"Teleexpress" ma 40 lat. Historia programu z krótkimi newsami i luzem

26 czerwca 1986 roku o godzinie 17.15 na antenę TVP wjechał "ekspres informacyjny". Miał być szybki, zwięzły i nowoczesny, a przy tym dostarczać widzom najważniejsze wiadomości dnia w zaledwie kilkanaście minut. Niewielu przypuszczało wówczas, że "Teleexpress" stanie się jednym z najtrwalszych fenomenów polskiej telewizji.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
"Teleexpress" ma 40 lat. Historia programu z krótkimi newsami i luzem
Maciej Orłoś w "Teleexpressie" w latach 90.

W połowie lat 80. programy informacyjne i publicystyczne Telewizji Polskiej rządziły się zupełnie innymi prawami. Dominował w nich oficjalny ton, starannie wyreżyserowana forma i powaga właściwa mediom państwowym. Prezenterzy odczytywali przygotowane wcześniej teksty, a znaczną część czasu antenowego zajmowały relacje z działalności władz oraz oficjalne komunikaty. Trudno było w takich warunkach stworzyć program, który szczególnie zainteresowałby młodszych widzów.

"Teleexpress" miał trafić do młodych

"Teleexpress" miał być odpowiedzią na ten problem. Za jego twórcę uznawany jest Józef Węgrzyn, jeden z najbardziej doświadczonych ludzi telewizji tamtych czasów. W swojej karierze współtworzył wiele popularnych programów, a z czasem zyskał opinię człowieka mającego wyjątkowe wyczucie telewizyjnych formatów. Sam pomysł nie był jednak w pełni jego autorstwa. To Aleksander Perczyński, ówczesny dyrektor generalny TVP polecił mu przygotowanie "dziennika dla młodzieży", proponując przy tym gotowy tytuł "Teleexpress".

Węgrzyn, który pracował wówczas w Warszawskim Ośrodku Telewizyjnym, zgromadził wokół siebie zespół sprawdzonych dziennikarzy. Ważną rolę w tworzeniu programu odegrał Andrzej Turski, związany wcześniej z Polskim Radiem. To właśnie on wniósł do projektu radiowy sposób myślenia o informacji.

Jak po latach wspominali dziennikarze związani z Teleexpressem, program był w pewnym sensie "radiem z wizją". Liczyła się nie tylko szybkość przekazu, ale przede wszystkim umiejętność utrzymania uwagi odbiorcy, sprawne przechodzenie między tematami i przekazywanie wielu informacji w krótkim czasie.

Twórcy od początku wiedzieli, że nie chcą powielać formuły tradycyjnych dzienników telewizyjnych. Program miał być, jak wspominali, "szybki, dowcipny i inteligentny".

Sam Węgrzyn kierował się zasadą: "Nieważne, czy informacja będzie krótka lub długa. Musi trwać tyle, ile utrzyma temperaturę". Ta filozofia znalazła odbicie w programie. Zamiast długich materiałów proponowano krótkie informacje, zamiast podniosłego tonu stawiano na tempo, a obok polityki znalazło się miejsce dla sportu, kultury i codziennych ciekawostek. Już od pierwszych wydań było jasne, że TVP zaproponowała coś, czego wcześniej w Polsce nie było.

Początkowo "Teleexpress" nie na żywo

Pierwsze wydanie "Teleexpressu" pozostaje do dziś w pewnym stopniu zagadką. Program nie jest ogólnie dostępny, a nawet nie ma pewności, czy zachował się w telewizyjnych archiwach. Stąd biorą się również rozbieżności dotyczące osoby prowadzącego premierowe wydanie. Według części źródeł 26 czerwca 1986 roku przed kamerą stanął Wojciech Mazurkiewicz, według innych był to Wojciech Reszczyński.

Wiadomo natomiast, że początkowo "Teleexpress" nie był nadawany na żywo. Program nagrywano wcześniej w studiu, starając się jednak stworzyć u widzów wrażenie, że wszystkie wydarzenia relacjonowane są w czasie rzeczywistym. Z tamtego okresu pochodzi anegdota wspominana przez twórców programu. Wojciech Reszczyński miał podobno unikać pojawiania się publicznie w okolicach godziny 17. Wszystko po to, by przypadkowi przechodnie nie spotkali go na ulicy w czasie, gdy na ekranach telewizorów prowadził właśnie Teleexpress. Taki widok mógłby bowiem zdradzić, że "nadawany na żywo" dziennik w rzeczywistości został zarejestrowany wcześniej.

Sam program przez niemal czterdzieści lat zachowywał podobną strukturę. Oprócz najważniejszych wiadomości z kraju i ze świata prezentowano w nim informacje nadsyłane przez telewidzów, ciekawostki ze świata kultury popularnej, nieodłączny "Telehit" czy materiały pokazujące absurdy i osobliwości życia codziennego. To właśnie połączenie informacji, rozrywki i tematów bliskich zwykłym widzom stało się jednym ze znaków rozpoznawczych audycji.

