"To był nasz pomysł". Była agencja oskarża twórców kampanii Helleny

Nowa kampania Oranżady Hellena miała zachwycać rozmachem i grą na narodowej dumie. Problem w tym, że — jak twierdzi były szef kreacji agencji Grandes Kochonos i jej współwłaściciel — niemal identyczny koncept został przedstawiony Colian już w 2015 roku, lecz wtedy go odrzucono. Dziś podobna idea wróciła w reklamach przygotowanych przez LoveBrands Group. Pojawiły się oskarżenia o wykorzystanie cudzego pomysłu. Agencja i firma odpierają jednak te zarzuty.

Beata Goczał
Beata Goczał
Udostępnij artykuł:
"To był nasz pomysł". Była agencja oskarża twórców kampanii Helleny
Klaudia Halejcio w nowej reklamie Oranżady Hellena

Od około miesiąca firma Colian prowadzi nową kampanię Oranżady Hellena pod hasłem "Jest się czym chwalić". Pokazuje w niej, jak Polacy są postrzegani przez obcokrajowców. W trzech spotach, obok Kuby Wojewódzkiego, występują: Klaudia Halejcio oraz Julia Żugaj. Każde z nich zabiera widzów w daleką podróż – na rejs luksusowym statkiem po Karaibach, imprezę na kalifornijskiej plaży oraz do skąpanego w deszczu Londynu.

Za kompleksowe przygotowanie i realizację kampanii – obejmującej telewizję, digital i outdoor – odpowiada agencja LoveBrands Group.

"Ten pomysł pokazaliśmy Colianowi już w 2015 roku"

Jak się dowiedzieliśmy, koncept tej kampanii nie jest jednak nowy. Firma Colian miała się z nim zapoznać już wiele lat temu, na etapie prezentacji ofert. Ale wówczas nie była nim zainteresowana.

Było to w 2015 roku. Wówczas, w organizowanym przez Colian przetargu na obsługę reklamową Oranżady Hellena brała udział agencja Grandes Kochonos.

Jak relacjonuje nam Michał Sorówka, wieloletni dyrektor kreatywny i współwłaściciel Grandes Kochonos, agencja przygotowała na etapie prezentacji dwa albo trzy koncepty kreatywne.

– Jeden był szczególnie udany. Opierał się na idei dość przewrotnej. Polacy raczej reprezentowali kompleks niższości wobec tzw. starego Zachodu. Postanowiliśmy to przełamać. Ideą kampanii był czasem wręcz absurdalny zachwyt nad naszym krajem i jego mieszkańcami, spowodowany smakiem Oranżady Hellena. Dotąd nieznanej za granicą – wspomina Michał Sorówka w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Bogusław Linda nad Lazurowym Wybrzeżem

– Obcokrajowcy piją ją "u siebie" w różnych okolicznościach. Dopiero ją poznają, kosztują jej i są zachwyceni. W ich wyobrażeniu Polska staje się krajem, który musi być wspaniały, skoro udaje nam się wyprodukować tak niezwykły napój, a Polacy fantastycznymi, pięknymi, wesołymi ludźmi – opowiada.

Bohaterem jednego z filmów był Bogusław Linda, który siedzi na lunchu, kolacji w restauracji na skarpie, na tle Lazurowego Wybrzeża i przysłuchuje się rozmowom wytwornych Francuzów. Ci zamiast szampana piją Oranżadę Hellenę. Dyskusje toczą się wokół kraju, który wyprodukował tak niezwykły napój.

Tematy dotyczą pogody, jedzenia i ludzi, którzy zawsze muszą być happy. Wszystkiemu przysłuchuje się milczący Bogusław Linda. Na koniec jedna z bardzo atrakcyjnych kobiet zwraca się do bohatera z pytaniem:

– Czy wszyscy Polacy są tacy piękni jak Pan?

– Ja jestem najbrzydszy – odpowiada w swoim stylu Bogusław Linda.

To miał być format na wiele lat

Michał Sorówka ujawnia, że ówczesna kampania miała być multicelebrycka. Różni celebryci mieli znajdować się w zagranicznych "okolicznościach" i puentować "achy" i "ochy".

– To był format na wiele lat – mówi. – Jako debrief klient poprosił o dopisanie innych spotów na Bogusława Lindę – dodaje.

