Jak poinformowała Telewizja Polska w komunikacie prasowym, kluczowe zmiany dotyczą nocnej obsady Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. TVP Info będzie w stanie błyskawicznie uruchomić studio i rozpocząć nadawanie w przypadku wydarzeń wymagających pilnej reakcji anteny.
– Wiele miesięcy temu wypracowaliśmy z MSWiA procedury dotyczące alertów RCB. Jesteśmy też w stałym kontakcie z MON. Coś co jeszcze kilka miesięcy temu było sprawą incydentalną, niestety wpisało się w codzienną rzeczywistość – stwierdził Tomasz Sygut, dyrektor generalny Telewizji Polskiej.
Rozwiązanie ma zapewnić widzom szybki dostęp do informacji oraz zagwarantować TVP możliwość natychmiastowego reagowania na najważniejsze wydarzenia. Nocna obsada została wzmocniona także w oddziałach TVP w Rzeszowie, Lublinie i Białymstoku.

Donald Tusk: eskalacja działań Rosji staje się faktem
Nad ranem, 13 września, w trakcie ataków Rosji na Ukrainę polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegały przed zagrożeniem mieszkańców regionów przygranicznych. Jeden z rosyjskich dronów uderzył w pociąg relacji Kijów-Warszawa przed granicą z Polską, inny w pobliżu przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.
Na przestrzeni ostatniego tygodnia sytuacja na granicy polsko-ukraińskiej zaostrzyła się. Jak informuje PAP, w czasie czwartkowego nalotu Rosji na zachód Ukrainy mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza. Wojsko poderwało myśliwce. Jeden z rosyjskich dronów uderzył 4 kilometry od granicy z Polską. Nie odnotowano jednak jej naruszenia
– Eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy. Ataki tej nocy wskazują, że Rosjanie są gotowi użyć groźniejszego niż do tej pory sprzętu, dronów odrzutowych – mówił premier Donald Tusk 13. września podczas specjalnej odprawy służb.

W swojej wypowiedzi, cytowanej przez PAP, premier potwierdził, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą być okresem wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej.
– Nie możemy wykluczyć niestety, że ta eskalacja będzie dotyczyła także naszego terytorium. Niestety dotychczasowe zdarzenia potwierdzają informacje, które otrzymujemy od wielu miesięcy, że także gorsze warianty są możliwe – stwierdził Donald Tusk.
Źródło części tekstu: PAP












