Stephen Allan, globalny CEO MediaComu odchodzi po 12 latach

Stephen Allan, globalny CEO agencji MediaCom (GroupM) po 12 latach pełnienia tej funkcji rozstaje się z firmą. Z początkiem lipca br. zastąpi go Nick Lawson.

bg
bg
Udostępnij artykuł:

Stephen Allan, który ma 38 lat doświadczenia w branży objął stanowisko globalnego CEO w MediaCom w 2008 roku, dwa lata zakupie tej agencji przez WPP. Wcześniej był prezesem GroupM Wielka Brytania, a wcześniej przez wiele lat był prezesem brytyjskiego MediaComu.  

Lawson zaczynał pracę w MediaCom jako media planner w latach 90. Awansował na stanowisko CEO MediaCom Wielka Brytania w 2006 roku, dwa lata później został CEO w regionie EMEA.

- Moja decyzja o ustąpieniu była najtrudniejsza, jaką podjąłem podczas 38-letniej kariery w MediaCom, ale zdecydowałem, że nadszedł czas, aby wykorzystać wszystko, czego się nauczyłem, budując i rozwijając prawdziwie globalną się. Jestem podekscytowany, że zastosuję to wszystko podejmując nowe wyzwanie - powiedział Stephen Allan. Dalszych planów zawodowych jednak nie zdradził.

Funkcję globalnego CEO MediaComu obejmie 1 lipca br. Nick Lawson.

MediaCom zatrudnia około 8 tys. osób w sieci 125 biur na całym świecie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń