Nazwa leku w piosence Taco Hemingwaya. Sprawdziliśmy, co może grozić raperowi

Raper Taco Hemingway trafił pod lupę Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. Wszystko za sprawą jego nowej piosenki "Zakochałem się pod apteką", w której pada nazwa leku bez recepty. Utwór stał się tiktokowym viralem. Efekt? Użytkownicy platformy zaczęli masowo wykupować lek. Sprawdziliśmy, jakie kolejne kroki może podjąć Urząd oraz co grozi artyście.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Nazwa leku w piosence Taco Hemingwaya. Sprawdziliśmy, co może grozić raperowi
Taco Hemingway, fot. kadr z youtube'a

"Był rok dwa tysiące dwunasty/ Pierwsze wąsy, prawo jazdy/ W oczach jeszcze iskierki nadziei/ Zanim zbladły, zanim zgasły/ Idę rano po Solpadeinę/ Stoi postać jej głowa jest w dymie" – brzmią wersy utworu Taco Hemingwaya.

Na YouTubie piosenka od publikacji 19 grudnia ub.r. zanotowała 2,2 mln odtworzeń

Efektem viralowej piosenki stały się tiktoki, w których użytkownicy chwalą się, że kupili lek, nazywany "merchem" artysty.

Virale uruchomiły zwiększoną sprzedaż leku, czemu postanowił się przyjrzeć Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Weryfikuje on czy utwór "Zakochałem się pod apteką" może zostać uznany za nieuprawnioną reklamę produktu leczniczego.

– Z tego co słyszałam z doniesień medialnych, użycie nazwy leku w piosence spowodowało, że lek masowo znika z aptek, co oznacza, że może być uznane za jego skuteczną reklamę – mówi w rozmowie z Wirtualnmedia.pl Katarzyna Czyżewska, wspólnik, adwokat w Czyżewscy kancelaria adwokacka.

Dodaje, że ta konkretna sytuacja może być zatem rozpatrywana w kategoriach reklamy. Należy pamiętać, że niezależnie czy reklama leku spełnia czy nie wymogi ustawowe, prawo farmaceutyczne, które to reguluje, stwierdza że reklama powinna być prowadzona przez lub na zlecenie podmiotu odpowiedzialnego czyli firmy farmaceutycznej.

Główny Inspektor Farmaceutyczny zapewne zwróci się do producenta leku z prośbą o informację, czy zlecono artyście użycie w piosence nazwy leku. Formalnie takie pytanie musi być zadane.

– Jeżeli nastąpiło to na zlecenie firmy, to ona będzie adresatem decyzji, nakazującej wstrzymanie reklamy z uwagi na to, że nie spełnia przepisów. Jeżeli jednak artysta użył nazwy leku bez konsultacji z producentem, wtedy mamy przypadek prowadzenia reklamy produktu leczniczego bez zlecenia podmiotu odpowiedzialnego, czyli przez osobę nieuprawnioną – wyjaśnia Czyżewska.

Wysokie kary finansowe

– Zgodnie z prawem farmaceutycznym, prowadzenie reklamy produktów leczniczych w sytuacji, w której nie jest się do tego uprawnionym, stanowi przestępstwo karne i podlega grzywnie. Może ona wynosić nawet do 540 stawek dziennych, gdzie stawka wynosi od 10 zł do 2 tys. zł – dodaje.

Producent leku mógłby również mieć roszczenia w sytuacji w której piosenka np. ośmieszałaby produkt, dyskredytowała go itp. Wówczas mamy do czynienia z ochroną dóbr osobistych producenta i jego produktu. Natomiast w tej konkretnej sytuacji, gdy lek nie został przedstawiony w negatywnym świetle, działania ograniczą się zapewne do poinformowania organów ścigania przez Głównego Inspektora Farmaceutycznego o prowadzeniu reklamy przez osobę nieupoważnioną – autora piosenki.

Katarzyna Czyżewska przytacza, że kilkanaście lat temu Główny Inspektor Farmaceutyczny nakazał wstrzymanie niezgodnej z przepisami reklamy adresowanej przez Teatr Kamienica. W jednej ze sztuk prezentowanych na deskach tego teatru padało hasło reklamujące produkt na choroby układu krążenia.

Artysta może być oskarżony o przestępstwo

– Podejrzewam, że jeżeli organ faktycznie stwierdzi, że nazwa leku nie padła w piosence na zlecenie producenta, wyda podobną decyzję adresowaną do artysty Taco Hemingwaya i może rozważyć skierowanie zawiadomienia do organów ścigania o tym, że miało miejsce przestępstwo w postaci prowadzenia reklamy przez osobę nieuprawnioną – stwierdza adwokat.

– Z tego co mi wiadomo, jeszcze nie podjęto decyzji o zdjęciu reklamy. Jeżeli zostanie wydana, artysta będzie musiał zastosować się do niej. W innym przypadku także popełni przestępstwo, zagrożone grzywną Te decyzje są dość sprawnie wydawane, więc można spodziewać się szybkiej reakcji. Główny Inspektorat Farmaceutyczny jest w stanie przeprocesować to w ciągu kilku tygodni – podsumowuje Czyżewska.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Oto najpopularniejsi polscy politycy na YouTube. Sprawdziliśmy, ile na tym zarabiają

Oto najpopularniejsi polscy politycy na YouTube. Sprawdziliśmy, ile na tym zarabiają

Dlaczego Zero TV potrzebuje brokera reklamowego? Rynek nie ma złudzeń

Dlaczego Zero TV potrzebuje brokera reklamowego? Rynek nie ma złudzeń

Nie tylko w Agorze. Tyle osób zwolniono w Grupie ZPR Media

Nie tylko w Agorze. Tyle osób zwolniono w Grupie ZPR Media

EBU chce więcej dla Telewizji Polskiej. Przyczyną inflacja

EBU chce więcej dla Telewizji Polskiej. Przyczyną inflacja

Dlaczego warto reklamować się w radiu?
Materiał reklamowy

Dlaczego warto reklamować się w radiu?

Byli pracownicy Wirtualnej Polski w Iberionie. Wydawca porządkuje strukturę

Byli pracownicy Wirtualnej Polski w Iberionie. Wydawca porządkuje strukturę