Sąd oddalił apelację dostawcy kanału Poszwixxx TV i zostawił w mocy wcześniejszy wyrok Sądu Okręgowego z października 2024 r. Tym samym potwierdził decyzję ówczesnego szefa KRRiT Macieja Świrskiego. Sprawa dotyczyła teledysku dostępnego w YouTube, który podczas kontroli na początku 2023 r. nadal można było oglądać bez ograniczeń.
Dlaczego upływ czasu nie pomógł youtuberowi
W odwołaniu youtuber Łukasz "Poszwixxx" Poszwa podnosił, że od publikacji nagrania minęło 14 lat, a w chwili umieszczenia filmu obowiązywały inne przepisy. Oba sądy odrzuciły tę argumentację. Uznały, że naruszenie ma charakter ciągły, bo materiał pozostawał publicznie dostępny. Z tego powodu przy ocenie sprawy liczą się przepisy obowiązujące w dniu wydania decyzji, a nie te z momentu publikacji teledysku.
Z uzasadnienia, przywołanego przez KRRiT, wynika, że sąd dopatrzył się w nagraniu kilku grup naruszeń. Według sądu teledysk: w pozytywny sposób pokazywał spożywanie alkoholu lub produktów go imitujących, przedstawiał zażywanie kokainy albo substancji imitujących narkotyki, eksponował adres strony internetowej sprzedawcy tzw. dopalaczy.

Sąd nie przyjął też argumentu dostawcy, że w materiale pojawiał się tylko napój podobny do alkoholu. KRRiT wskazała, że w nagraniu użyto butelki oznaczonej logo znanej marki, a przepisy zakazują również wykorzystywania podobieństwa do alkoholu.
W orzeczeniu ważne miejsce zajęła także ochrona małoletnich. Sąd wskazał, że materiał pozytywnie przedstawiał brutalną przemoc, tortury i zachowania o podtekście seksualnym, a jednocześnie nie miał oznaczeń wiekowych ani zabezpieczeń dostępu. W efekcie nagranie pozostawało otwarte także dla odbiorców w wieku od 13 do 17 lat. Ten element był jednym z powodów utrzymania kary.
KRRiT podkreśla, że wyrok porządkuje zasady odpowiedzialności dostawców audiowizualnych usług medialnych na żądanie. "Odpowiedzialność za udostępniane materiały nie kończy się z chwilą ich publikacji, jeżeli nadal pozostają one dostępne dla odbiorców" - podkreśliła w komunikacie przewodnicząca KRRiT dr Agnieszka Glapiak. Rada dodała, że późniejsze usunięcie nagrania nie uchyla odpowiedzialności, jeśli materiał był dostępny w czasie objętym postępowaniem.