Powstał więc scenariusz numer dwa: party w Hollywood nad basenem. – Znany dziś z kampanii Helleny, tyle że występuje w nim nie Bogusław Linda, ale Klaudia Halejcio – wskazuje Michał Sorówka. Zdradza też, że agencja dostała nawet zgodę od agenta Bogusława Lindy, który – jak twierdzi – był zachwycony tym pomysłem.

Klient nas poprosił o sprawdzenie kosztów. Zainwestowaliśmy w ten przetarg. Wydawało się, że wszystko jest na dobrej drodze. Powstały animatiki, żeby jeszcze bardziej przybliżyć klientowi ideę. Niestety, Colian zdecydował się na inną kampanię, której gwiazdą został Kuba Wojewódzki. A kampania z Lindą poszła do szuflady. Dodam, że klient pomysłu nie kupił, a wszystko rozegrało się w fazie przetargowej. Prawa do niego pozostały przy Grandes Kochonos.

Michał Sorówka
wieloletni dyrektor kreatywny w Grandes Kochonos

I choć agencja Grandes Kochonos później pracowała dla tego marketera, to nie zrealizowała wspomnianej kampanii, robiła dla niego inne projekty.

Podpisuje się pod konceptem

– Nie tak dawno w telewizji i social mediach pojawiła się kampania, wypisz wymaluj, jak ta, którą pokazywaliśmy wiele lat temu. Byłem bardzo zdziwiony, bo takie rzeczy zwykle się nie dzieją. Kampania uszyta "na miarę" i odrzucona, raczej już nie wraca, bo zmieniają się czasy i potrzeby marki. Jak widać, tym pomysłem wyprzedziliśmy czasy. Dziś faktycznie wielu obcokrajowców odkrywa Polskę i są nią prawdziwie zachwyceni. Co również i mnie cieszy – mówi.

– Smuci natomiast to, że agencja LoveBrands Group, która doskonale nas zna (była częścią grupy Grandes Kochonos) i ma wszelakie możliwości załatwienia praw do koncepcji, mimo wszystko, tego nie robi. Ostatecznie, podpisuje się bezczelnie pod cudzym konceptem. Smutne, ale prawdziwe – komentuje Michał Sorówka.

Autorami tego pomysłu byli Bartek Gryś (copywriter) i Kuba Gajos (art director). Michał Sorówka z Pawłem Nowakowskim zadbali o dopracowanie projektu, potem realizację w formie animatika. Animatik trafił w ręce niedoszłego klienta.

Aktualnie spółka Grandes Kochonos jest w likwidacji i nie działa na rynku reklamowym.

– I to sprawia, że można próbować nie liczyć się z naszymi prawami do tego konceptu? – pyta retorycznie rozgoryczony Michał Sorówka.

LoveBrands Group odpiera zarzuty

O ustosunkowanie się do opisanych tu "zarzutów" poprosiliśmy zarówno agencję LoveBrands Group, jak i firmę Colian.

"Oświadczam, że LoveBrands Group skutecznie nabyła autorskie prawa majątkowe do koncepcji i scenariuszy wyprodukowanych reklam dla marki oranżada Hellena od ich autorów. Znani Spółce autorzy przekazali formalnie majątkowe prawa autorskie do koncepcji oraz scenariuszy reklam i nie ma w tym zakresie żadnych roszczeń podmiotów trzecich. Bazując na tych zapewnieniach Spółka, działając w dobrej wierze i zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie regułami postępowania, zawarła z nimi stosowne umowy regulujące m.in. nabycie autorskich praw majątkowych do koncepcji scenariuszy reklam, w oparciu, o które zostały następnie one wyprodukowane i wdrożone do emisji na zlecenie firmy Colian. W związku z dalszym transferem tych praw przez Spółkę na rzecz Colian, Colian jest uprawniony do koncepcji i scenariuszy/skryptów wyprodukowanych reklam. Dotychczas ani Grandes Kochonos, ani żaden inny podmiot nie przedłożyły informacji lub dokumentów w jakikolwiek sposób uprawdopodabniających zarzut naruszenia praw autorskich przez Spółkę lub Colian. Nie ma więc podstaw, aby - na jakiejkolwiek podstawie – kwestionować prawa Spółki do scenariuszy Reklam, które nabyła od ich Autorów".

oświadczenie LoveBrands Group

Dorota Bieniek z LoveBrands poproszona o podanie nazwisk autorów pomysłu, od których agencja miała nabyć prawa do scenariuszy reklam, odmówiła. – Umowy z podwykonawcami są objęte tajemnicą, a ustawa RODO nie pozwala na przekazywanie mi danych osobowych. Autorzy zostali podani do instytucji dbającej o prawa autorskie twórców – poinformowała nas Dorota Bieniek.