Żarty w "Teleexpressie"

"Teleexpress" od początku wyróżniał się także na tle innych programów informacyjnych większą swobodą prowadzących. Dzięki temu między prezenterami a widzami wytwarzała się szczególna więź. Dla wielu odbiorców nie byli oni anonimowymi lektorami odczytującymi wiadomości, lecz dobrze znanymi gospodarzami programu, którzy towarzyszyli im przez lata.

Wśród najbardziej rozpoznawalnych prowadzących oprócz Wojciecha Reszczyńskiego byli Hanna Lis, a także Maciej Orłoś, związany z programem przez ponad ćwierć wieku i dla wielu widzów będącego jego najbardziej charakterystyczną twarzą. Równie ważną rolę odegrali dziennikarze przygotowujący stałe rubryki. Trudno wyobrazić sobie "Teleexpress" bez muzycznych materiałów Marka Sierockiego czy Hirka Wrony. W pamięci wielu widzów zapisał się również dział "Depesze", który w pierwszych latach emisji współtworzyli Magdalena Olszewska, Jolanta Fajkowska i Wojciech Nowakowski.

Jak się okazało, Teleexpress szybko stał się zjawiskiem dostrzeżonym także poza Polską. Już rok po starcie programu zagraniczna prasa określała go jako medialny fenomen. Matthew C. Vita z "Los Angeles Times" pytał retorycznie: "Kto mówi, że wiadomości telewizyjne w Europie Wschodniej nie mogą być zabawne?" W tym samym tekście program opisano jako "niekonwencjonalny, dowcipny magazyn informacyjny, który pobił rekordy oglądalności i stał się najchętniej oglądanym programem w kraju".

Nie oznacza to jednak, że historia "Teleexpressu" składała się wyłącznie z lekkich tematów i sympatycznych anegdot. W ciągu kolejnych dekad kilkakrotnie stawał się także bohaterem głośnych sporów. Jednym z przykładów był program z udziałem gen. Wojciecha Jaruzelskiego. W studiu towarzyszyła mu grupa młodych ludzi, którzy w ramach pozornie "spontanicznej" rozmowy zadawali przywódcy pytania. Po latach prowadzący Wojciech Reszczyński określał to wydarzenie krótko: "Klasyczna pokazówka".

Ten sam "Teleexpress", który bywał wykorzystywany do propagandowych przekazów, potrafił również irytować partyjnych decydentów. Twórcy programu starali się przemycać tematy niewygodne dla władz lub przedstawiać rzeczywistość w sposób odbiegający od oficjalnej narracji. Józef Węgrzyn opowiadał, że "po takich informacjach czekało się zawsze na telefon z KC". Jak relacjonował, kończyło się zwykle na upomnieniach i naciskach, bo kierownictwo telewizji nie chciało rezygnować z programu cieszącego się ogromną popularnością.

Paradoksalnie, "Teleexpress" bez większych problemów przetrwał zarówno schyłek PRL, jak i transformację ustrojową. Najdłuższa przerwa w jego emisji nastąpiła dopiero pod koniec 2023 roku, gdy w związku ze zmianami w mediach publicznych na blisko dwa tygodnie zniknął z anteny. W jego miejscu emitowano jedynie planszę z muzyką. "Teleexpress" wrócił do widzów 4 stycznia 2024 roku.

Obchody jubileuszu mają rozbudowany, ogólnopolski charakter. W planach są m.in. wydarzenia plenerowe, spotkania z twórcami programu oraz specjalny przejazd jubileuszowego pociągu na trasie Warszawa-Opole, związany z inauguracją opolskiego festiwalu muzycznego. W przedsięwzięcie zaangażowani mają być także obecni prowadzący "Teleexpress", którzy pojawią się podczas wydarzeń towarzyszących.

źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Radni zdecydowali: Adam Michnik honorowym obywatelem Warszawy

Radni zdecydowali: Adam Michnik honorowym obywatelem Warszawy

Kanał Zero żegna się z autorem, który chce odwołania Trzaskowskiego. Stanowski: działalność quasi-polityczna

Kanał Zero żegna się z autorem, który chce odwołania Trzaskowskiego. Stanowski: działalność quasi-polityczna

Szklany sufit nie pękł, tylko zmienił kształt. Kobiety o pracy w mediach

Szklany sufit nie pękł, tylko zmienił kształt. Kobiety o pracy w mediach

Kampania VML Poland z Grand Prix i dwoma złotymi Lwami w Cannes

Kampania VML Poland z Grand Prix i dwoma złotymi Lwami w Cannes

TVP VOD, Pilot WP i Player z najmniejszymi opóźnieniami meczu mundialu

TVP VOD, Pilot WP i Player z najmniejszymi opóźnieniami meczu mundialu

Newsmax Polska potwierdza współpracę z Polsat Box i Polsat Media

Newsmax Polska potwierdza współpracę z Polsat Box i Polsat Media