RMF FM straszy nadejściem IV RP

Najnowsza kampania reklamowa Radia RMF FM na dobre się jeszcze nie zaczęła, a już budzi emocje.

masz-dziennik
masz-dziennik
Udostępnij artykuł:

„Nadchodzi IV RP. Pielęgniarki nie wracajcie z Hiszpanii”, „Lekarze nie wracajcie z Niemiec”, ”Hydraulicy nie wracajcie z Francji” –  czarne billboardy z takimi hasłami zawisły w kilku miastach Polski.

Na razie oficjalnie nie wiadomo, że za promocją stoi RMF. Stacja przyzna się do tego pod koniec maja.

Nad pomysłem kampanii pracował od kilku miesięcy zespół pracowników RMF oraz agencji reklamowej Art FM. Pierwsze skrzypce grali jednak Tadeusz Sołtys, dyrektor programowy RMF, Ewa Miszczak, szefowa anteny i Stanisław Tyczyński, założyciel i stacji.

Jak informuje "Dziennik" cały projekt kampanii utrzymywany był w tajemnicy. O tym, kto jest autorem reklam nie wiedzieli nawet dziennikarze stacji.

Plakaty krytykują politycy PiS, partii, dla której wprowadzenie IV RP było głównym elementem kampanii wyborczej. "To tania propaganda sił, które boją się  nadchodzących pozytywnych zmian" - mówi Jacek Kurski, poseł PiS. Ryszardowi Kaliszowi z SLD podoba się przestrzeganie przed nadchodzącą - jego zdaniem - populistyczną IV RP. "Ale druga część hasła już nie. Światłych ludzi, którzy wyjeżdżają za granicę, trzeba zachęcać do powrotu. To oni mają walczyć z nadchodzącą IV RP" - mówi Kalisz.

Przedstawiciele mediów mają podzielone zdanie w sprawie reklam RMF. 

Według Doroty Gawryluk, dziennikarki "Wiadomości" promocja jest czysto propagandowa.

- Dziś wszystko jest na sprzedaż. Trudno się obrażać na reklamy - dodaje "Dziennikowi" Jarosław Gugała, prowadzący "Wydarzenia" w Polsacie.

Branża reklamowa bardzo dobrze ocenia reklamy.

Gorzka prawda o polskiej reklamie brzmi: ludzie jej nie lubią. Nie chcą jej oglądać ani w gazetach i telewizji, ani na ulicznych billboardach. Dlatego reklama musi intrygować i ciekawić. Kampania radia RMF spełnia wszystkie te warunki: intryguje, rzuca się w oczy, zmusza do zastanowienia. Tym bardziej, że składa się z dwóch części. W pierwszej nie ujawnia się nazwy reklamodawcy. Odbiorcy będą koniecznie chcieli dowidzieć się, kto za tym stoi  - mówi "Dziennikowi" Adam Radziun, dyrektor kreatywny agencji reklamowej Publicis.

- Nie można zabraniać takich reklam, nawet gdy są oceniane dwuznacznie, bo wprowadzimy cenzurę - dodaje Przemysław Bodanowicz z agencji reklamowej BBDO.

A jaka jest Państwa opinia?

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos