Rośnie dobrobyt Polaków, ale nie ma co liczyć na ożywienie w konsumpcji

Wskaźnik dobrobytu, liczony przez Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych, wzrósł we wrześniu o 0,1 pkt i wynosi 93,8 pkt. Kondycja ekonomiczna polskiego społeczeństwa poprawia się z miesiąca na miesiąc, głównie dzięki nieco lepszej sytuacji na rynku pracy i niskiej inflacji, ale dynamika wzrostu wskaźnika nie jest tak znacząca jak na początku roku. Wpłynęło na to m.in. wyhamowanie wzrostu wynagrodzeń.

Newseria / pr
Newseria / pr
Udostępnij artykuł:

– Dynamika wzrostu wskaźnika na początku roku była znacznie wyższa niż ta, którą obserwujemy obecnie. Teraz jest bliska stagnacji – mówi prof. Maria Drozdowicz-Bieć z Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Ostatnie minimum wskaźnik osiągnął w styczniu br. Od tego czasu systematycznie rośnie, choć tempo wzrostu nieco osłabło. Wciąż daleko mu do ostatniego maksimum ze stycznia 2011 roku (102,8 pkt).

 – W pierwszych miesiącach 2013 r. wskaźnik rósł szybciej, ponieważ malała inflacja, co zwiększało siłę nabywczą gospodarstw domowych – wyjaśnia ekonomistka. – Co ważne, cały czas utrzymywała się dodatnia dynamika wynagrodzeń – rosły powyżej 1 proc. w skali roku, już po uwzględnieniu inflacji. Natomiast teraz ten wzrost jest słabszy.

W sierpniu inflacja wyniosła 1,1 proc., czyli utrzymała się na poziomie z lipca. Dlatego nie miała wpływu na wartość wskaźnika. Dynamikę poprawy dobrobytu społecznego wyhamował za to wolniejszy niż oczekiwano wzrost wynagrodzeń. Z danych GUS wynika, że wynagrodzenia w ubiegłym miesiącu wzrosły o 2 proc. w ujęciu rocznym i spadły o 1,8 proc. w ujęciu miesięcznym.

W ostatnich miesiącach wskaźnik dobrobytu rósł również pod wpływem nieco lepszej sytuacji na rynku pracy, związanej częściowo z ożywieniem sezonowym.

 – Wskaźnik dobrobytu pokazuje, że przedsiębiorstwa cały czas borykają się z problemami finansowymi. Przechowują wprawdzie siłę roboczą, bo nie mamy spadku wielkości zatrudnienia, natomiast bardzo ograniczają tempo wzrostu płac – zauważa ekonomistka.

Jak podkreśla prof. Drozdowicz-Bieć, fakt, że dobrobyt społeczeństwa poprawia się wolniej niż kilka miesięcy temu, nie oznacza wcale, że mamy się czym martwić.

 – Wręcz przeciwnie, wszystkie wskaźniki opisujące to, co się dzieje w przedsiębiorstwach, czyli w sferze realnej, pokazują, że mamy gospodarcze ożywienie. Niestety postępuje bardzo niemrawo – wyjaśnia prof. Maria Drozdowicz-Bieć.

Wolniejszy wzrost wskaźnika oznacza więc, że w najbliższym czasie raczej nie nastąpi ożywienie konsumpcji.

 – To z kolei oznacza, że wzrost PKB będzie niewielki, gdyż konsumpcja jest istotnym czynnikiem wpływającym na jego dynamikę. W 60-70 proc. PKB zależy od tego, ile wydajemy jako konsumenci – mówi ekonomistka.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

"Chwilówka" i leasing zwrotny za lodówkę. Bocian Finanse musi zapłacić miliony kary

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Short TV zastąpi odpowiednik kanału naziemnego, który stracił koncesję

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejna nominacja w Agorze. Milena Jażdżewska pokieruje połączonym zespołem SEO Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Kolejny kraj w Europie chce ograniczać social media dzieciom

Widzowie czekali na polskie bajki
Materiał reklamowy

Widzowie czekali na polskie bajki

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei

Influencer Marcin Kruszewski promuje nowy tablet Huawei