Prezes PKOl zatrzymany przez policję. Chodzi o współpracę z Zondacrypto

Szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został w czwartek zatrzymany przez policję – poinformował prokurator generalny Waldemar Żurek. Zaznaczył, że to część śledztwa dotyczącego upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto, która od jesieni 2025 roku do wiosny tego roku była sponsorem generalnym PKOl.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Prezes PKOl zatrzymany przez policję. Chodzi o współpracę z Zondacrypto
Radosław Piesiewicz, fot. kadr z Republiki

Według ustaleń TVN24 Radosław Piesiewicz został zatrzymany przez policję w swoim domu. W czwartek przed południem funkcjonariusze prowadzili tam czynności z udziałem szefa PKOl.

Reporter "Superwizjera" Maciej Duda powiedział w TVN24, że potwierdził tę informację nieoficjalnie w źródłach zbliżonych do śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach.

Zaznaczył, że nie zna zarzutów, w związku z którymi Piesiewicz został zatrzymany. – Mamy nieoficjalne potwierdzenie, że faktycznie w związku ze sprawą Zondacrypto – dodał.


WIDEO


Przed godz. 11 informację o zatrzymaniu Piesewicza potwierdził minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. – Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK (Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej – przyp.) – napisał na platformie X.

Zondacrypto przez kilka miesięcy sponsorem generalnym PKOl

Postępowanie ws. giełdy kryptowalut zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.

3 sierpnia śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Suszek zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu b.r. Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.

Jak Piesiewicz tłumaczył się z zegarka od szefa Zondacrypto

W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów, Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie. To samo deklarował, odpowiadając w piątek na pytania dziennikarzy w serwisie X. Tłumaczył on wtedy, że "zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany", a "podczas jednej z rozmów Przemysław Kral powiedział, że ma możliwość, by ten zegarek pomóc mu kupić". Jak wynika z wpisu Piesiewicza, umówił się on z Kralem, że zwróci mu pieniądze za zegarek w gotówce, "w kilku ratach".

– Oddałem nie euro, tylko franki szwajcarskie, mam na tę okoliczność wypłatę ze swojego konta - wskazał prezes PKOl. Jak dodał, ma także świadków na to, że przekazywał Kralowi pieniądze za zakup zegarka. Piesiewicz przedstawił również w studiu certyfikat pochodzenia zegarka wystawiony na swoje nazwisko. - Jakbym dostał ten zegarek, to nie miałbym certyfikatu – wytłumaczył.

Szef PKOl nazwał ponadto "kłamstwem" sugestie, że jego pobyt w hotelu w Monako jesienią ub.r. został opłacony przez Przemysława Krala. Zaprezentował dokument księgowy, który – jak wyjaśnił – jest wystawioną na PKOl fakturą za hotel. – Później zostało to rozliczone z prywatnych środków – zaznaczył działacz sportowy.

Według dziennikarzy wystawiona 19 listopada ub.r. na Przemysława Krala faktura na zegarek wskazywała, że został on już opłacony. 28 listopada, podczas pobytu Piesiewicza w Monako, Kral spotkał się z nim w hotelu. Jak podano w tekście, po spotkaniu Piesiewicz pisał m.in.: "Jesteś niesamowity" i "Jestem w szoku dziękuję".

Jak opisuje WP, zegarek miał zostać wręczony za "załatwienie" problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Chodzi o działania urzędu dotyczące m.in. reklam giełdy i przepływów finansowych. Według źródeł serwisu Piesiewicz miał deklarować Kralowi, że "załatwi" sprawę, powołując się na swoje kontakty z Mateuszem Morawieckim i prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał przekazać, że "jest po sprawie". Zegarek kupiono około sześciu tygodni później.

Szef PKOl w rozmowie z Republiką zwrócił uwagę, że z tekstu WP wynikałoby, iż otrzymał zegarek "za niezałatwioną sprawę". – To jest jakieś szaleństwo. Albo się coś daje i sprawa jest załatwiona, albo się nie daje – przekonywał.

Jak wyjaśnił Piesiewicz, odbył on z Chróstnym jedno spotkanie "w 2020 lub w 2021 r. na temat polskiej koszykówki", zaś potem miał widzieć się z nim "jeszcze raz, ale przelotem". Zapewnił jednak, że nigdy więcej nie rozmawiał z prezesem UOKiK, ani nie dyskutował z nim "na żaden inny temat". – Z premierem Morawieckim nie rozmawiałem na żaden temat związany z Zondacrypto – dodał prezes PKOl.

Działacz sportowy przypomniał ponadto, że także on został "oszukany" przez Przemysława Krala i sam stracił prywatne pieniądze wpłacone na giełdę. – Uważałem, że osoba, która inwestuje w polski sport i nie tylko, bo również w kluby zagraniczne, jest godna zaufania – wskazał. Piesiewicz stwierdził, że usiłuje się z niego zrobić osobę odpowiedzialną za upadek Zondacrypto, podczas gdy sam został przez ten upadek poszkodowany.

– Jak można ufać człowiekowi, który oszukał tysiące Polaków, w tym mnie? – przekonywał szef PKOl. – Jeżeli dzisiaj oszust staje się świadkiem koronnym, to sami wiemy, jak to było w przeszłości, że oszuści mogą składać nieprawdziwe zeznania, mogą oczerniać wielu ludzi - dodał.

– Powtórzę to bardzo głośno: nic nie otrzymałem od pana Przemysława Krala. Ja działałem w dobrej wierze i pozyskałem sponsora dla Polskiego Komitetu Olimpijskiego – podsumował szef PKOl.


WIDEO


O tym, że giełda Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków – podali dziennikarze.

źródło części tekstu: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Minister chce miliardowej kary od Mety. Zapowiada koniec dzikiego zachodu

Minister chce miliardowej kary od Mety. Zapowiada koniec dzikiego zachodu

Saloniki Inmedio tną stratę. Od półtora roku są na sprzedaż

Saloniki Inmedio tną stratę. Od półtora roku są na sprzedaż

Kerris odpowiada za performance marketing Le Petit Trou

Kerris odpowiada za performance marketing Le Petit Trou

Iwona Wieczorek jako wieczny format medialny. Media porządkują chaos, czy napędzają spektakl?

Iwona Wieczorek jako wieczny format medialny. Media porządkują chaos, czy napędzają spektakl?

TVN jesienią postawi na nowości i odświeżenia. "Ramówka nie może być muzeum formatów"

TVN jesienią postawi na nowości i odświeżenia. "Ramówka nie może być muzeum formatów"

Pokazaliśmy obcokrajowcom nową reklamę Polski. "Nie zachęca do przyjazdu"

Pokazaliśmy obcokrajowcom nową reklamę Polski. "Nie zachęca do przyjazdu"