Przygotowania do konkursu trwały od dwóch lat. To wtedy Emitel, operator pozostałych ogólnopolskich multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej wyraził chęć rezerwacji częstotliwości przewidzianych dla MUX-5. Z podobnym zamiarem do UKE zgłosiła się związana z Grupą Polsat Plus spółka BCAST i firma MWE Teleport, która jest częścią Grupy MWE Networks.
Przez wiele miesięcy MUX-5 był przedmiotem wymiany korespondencji między Urzędem Komunikacji Elektronicznej i Krajową Radą Radiofonii i Telewizji. Były już szef KRRiT Maciej Świrski postulował, aby wyłonić niedrogiego operatora z perspektywy nadawców. Stacje telewizyjne twierdzą, że opłaty za korzystanie z usług Emitela zbliżają się do 1 mln zł miesięcznie. Sęk w tym, że tylko Emitel posiada sieć nadajników, która pozwoli na szybkie zbudowanie dużego zasięgu nowego multipleksu.

UKE oczekuje, żeby w ciągu 15 miesięcy MUX-5 docierał do co najmniej 50 proc. obszaru kraju, a w ciągu 24 miesięcy do 95 proc. Mniejsze firmy musiałyby zbudować całą sieć nadajników. Na multipleksie pomieści się 8 bezpłatnych kanałów telewizyjnych w jakości HD, które będą nadawane w standardzie DVB-T2 z kodekiem HEVC. Wyłoni je w konkursie KRRiT.
Prezes UKE Przemysław Kuna rozpoczął konkurs na jedną rezerwację częstotliwości dla MUX-5 we wtorek 14 lipca 2026 roku. Termin składania ofert upłynie 31 sierpnia o godz. 15.00. Wraz z ogłoszeniem regulator opublikował dokumentację konkursową, wzór oferty, warunki wykorzystywania częstotliwości oraz projekt decyzji rezerwacyjnej. Przedmiotem konkursu jest jedna ogólnopolska rezerwacja częstotliwości z zakresu 470–694 MHz, czyli z pasma UHF wykorzystywanego przez większość multipleksów naziemnej telewizji cyfrowej.

Za krótki czas rezerwacji?
Konsultacje dokumentacji konkursowej rozpoczęły się 10 kwietnia i trwały do 12 maja. Do UKE wpłynęło 13 stanowisk. Przekazały je Fundacja Lux Veritatis, Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji, Telewizja TVT, Telewizja TVL, Krajowa Izba Komunikacji Ethernetowej, Telewizja Puls, firma Transmisja Ł. Studencki, TVN, BCAST, MWE Teleport, Emitel, Telewizja Polska i Telewizja Polsat.
Rezerwacja częstotliwości jest możliwa jedynie do końca 2033 roku. Na konferencji WRC-31 w 2031 roku może bowiem zapaść decyzja o przekazaniu dalszego pasma UHF operatorom telekomunikacyjnym. Krótki termin rezerwacji był krytykowany przez nadawców w trakcie konsultacji. KRRiT przyznaje bowiem koncesje na 10 lat, co będzie sprzeczne z decyzją rezerwacyjną. Koszt 10-letniej koncesji naziemnej to prawie 20 mln zł.

– Prowadzi to do sytuacji, w której żaden racjonalnie działający nadawca nie wystąpi o przyznanie koncesji, gdy operator MUX może z nim zawrzeć umowę jedynie na okres do 31 grudnia 2033 r. (czyli nawet zakładając start MUX-5 w styczniu 2027 r., co już dziś wydaje się założeniem nierealnym, na okres 6 lat obowiązywania koncesji) – zauważyła w stanowisku Telewizja Polsat. Nadawca chce, żeby doszło do takiego ukształtowania okresu rezerwacji, aby zagwarantować nadawcom możliwość wykonania ciążących na nich obowiązków związanych z okresem obowiązywania koncesji.
Telewizja Puls postulowała, żeby rezerwacja MUX-5 trwała przez 15 lat. – Podkreślić należy, że zarówno Unia Europejska, jak i Europejska Unia Nadawców są zwolennikami wykorzystania pasma UHF w zakresie 470-694 MHz na potrzeby telewizji naziemnej nawet do 2040 r. Jak się wydaje, podobne stanowisko było dotychczas prezentowane przez Polskę – napisał nadawca. TV Puls zauważyła, że przy tak krótkim okresie rezerwacji wejście na rynek nowych podmiotów jest mało prawdopodobne.

Nadawcy krytykują wysokie ceny Emitela
Jednym z elementów oceny ofert są warunki zachowania konkurencji. UKE chce brać pod uwagę, czy przyznanie częstotliwości konkretnemu podmiotowi nie doprowadzi do powstania lub umocnienia jego znaczącej przewagi na rynku naziemnej telewizji cyfrowej. UKE ma zasięgnąć opinii Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Fundacja Lux Veritatis zwraca uwagę na dominującą pozycję Emitela. – Obecny model rynku NTC, oparty na dominacji jednego operatora infrastrukturalnego, nie daje nadawcom realnego wyboru i prowadzi do utrzymywania cen na poziomie trudnym do udźwignięcia, zwłaszcza w obliczu spadających przychodów z reklamy i innych źródeł finansowania bezpłatnej telewizji. Dodatkowe obciążenia związane z obsługą techniczną MUX-5, obok kosztów koncesji i rezerwacji częstotliwości, mogą przesądzić o rezygnacji z wejścia na ten multipleks – napisał nadawca TV Trwam.

