Sony Ericsson: make.believe

Sony Ericsson rozpoczął kampanię wprowadzającą na rynek trzy telefony z nowej kategorii Entertainment Unlimited - Satio™, Aino™ oraz Yari™. Za adaptację globalnej kreacji oraz realizację komunikacji ATL odpowiada agencja IQ Marketing oraz AtomClick, dział interaktywny agencji.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Jest to pierwsza kampania, w której wykorzystano nową identyfikację wizualną marki Sony Ericsson oraz hasło 'make.believe'. Jej celem jest budowanie świadomości nowej kategorii telefonów na polskim rynku oferujących rozrywkę, którą można się dzielić natychmiast.

W ramach promocji telefonów Satio™, Aino™ oraz Yari™ realizowana jest szeroka kampania ATL obejmująca: spoty TV i kinowe, outdoor w największych miastach Polski, reklamy w prasie ogólnopolskiej (m.in. Elle, Logo, Machina, Playboy, Polityka, Twój Styl), Internet. Motywem przewodnim kampanii, łączącym wszystkie nośniki reklamowe, są kolorowe skoczki (space hoppery), nawiązujące do rozrywki i dobrej zabawy z przyjaciółmi. 

Działania promocyjne rozpoczęły się akcją teaserową w Internecie - pierwszy flash mob on-line. Stworzone przez internautów skoczki, zostały wypuszczone na wolność  i pojawiły się  na portalach: wp.pl, onet.pl i interia.pl.

Kampania trwa do końca grudnia 2009.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń