Informację przekazali w sobotę wieczorem dziennikarze TVN24 Robert Zieliński i Maciej Duda. Pojawiła się ona również na antenie stacji, a następnie została powielona m.in. przez Wirtualną Polskę, Onet, "Gazetę Wyborczą", "Rzeczpospolitą" i "Kurier Lubelski".
Wiadomość zdementował sam Stawiarski. W czasie, gdy media informowały o jego zatrzymaniu, polityk oglądał na Arenie Lublin mecz Motoru Lublin z Legią Warszawa. TVN24 zaktualizował swój materiał, dodając, że informacja o zatrzymaniu marszałka nie potwierdziła się.

– Z pierwszych informacji, do których dotarliśmy, wynikało, że zatrzymany miał być również marszałek województwa lubelskiego i były poseł PiS. Informacja ta nie potwierdziła się – napisał w social mediach Zieliński.
Dziennikarz przeprosił Stawiarskiego oraz odbiorców stacji.
– Osobiście przepraszam najbardziej zainteresowanego oraz widzów i czytelników TVN24 za przekazanie niesprawdzonej informacji – dodał.
Przeprosiny opublikowała również Wirtualna Polska. Redakcja przeprosiła marszałka, jego rodzinę i czytelników za podanie nieprawdziwej wiadomości. Autorem materiału był Szymon Jadczak, który wcześniej mówił o zatrzymaniu Stawiarskiego na antenie TVN24.

Tego dnia służby zatrzymały inną osobę związaną ze sprawą Zondacrypto - Romana Ż., wieloletniego wspólnika zaginionego założyciela giełdy Sylwestra Suszka. Do zatrzymania doszło w województwie śląskim. Prokuratura Krajowa przekazała, że powodem była obawa ucieczki mężczyzny. Podczas przeszukań zabezpieczono wartościowe przedmioty oraz dokumentację dotyczącą działalności Zondacrypto.











