Towarzystwo Dziennikarskie o zmianach przepisów o autoryzacji: Mamy nadzieję, że PiS nie pójdzie na nową wojnę z dziennikarzami

Towarzystwo Dziennikarskie zaniepokojone jest procesem uchwalania zmian w prawie prasowym. - Znając zwyczaje rządzących obawiamy się, że będą chcieli ograniczyć wolność mediów - piszą członkowie organizacji w oświadczeniu.

jk
jk
Udostępnij artykuł:
Towarzystwo Dziennikarskie o zmianach przepisów o autoryzacji: Mamy nadzieję, że PiS nie pójdzie na nową wojnę z dziennikarzami
fot. Pixabay

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w pierwszej dekadzie lutego przedstawiło projekt ustawy o zmianie ustawy prawo prasowe. Zmiany wprowadzają ramy czasowe na wykonanie autoryzacji (24 godziny w przypadku dziennika i trzy dni w przypadku czasopisma) i jednocześnie likwidują karę ograniczenia wolności za jej brak. Jeśli jednak dziennikarz utrudniałby, lub wręcz uniemożliwiał autoryzację, będzie podlegał karze grzywny.

Towarzystwo Dziennikarskie wystosowało oświadczenie, w którym zwraca uwagę, że sama instytucja autoryzacji jest tak dużym anachronizmem, iż w ogóle nie powinna być przedmiotem regulacji prawnych. - Tym niemniej uznajemy, że zaproponowane rozstrzygnięcia, w najważniejszym ich punkcie, idą w dobrym kierunku - piszą członkowie Towarzystwa. Jako ów "dobry kierunek" wskazują sprecyzowanie terminu, w którym osoba udzielająca wypowiedzi powinna dokonać autoryzacji. - Utrudni to odwlekanie publikacji przez celowe odwlekania autoryzacji - czytamy.

Dziennikarze nie zgadzają się natomiast z utrzymaniem odpowiedzialności karnej za brak autoryzacji tekstu. - Uważamy bowiem, że wszystkie sprawy związane z prawem prasowym winny być rozstrzygane na drodze cywilnoprawnej - piszą.

Niepokój osób skupionych w Towarzystwie Dziennikarskim budzi też sam proces uchwalania zmian w prawie prasowym. - Znając zwyczaje rządzącej większości parlamentarnej i wypowiedzi wielu jej przedstawicieli na temat mediów i dziennikarzy obawiamy się, że w trakcie procedowania ustawy w komisjach sejmowych posłowie partii rządzącej dorzucą paragrafy ograniczające wolność mediów - czytamy w ich oświadczeniu.

Sygnatariusze oświadczenia wrażają też nadzieję na to, że PiS nie zdecyduje się na "kolejną wojnę ze środowiskiem dziennikarskim i społeczeństwem obywatelskim".

Stanowisko zbieżne w wielu punktach z oświadczeniem Towarzystwa Dziennikarskiego ma też Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. - Jako SDP jesteśmy w ogóle przeciwni takiemu przeżytkowi, jakim jest autoryzacja. To niejednokrotnie wręcz uniemożliwia pracę dziennikarzowi. Przyjęliśmy nawet uchwałę w tej sprawie. Skoro ministerstwo proponuje czasowe ramy dla autoryzowania materiałów, należy temu tylko przyklasnąć. To krok w dobrym kierunku, który ułatwi pracę dziennikarzom - powiedział w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl prezes SDP, Krzysztof Skowroński.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Roman Rogowiecki na kanale Krzysztofa Ziemca

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

Grzywna za obowiązkowy depozyt, zwroty za odwołane koncerty. Urząd karze Live Nation

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

wPolsce24 reaguje na zmiany w Republice. Dłuższe programy rano i po południu

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Zondacrypto bez nadzoru. Odchodzący menedżerowie: wyszły na jaw istotne rozbieżności

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Od 0 do 100 tys. zł. Ile naprawdę zarabia influencer?

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos

Szkoła dawała 3,5 tys. zł rabatu za wizerunek dzieci. UODO zabiera głos