Z kolei Rafał Rosiak, specjalista ds. PR w firmie Colian, w odpowiedzi na nasze pytania przekazał, że Colian realizuje działania marketingowe we współpracy z partnerami kreatywnymi, którzy odpowiadają za proces przygotowania i realizacji kampanii, w tym kwestie związane z prawami autorskimi i pozyskiwaniem stosownych licencji.

– Z informacji przekazanych nam przez agencję LoveBrands realizującą projekt wynika, że posiada ona odpowiednie prawa do wykorzystania wszystkich elementów kreatywnych użytych w kampanii – zaznaczył.

I dodał: – Ze strony Colian potwierdzamy, że kampania jest realizowana w oparciu o obowiązujące umowy oraz standardowe procedury współpracy z partnerami zewnętrznymi.

"Prawa należały do agencji, a nie autorów"

Po uzyskaniu odpowiedzi od agencji LoveBrands wróciliśmy z kolejnymi pytaniami do Michała Sorówki – w odniesieniu do zapewnień, że agencja nabyła prawa do scenariuszy reklam od ich autorów oraz autorskie prawa majątkowe.

W jego ocenie nie jest to możliwe. Jak mówi, Bartek Gryś i Kuba Gajos, którzy tworzyli koncept reklamy z Bogusławem Lindą w 2015 roku, byli etatowymi pracownikami agencji Grandes Kochonos. Pracowali na rzecz agencji, i praw majątkowych osobiście do stworzonych konceptów nie mieli.

– Prawa te miała agencja Grandes Kochonos. A Colian i LoveBrands Group nie kupiły od nas tego konceptu. Koncept prezentacyjny był i jest naszą własnością – podkreśla stanowczo Michał Sorówka. Zaznacza też, że firma Colian nie płaciła agencji Grandes Kochonos miesięcznie za jej pracę, więc tym samym nie nabywała praw do niej.

Zaznacza przy tym, że pomysł na kampanię został przedstawiony firmie Colian podczas prezentacji.

– Klient nabywał prawa do takiego konceptu dopiero w momencie, w którym kampania była realizowana, trafiała do mediów. Tamten pomysł nigdy nie ujrzał światła dziennego. Nigdy nie wyszedł poza animatik i agenta Bogusława Lindy – wyjaśnia Michał Sorówka podkreślając, że nikt z agencji Grandes Kochonos nie wyraził zgody na wykorzystanie tego pomysłu bez uregulowania praw do niego.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ruszamy z #WM GLOBAL. Szybki przegląd newsów ze świata mediów i reklamy

Ruszamy z #WM GLOBAL. Szybki przegląd newsów ze świata mediów i reklamy

Dziennikarz wPolsce24 upomniany przez szefostwo. Poszło o "bydło konstytucyjne"

Dziennikarz wPolsce24 upomniany przez szefostwo. Poszło o "bydło konstytucyjne"

Nominaci z czasów PiS powalczą o odszkodowania? Szef nadzoru w TVP: to prywatne spotkania

Nominaci z czasów PiS powalczą o odszkodowania? Szef nadzoru w TVP: to prywatne spotkania

Radio znanego nadawcy telewizyjnego wciąż nie nadaje. "Czasochłonny proces"

Radio znanego nadawcy telewizyjnego wciąż nie nadaje. "Czasochłonny proces"

Znamy ceny reklam w Kanale Zero TV. Do 3 tys. zł za spot

Znamy ceny reklam w Kanale Zero TV. Do 3 tys. zł za spot

Widownia serialu "Zaraz wracam" w TVP1.

Widownia serialu "Zaraz wracam" w TVP1.