Blask Online został uruchomiony pod koniec 2024 roku. Serwis mocno promowano na antenie Telewizji Republika przy okazji pierwszego koncertu sylwestrowego organizowanego przez stację w Chełmie.
Także przy innych okazjach, zwłaszcza tematach lifestylowych oraz z pogranicza polityki i rozrywki, Blask Online pojawiał się na antenie Republiki, także w jej głównym programie informacyjnym "Dzisiaj".
To nie dziwi, bo za spółką zarządzającą serwisem stoją Republika i jej czołowi dziennikarze. Prezesem i posiadaczem 100 udziałów jest Sławomir Jastrzębowski, a wiceprezesem – Jarosław Olechowski (też ma 100 walorów). Po 100 udziałów należy też do Telewizji Republika i Mariusza Kozłowskiego, zaś 200 – do spółki Transatlantic Foundation kontrolowanej przez Michała Rachonia i Sławomira Cenckiewicza.
Do 200 tys. użytkowników Blask Online
Serwisowi Blask Online ponad pół roku od startu zajęło przekroczenie pułapu 100 tys. użytkowników w ciągu miesiąca. Według badania Mediapanel w marcu zeszłego roku witrynę odwiedziło 28 tys. internautów, spędzając średnio po minutę i 52 sekundy, a w sierpniu – 111,6 tys. użytkowników, z których każdy korzystał przeciętnie minutę i 42 sekundy.

Potem witryna miała zwykle od 130 tys. do 200 tys. odwiedzających miesięcznie. W styczniu 2026 roku osiągnęła swój rekord, przyciągając 196,7 tys. internautów, każdego przeciętnie na 3 minuty i 35 sekund.
To jednak wciąż o wiele za mało, by awansować do czołówki serwisów show-biznesowych. Jak opisywaliśmy niedawno, w czerwcu na pozycję lidera awansował Pudelek, wyprzedzając prowadzącego przez wiele miesięcy Pomponika. Zajmujący dziesiątą pozycję dział show-biznesowy portalu "Super Expressu" zanotował zaś 1,28 mln użytkowników oraz 2 minuty i 29 sekund średniego czasu korzystania.
Koszty trzy razy wyższe od przychodów
Spółka zarządzająca Blask Online w zeszłym roku wypracowała 240,6 tys. zł przychodów reklamowych. Koszty jej działalności operacyjnej były ponad trzykrotnie wyższe, sięgając 833,4 tys. zł, z czego 442,6 tys. przeznaczono na usługi obce, a 352,4 tys. na wynagrodzenia.

Zarząd wyjaśnił w sprawozdaniu, że wydatki były tak wysokie, ponieważ zeszły rok to "okres intensywnego budowania fundamentów organizacyjnych, produktowych i rynkowych". Wyliczono, że spółka "w krótkim czasie stworzyła autorski portal internetowy, zbudowała podstawowe struktury redakcyjne, rozwijała zaplecze technologiczne oraz osiągnęła zauważalną skalę działalności i rozpoznawalność marki".
– Poniesione wydatki miały charakter rozwojowy i były uzasadnione strategicznie, ponieważ służyły budowie rozpoznawalności marki, zwiększeniu zasięgu projektu oraz przyspieszeniu procesu wejścia Spółki na rynek. Pomimo ujemnego wyniku finansowego, działania te przyczyniły się do istotnego wzrostu skali działalności oraz umocnienia pozycji rynkowej Spółki – dodano.
Wydawca Blask Online nie miał innych źródeł przychodów, więc zanotował 592,9 tys. zł straty netto. Zgodnie z decyzją wspólników owa strata ma zostać pokryta z przyszłych zysków.

Na bieżący rok zapowiedziano m.in. rozwój kanału youtube’owego Blask Online oraz "zwiększanie poziomu monetyzacji treści i kanałów komunikacji". – Pomimo poniesienia straty w 2025 r., Zarząd ocenia pierwszy rok działalności jako okres skutecznego budowania marki, produktu i zaplecza organizacyjnego, stanowiący solidną podstawę dla dalszego wzrostu w kolejnych latach – podkreślono.
W bilansie finansowym wydawcy Blask Online strata spowodowała, że chociaż do 300 tys. zł kapitału zakładowego dopłacono 200 tys. zł jako kapitał rezerwowy, na koniec 2025 roku kapitały własne były ujemne – wynosiły -92,9 tys. zł.











