"Z przyjemnością ogłaszam, że Wielkiemu Danowi White'owi, brutalnemu wojownikowi i fighterowi, zaproponowano stanowisko rzecznika prasowego Stanów Zjednoczonych" – napisał Trump we wpisie na swojej platformie Truth Social.
Jak dodał, poprosił go, by przyprowadził ze sobą asystentów, w tym pochodzących z Rosji Isłama Machczajewa i Chabiba Nurmagomedowa oraz Justina Gaethje, Daniela Cormiera, Amandę Nunes i Kaylę Harris.
"Potrzebujemy tych ludzi, aby bronili nas przed szaloną lewicą. Dana będzie rzecznikiem prasowym jak nikt inny. Dana, proszę, weź tę pracę!" - dodał Trump.
Nie jest jasne, na ile poważna jest ogłoszona przez prezydenta propozycja. White dotąd nie skomentował sprawy, a w internecie pojawiły się spekulacje, że prezydent mógł przez pomyłkę zwrócić się do niewłaściwej osoby o imieniu i nazwisku Dana White.

Jeden z użytkowników serwisu X napisał: "Najwyraźniej istnieje kobieta o imieniu Dana White, która pracuje w dziale spraw publicznych Departamentu Obrony. Gwarantuję, że ktoś polecił ją Trumpowi, on pomyślał, że chodzi o Danę White’a z UFC, a teraz nikt nie ma odwagi wyprowadzić go z błędu".
Teza została dodatkowo wzmocniona przez wpis znanego kucharza Joe Gery, który miał skontaktować się z członkiem personelu kuchennego Białego Domu. Według jego relacji opartej na 6 źródłach, to była szefowa personelu Białego Domu, Susie Wiles, miała rekomendować Danę W. White z Departamentu Obrony na to stanowisko.

Szef UFC, największej federacji mieszanych sztuk walki, jest od lat przyjacielem Trumpa, poparł go w wyborach 2024 r. i wystąpił na konwencji wyborczej republikanów. Trump wielokrotnie chwalił go jako biznesmena. Wziął też udział w wielu sportowych inicjatywach Białego Domu oraz zorganizował galę UFC na trawniku Białego Domu w urodziny prezydenta.
White nigdy nie był profesjonalnym zawodnikiem sztuk walki, lecz był trenerem i promotorem. W 2001 r. nabył UFC i odtąd stoi na czele firmy. Pochodzący z Dagestanu Machczajew znany jest z manifestacji przywiązania do Rosji.
Stanowisko rzecznika prasowego Białego Domu jest nieobsadzone od 16 października, kiedy po niecałych pięciu dniach pracy opuściła je była prawicowa komentatorka Katie Zacharia w związku z falą krytyki jej wystąpienia na pierwszej konferencji prasowej. Przed nią, w maju, odejście ogłosiła pierwsza rzeczniczka Karoline Leavitt niedługo po urodzeniu drugiego dziecka.

źródło: PAP













