzoru Answear.com

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?

Zwolnienia w Agorze. Szefowa "Solidarności": czy zarząd też coś sobie okroi?