Toya promuje swoją nową ofertę

Sieć kablowa Toya wprowadziła promocję na swoje usługi telewizyjne, internetowe i telefoniczne. Ofertę wspiera kampania reklamowa w prasie, radiu, telewizji i komunikacji miejskiej.

tw / tw / wm
tw / tw / wm
Udostępnij artykuł:

Ruszająca właśnie kampania sieci Toya reklamuje nowe warunki jej oferty. Poszczególne layouty i spoty wykorzystywane w tej akcji informują, że przy korzystaniu z telewizji cyfrowej, internetu i telefonii nie płaci się za tę pierwszą usługę, połączenia telefoniczne w obrębie sieci są bezpłatne, abonament na wszystkie usługi jest niższy o 50 proc. przez pół roku, natomiast limit internetowy 2 Mb/s zwiększono do 5 Mb/s, a ponadto wprowadzono pakiety 10 Mb/s i 25 Mb/s. Przekaz jest skierowany do wszystkich obecnych i potencjalnych abonentów sieci. Akcja jest prowadzona w prasie (Dziennik Łódzki, Gazeta Wyborcza, Echo Miasta), radiu (Planeta, Złote Przeboje, ESKA, VOX, Wawa), telewizji (spoty w samej sieci Toya) oraz autobusach i tramwajach w Łodzi (plakaty i spoty na monitorach LCD). Kreacją kampanii - zaplanowanej do końca stycznia - oraz planowaniem i zakupem mediów na jej potrzeby firma Toya zajęła się we własnym zakresie.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń