Reporter Bartłomiej Bublewicz w czwartek około godz. 13.45 prowadził relację sprzed siedziby Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Mówił o tym, że KRRiT ma narzędzia do karania mediów, jeśli łamią ustawę, ale nie korzysta z nich w przypadku TV Republika.
W pewnym momencie podszedł do niego reporter TV Republika Michał Gwardyński.
- Co z pieniędzmi, które miały być przeznaczone na chore dzieci? Panie redaktorze, jak idzie stan likwidacji telewizji publicznej? - zapytał.
Dziennikarz TVP Info próbował kontynuować relację, ale przeszkadzał mu pracownik TV Republika.
Gwardyński przeszkadzał Bublewiczowi
- Mają państwo tutaj doskonały przykład, jak działa Telewizja Republika. Przytoczę na spokojnie art. 18 ust. 1 tejże ustawy [o radiofonii i telewizji - red.]: "Audycje nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem ani zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminacji". Redaktor Gwardyński był tym reporterem, który nawoływał do tego, żeby ujawnić dane jednej z funkcjonariuszek polskiej policji i znaleźć ją w sieci - stwierdził Bublewicz.

- Dlaczego pan okłamuje? Regularnie okłamujecie swoich widzów. Włączcie prawdę, włączcie Telewizję Republika. Nie oglądajcie tej antypolskiej szczujni finansowanej z naszych podatków - mówił Gwardyński.
— Widzą państwo, jak wygląda praca przed KRRiT. Telewizja Republika tak właśnie funkcjonuje. Mam nadzieję, że wrócimy ze szczegółami — powiedział Bublewicz.
Kiedy dziennikarz TVP Info zszedł z anteny, zwrócił się do Gwardyńskiego. Ich rozmowę relacjonowała TV Republika.

- Michał, Michał, Michał. Znamy się, czasem rozmawiamy. Nie jestem rzecznikiem TVP, dobrze o tym wiesz. Nie wiem, po co robimy sobie cyrki - powiedział Bublewicz.
- Po co okłamujecie ludzi? Po co nazywacie człowieka "nożownikiem"? Po co robicie takie rzeczy? - zapytał reporter TV Republika, nawiązując do głośnego zatrzymania Piotra W. podczas demonstracji pod Trybunałem Konstytucyjnym.
- Nie powinno się to wydarzyć, dobrze o tym wiesz. (...) Michał, dajmy spokój. Nie jest to potrzebne. Znamy się, lubimy. Koniec - odpowiedział mu Bublewicz.
To nie pierwszy taki incydent z udziałem dziennikarza TV Republika. W połowe września podczas obrad Sejmu Karolina Opolska, dziennikarka TVP Info, rozmawiała z posłem Koalicji Obywatelskiej Adrianem Witczakiem. Wywiad, który był przeprowadzany na żywo sejmowej galerii, nagle zakłócił pracownik TV Republika Miłosz Kłeczek. Został wyprowadzony przez Straż Marszałkowską. Dziennikarzowi potem cofnięto także zgodę na wstęp do Sejmu.











