O zajęciu rachunków Fundacji Niezależne Media Tomasz Sakiewicz poinformował w środę na antenie Republiki. Organizacja przez lata zbierała darowizny przeznaczane m.in. na rozwój stacji oraz wsparcie dziennikarzy. – Z informacji, które dostajemy w tej chwili z urzędów skarbowych i z banku, wynika, że bezprawnie, całkowicie i pod każdym względem, formalnie i merytorycznie, zajęto konta Fundacji Niezależne Media – powiedział Sakiewicz.
Prezes Republiki przekonywał, że dokument będący podstawą działań skarbówki nie został prawidłowo podpisany. Według niego widniał na nim jedynie komputerowy zapis nazwiska szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jana Grabca, bez podpisu odręcznego ani kwalifikowanego podpisu elektronicznego. – Urzędnik skarbowy, który na podstawie takiego pisma podjął decyzję, popełnił po prostu przestępstwo – stwierdził Sakiewicz.

Spór o 5,7 mln zł dotacji
Zajęcie kont jest kolejnym etapem sporu dotyczącego 5,7 mln zł dotacji przyznanej Fundacji Niezależne Media wiosną 2023 roku przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego. Pieniądze pochodziły z ogólnej rezerwy budżetowej i miały zostać przeznaczone na projekt "Akademia Demokracji".
Projekt zapowiadano jako program edukacyjny dotyczący prawa wyborczego, skierowany zwłaszcza do mężów zaufania i kandydatów do pełnienia tej funkcji. Miał obejmować szkolenia, 50 spotkań regionalnych, działania medialne oraz infolinię.
Według Republiki zakładano przeszkolenie około 2,5 tys. osób, natomiast z zajęć skorzystało ponad 5 tys. uczestników. Sakiewicz podał obecnie, że łącznie przeszkolono 9 tys. osób, także przy wykorzystaniu własnych zasobów fundacji i związanych z nią mediów. – Projekt został całkowicie zrealizowany. Sama KPRM stwierdziła, że o 300 proc. przekroczyliśmy jego wymagania – mówił na antenie Republiki.

Fundacja podkreśla, że KPRM w grudniu 2023 roku zatwierdziła końcowe sprawozdanie z realizacji projektu. Kancelaria premiera później zażądała jednak zwrotu dotacji, powołując się na wyniki kontroli skarbowej. – Mamy do czynienia z decyzją wydaną bez rozpatrzenia jej przez sąd. Odwołaliśmy się od tej decyzji. KPRM zamiast wysłać nasze odwołanie do sądu, w ostatnim dniu, kiedy powinien to wysłać, po prostu postanowił zająć konta – stwierdził Sakiewicz.
Kontrolerzy zakwestionowali wydatki fundacji
Realizacja "Akademii Demokracji" została w 2024 roku skontrolowana przez Izbę Celno-Skarbową w Szczecinie oraz Krajową Administrację Skarbową. Według ustaleń opisywanych wcześniej przez Wirtualnemedia.pl dotacja została "nienależnie udzielona", a część wydatków poniesiono z naruszeniem zasad uczciwej konkurencji i równego traktowania.

Kontrolerzy zwrócili uwagę m.in. na wydanie 375 tys. zł na "zestawy męża zaufania", 38 tys. zł na ich wersję "light", 217,5 tys. zł na druk biuletynu i 245 tys. zł na promocję spotkań. Zakwestionowano również promowanie projektu wyłącznie w Republice, "Gazecie Polskiej" i portalu Niezalezna.pl, bez przeprowadzenia przetargów lub konkursów ofert.
Jednym z elementów projektu była także broszura dystrybuowana przed wyborami parlamentarnymi i referendum w październiku 2023 roku. Publikacja zachęcała do czterokrotnego głosowania "nie" w referendum.
Fundacja odrzuca zarzuty kontrolerów i utrzymuje, że środki wykorzystano zgodnie z umową. Według mediów związanych z Sakiewiczem organizacja zaskarżyła decyzję o zwrocie dotacji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wnosząc również o wstrzymanie jej wykonania.

Zdaniem Sakiewicza to uderzenie w bezpieczeństwo wyborów i zastraszanie ludzi ich pilnujących, które nasiliło się, kiedy Republika zaczęła się rozwijać. – Uderzono w fundację, która przez pierwszy rok tego reżimu była wsparciem dla Telewizji Republika. Pomijając kontekst zastraszania ludzi, którzy chcą się zaangażować w pilnowanie wolnych wyborów – mówił szef Republiki.
Sakiewicz zapowiada odpowiedzialność urzędników
Prezes Republiki ocenił, że działania KPRM mają uderzyć zarówno w osoby zajmujące się kontrolą wyborów, jak i w finansowanie stacji. Podkreślił jednak, że Fundacja Niezależne Media od dłuższego czasu nie prowadzi już zbiórek na rzecz Republiki.
ZABLOKOWALI KONTA TV REPUBLIKA?! Sakiewicz ujawnia kulisy bezprawia!
– Ponad rok temu Republika zrezygnowała z Fundacji Niezależne Media, jeśli chodzi o zbieranie środków. Założyliśmy drugą fundację Telewizji Republika. Zbieramy też bezpośrednio na nasze konta – powiedział.

Już w lipcu 2025 roku stacja zaczęła zachęcać widzów do przekazywania darowizn na nowe rachunki, bezpośrednio należące do Republiki. Sakiewicz tłumaczył wówczas, że zmiana wynika z ryzyka zajęcia kont Fundacji Niezależne Media.
W środowym wystąpieniu prezes stacji zagroził konsekwencjami prawnymi i finansowymi osobom uczestniczącym w egzekucji.
– Nie pozostaną bezkarni. Trafią do więzienia, będą płacić z własnego konta, będziemy im zajmować osobisty majątek. Każdy, kto podjął tego typu działania, odpowiada własnym majątkiem – stwierdził Sakiewicz. W ocenie szefa Republiki, urzędnicy mogli odważyć się na taki krok w związku ze sporem w Prawie i Sprawiedliwości między frakcjami Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka.













