Staniszewski w latach 2017-2019 był członkiem zarządu Polskiego Radia. Wcześniej przez lata był związany z rynkiem prasowym jako zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Wprost", publicysta "Do Rzeczy", redaktor naczelny kwartalnika "Rzeczy Wspólne" i szef działu krajowego "Rzeczpospolitej". W latach 2019-2022 był prezesem państwowej spółki Techfilm, zajmującej się produkcją, postprodukcją i dystrybucją filmów, nagrań wideo i programów telewizyjnych.
Kilkanaście lat temu był także doradcą zarządu Telewizji Superstacja. W ostatnich latach pracował w Republice jako wydawca. Często pojawiał się też na antenie w roli komentatora. W maju 2024 r. Staniszewski razem z m.in. Wiktorem Świetlikiem uruchomił na YouTube kanał Dobitnie (obecnie 93,5 tys. subskrybentów). W projekt zaangażował się też Sławomir Jastrzębowski.

Współpraca z Fratrią czy Newsmax Polska?
Staniszewski nie chce zdradzić, kto stoi za propozycją, którą mu złożono. Dziennikarze Republiki twierdzą w nieoficjalnych rozmowach, że chodzi o Fratrię, właściciela m.in. telewizji wPolsce24, portalu wPolityce.pl i tygodnika "Sieci". — Nic nie wiem o tej sprawie — mówi Wirtualnemedia.pl Jacek Karnowski, członek zarządu Fratrii.
Od innego przedstawiciela firmy słyszymy, że rozmowy mogą być na wstępnym etapie. W czwartek wieczorem ofertę programową i twarze ma zaprezentować nowy konserwatywny kanał Newsmax Polska, który będzie działać na podstawie franczyzy udzielonej przez amerykańskiego nadawcę operatorowi Telekom Srbija. Wśród twarzy nowej stacji mogą być osoby wcześniej związane z Republiką.
Staniszewski zapewnia, że jest gotowy nadal pojawiać się na antenie Republiki w roli komentatora. — Rozstaliśmy się w przyjaźni, zgodzie. Lubię Michała Rachonia i Tomka Sakiewicza. Porozmawialiśmy normalnie. Nie było żadnych złych emocji. Czasami kończy się pewien etap współpracy z pełnym zrozumieniem dwóch stron. Michał powiedział, że chętnie będą mnie zapraszać do studia jako komentatora. Pozostajemy w przyjaźni i współpracy — zapewnia były wydawca Republiki.

Odejścia z Republiki
W ostatnim czasie z Republiką pożegnali się m.in. Anna Popek i Łukasz Jankowski, którzy zasilili konkurencyjną telewizję wPolsce24. Republika boryka się z bojkotem reklamodawców. Niedawno Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie zgodziła się na rozłożenie rocznych rat za koncesję na raty miesięczne. Nie przychyliła się też do wniosku nadawcy o umorzenie odsetek.
Dziennikarze i pracownicy techniczni w nieoficjalnych rozmowach narzekają na opóźnienia w wypłatach. — Patrząc na inne telewizje, to my płacimy nawet szybciej, ale próbuję przyzwyczaić ludzi do tego, że to nie jest typowa firma, w której pierwszego dostaje się pieniądze na rachunek. Są takie media, już nie będę wymieniał nazwy, gdzie po dwóch miesiącach od wystawienia rachunku dostaje się pieniądze. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego — powiedział Wirtualnemedia.pl prezes Republiki Tomasz Sakiewicz.

— Nie będę ściemniał, jest dramat. Nie otrzymałem ani złotówki od grudnia i z tego, co wiem, to wielu ludzi jest w takiej sytuacji. Wpłaty ze zbiórek na stację są chyba nieregularne — mówił jeden z nich pod koniec marca. — Sytuacja jest krytyczna, ludzie mają kredyty i nie mogą ich spłacać — stwierdził miesiąc później inny dziennikarz, którego zdaniem wiele osób z redakcji chce przejść do stacji Newsmax Polska.












