Sylwester przy cavie

Najgłośniejszy wieczór w roku wymaga odpowiedniej oprawy. Wcale nie musi być z przytupem i fajerwerkami, ale Nowy Rok wypada powitać - obowiązkowo toastem. Z radością, i za szczęście!

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Podobno największą fanką szampana była Marilyn Monroe. W demonstrowaniu sympatii do bąbelków biła na głowę nawet samego Napoleona Bonaparte, który świętował batalistyczne sukcesy, odkorkowując butelki właśnie tego trunku. Najseksowniejsza blondynka świata uprzyjemniała sobie codzienność degustowaniem szampana, i - od czasu do czasu - kąpielami w nim, zużywając na jeden mocno luksusowy seans około 350 butelek. Ciekawe, jak wyglądał sylwester w wydaniu bogini MM…

Zwykli śmiertelnicy w noc sylwestrową raczej nie pławią się w szampanie, ale korki strzelają o północy na każdym balu i prawie w każdym domu. Wszak wieść głosi, że tylko ten jeden jedyny toast w roku wróży rychłą pomyślność. By wróżba się spełniła, wcale nie musi być wznoszony, kojarzonym z agentem 007 Jamesem Bondem, słynnym Dom Pérignon.

Ostatnimi laty coraz większą popularnością cieszy się hiszpańska cava, która – mimo identycznego brzmienia nazwy – z popularnym napojem kofeinowym nie ma nic wspólnego. Prawie nic. Za to z szampanem – sporo. Tak jak on ma fanów na całym globie, jak on powstaje w procesie wtórnej fermentacji w butelce, i potrafi równie mocno zakręcić w głowie.

Ojczyzną cavy jest Katalonia, a konkretnie region Penedés nieopodal Barcelony. Delikatne, musujące wino występuje w czterech odmianach: wytrawnej, półwytrawnej, półsłodkiej i bardzo słodkiej, serwowanej do deserów. Kochają je nie tylko Hiszpanie – ma rzesze fanów w Niemczech, Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych. I coraz więcej Polaków wita nim Nowy Rok, by – po pierwszej degustacji – każdy kolejny sylwester spędzać przy cavowych toastach…

Jak to z każdym trunkiem bywa, cava cavie nierówna. Ta najlepsza, prawdziwa, godna swej nazwy, powstaje według ściśle określonych procedur, a proces dojrzewania wynosi minimum dziewięć miesięcy.

Przykładem takiego trunku jest Cava Semi Seco, produkowana przez prestiżowy dom winiarski Pere Ventura. To mieszanka trzech szczepów: Xarello, Macabeo i Parellada. Półwytrawne, przyjemnie musujące jasnosłomkowe wino, po uwolnieniu z butelki roztacza wokół aromat cytrusów z iberyjskich gajów, i smakuje słodyczą dojrzewających pod lazurowym niebem owoców. W odróżnieniu od innych cav, słodycz jest tu idealnie zrównoważona z kwasowością, szczególnie w końcowej fazie smakowania.

Kunszt bąbelków Cava Semi Seco poznamy, zestawiając je z truskawkami lub deserami, oczywiście niezbyt słodkimi. Efekt? Smakowe dolce vita, tyle że w iście hiszpańskim wydaniu. Bo esencją stuprocentowej cavy jest radość – oto sekret jej smaku. I choć bywa określana jako „wino z nerwem”, na nerwy degustujących działa wręcz kojąco, choć do zabawy – a jakże! – pobudza, bardziej niż tradycyjna kawa. Udanych sylwestrowych fiest, i „Do siego roku”!

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Żurnalista kontratakuje. YouTube zablokował film Wątora po skardze o zniesławienie

Żurnalista kontratakuje. YouTube zablokował film Wątora po skardze o zniesławienie

Republika i TVN24 tracą, TVP Info powoli odbudowuje widownię

Republika i TVN24 tracą, TVP Info powoli odbudowuje widownię

"Mam Talent!" z większą widownią niż przed rokiem. TVN wygrywa w sobotnie wieczory

"Mam Talent!" z większą widownią niż przed rokiem. TVN wygrywa w sobotnie wieczory

Nowe informacje ws. przejęcia właściciela TVN. Będzie udział kontrowersyjnego inwestora?

Nowe informacje ws. przejęcia właściciela TVN. Będzie udział kontrowersyjnego inwestora?

TVP szykuje dwa benefisy. Pierwszy już na Wielkanoc

TVP szykuje dwa benefisy. Pierwszy już na Wielkanoc

To miała być odtrutka na X. Teraz szef Bluesky rezygnuje

To miała być odtrutka na X. Teraz szef Bluesky rezygnuje