Krajowa Izba Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji, reprezentująca część nadawców naziemnych (TVN, Polsat, TVN, TV Puls, Grupa Kino Polska), od dłuższego czasu wskazuje na wysokie opłaty za częstotliwości, koncesje i emisję. Izba chce, aby wybór operatora uwzględniał nie tylko deklarowaną opłatę na rzecz państwa, lecz także wiążącą ofertę cenową dla przyszłych nadawców. Jej zdaniem dotychczasowy model może prowadzić do powstania infrastrukturalnego monopolu i narzucania stacjom zbyt wysokich cen. KIGEiT postuluje również umożliwienie rozszerzania istniejących koncesji satelitarnych o emisję naziemną oraz rozważenie migracji programów z MUX-8 do MUX-5. Izba chce, aby prezes UKE nadzorował wysokość opłat za nadawanie.
Za interwencją regulacyjną w zakresie cen opowiada się także TVN. – Zwracamy uwagę, iż obecna sytuacja rynkowa jest wynikiem monopolizacji usług emisji ogólnokrajowej przez jednego operatora technicznego. Stan ten prowadzi do "dyktatu cenowego", który jest sprzeczny z interesem publicznym i zagraża stabilności całego systemu medialnego – czytamy w stanowisku nadawcy.

Emitel chce, by wziąć pod uwagę gotowość operacyjną
Telewizja Polska koncentruje się na parametrach technicznych, wysokim zasięgu i zabezpieczeniu funkcjonowania istniejących multipleksów. Dla publicznego nadawcy istotne jest, aby budowa MUX-5 nie pogorszyła możliwości odbioru MUX-3 i MUX-6 ani nie ograniczała przyszłego wykorzystywania częstotliwości przez TVP. Firma obawia się potencjalnych zakłóceń między obiektami Emitela i siecią alternatywną innego operatora.
Emitel zwraca uwagę na to, że posiada sieć niezbędną do emisji MUX-5. – W ocenie Emitela, obecna konstrukcja kryteriów oceny ofert, która nie różnicuje uczestników pod względem ich rzeczywistej gotowości operacyjnej, może prowadzić do wyboru podmiotu, który - pomimo formalnego spełnienia warunków udziału w postępowaniu - nie będzie w stanie zapewnić efektywnego wykorzystania częstotliwości w początkowym okresie obowiązywania rezerwacji. Ryzyko to jest szczególnie istotne w przypadku podmiotów nieposiadających doświadczenia w realizacji złożonych projektów infrastrukturalnych o charakterze ogólnopolskim – zauważył operator.

Spółka BCAST w swoim stanowisku opowiada się za tym, żeby MUX-5 likwidował bariery rozwoju naziemnej telewizji cyfrowej i tworzył zachęty dla nadawców do wejścia na multipleks. Firma chce, aby realnie wspierać konkurencję i nie utrwalać obecnego "status quo". Spółka związana z Grupą Polsat Plus twierdzi, że dokumentacja konkursowa nie realizuje tych celów, a konserwuje obecny układ rynkowy poprzez monopol jednego operatora.
Spółka MWE Teleport krytykuje warunek konkursu, którym są nakłady na inwestycje w kwocie netto nie niższej niż 4 mln zł. Firma zwraca uwagę, że dokumentacja konkursowa, wzór oferty odwołują się do nakładów poniesionych w latach 2022-2024.
– W ocenie spółki tak określony próg oraz przyjęty horyzont czasowy nie zostały w dokumentacji wystarczająco uzasadnione. Nie wynika z niej, dlaczego adekwatna dla oceny zdolności uczestnika do realizacji przedsięwzięcia ma być akurat kwota 4.000.000 zł ani dlaczego pominięto ostatni pełny rok obrotowy poprzedzający prowadzenie konsultacji, mimo że dane za 2025 r. pozwalają pełniej ocenić aktualną sytuację inwestycyjną i rzeczywistą zdolność podmiotu do wejścia na rynek – czytamy w stanowisku.

MWE Teleport krytykuje też wymóg uruchomienia emisji w 8 wskazanych obszarach 10 miesięcy od otrzymania decyzji rezerwacyjnej. – W praktyce uruchomienie nowych stacji nadawczych może wymagać wcześniejszego przeprowadzenia koordynacji międzynarodowej, a czas niezbędny do zakończenia tego procesu nie pozostaje pod pełną kontrolą przyszłego operatora. Jeżeli część obiektów dużej mocy była już skoordynowana na etapie planowania MUX5, to wymóg liczony od dnia doręczenia rezerwacji może w praktyce faworyzować podmiot dysponujący dostępem do tych konkretnych lokalizacji, podczas gdy wykorzystanie obiektów alternatywnych może wymagać ponownych uzgodnień – zwraca uwagę firma.













