Samsung Galaxy Tab E w Europie za 199 i 249 euro, w Polsce przed końcem sierpnia

Nowy tablet Samsung Galaxy Tab E pojawił się już w niektórych europejskich sklepach internetowych. Urządzenie jest oferowane w dwóch różnych wersjach, a na polskim rynku ma pojawić się do końca sierpnia.

ps
ps
Udostępnij artykuł:

Zapowiedziany przez Samsunga w czerwcu br. tablet Galaxy Tab E jest w portfolio koreańskiego producenta tańszą, ale nieco gorzej wyposażoną alternatywą dla modelu Galaxy Tab S2.

Według zapowiedzi Samsunga nowe urządzenie ma trafić do sprzedaży w Polsce do końca sierpnia br. Już teraz jednak Galaxy Tab E znalazł się w ofercie niektórych europejskich sklepów internetowych, co pozwala poznać jego orientacyjną cenę.

Okazuje się, że Galaxy tab E będzie oferowany w dwóch różnych wersjach. Model oznaczony jako SM-T560, wyposażony w moduł Wi-Fi jest oferowany za 199 euro. Natomiast za odmianę o symbolu SM-T561, która obsługuje łączność w sieci 3G trzeba zapłacić 249 euro.

grafika

Kluczowe parametry Galaxy Tab E to ekran o rozmiarach 9,6 cala i rozdzielczości 1280 x 800 pikseli, 4-rdzeniowy procesor Spreadtrum SC7730SE 1,3 GHz, 1,5 GB pamięci RAM i 8 GB przestrzeni na dane. Rozdzielczość aparatów fotograficznych (głównego i przedniego) to 5 i 2 Mpix. Tablet pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 4.4.4 KitKat z nakładką TouchWiz.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń