Użytkownicy Facebooka wspierają Haiti

Ponad 1/3 użytkowników serwisu społecznościowego Facebook z USA, Wielkiej Brytanii i Australii, przekazała pieniądze lub różnego rodzaju dobra w ramach pomocy dla dotkniętego trzęsieniem ziemi Haiti.

km / km / km
km / km / km
Udostępnij artykuł:

Z badania przeprowadzonego wspólnie przez Facebook i firmę Nielsen wynika, że najpopularniejszym rodzajem pomocy przekazywanej przez członków serwisu są darowizny pieniężne. Zrobiło tak 32 proc. użytkowników Facebooka z ww. krajów, podczas gdy 4 proc. przekazało różnego rodzaju dobra (np. odzież, koce, żywność), a 3 proc. zdecydowało się na obie formy. Tymczasem 21 proc. jak na razie nie wsparło Haiti, ale ma takie plany. 13 proc. użytkowników Facebooka przesłało pieniądze za pomocą wiadomości tekstowej z poziomu telefonu komórkowego (USA - 23 proc., Wlk. Bryt. - 15 proc., Australia - 6 proc.). Z kolei 29 proc. członków portalu z trzech krajów twierdzi, że firmy robią wystarczająco wiele aby pomóc Haiti, podczas gdy 42 proc. jest przeciwnego zdania. W USA stosunek ten wyniósł 33 do 40 proc., na Wyspach 24 do 46 proc., a w Australii 19 do 47 proc. Badanie zostało przeprowadzone 20 i 21 stycznia na grupie 50.641 użytkowników Facebooka w wieku co najmniej 13 lat, pochodzących z USA, Wielkiej Brytanii i Australii.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Konferencja Sport for Brands 2026 w czerwcu w Sopocie

Konferencja Sport for Brands 2026 w czerwcu w Sopocie

Nowa prowadząca magazyn gospodarczy TOK FM

Nowa prowadząca magazyn gospodarczy TOK FM

Kosmiczna firma Muska chce inwestować w AI. Uzgodniła ogromne przejęcie

Kosmiczna firma Muska chce inwestować w AI. Uzgodniła ogromne przejęcie

Tomasz Rożek: big techy robią demolkę w głowach dzieci

Tomasz Rożek: big techy robią demolkę w głowach dzieci

Maciej Traczyk, commerce director, WPP Media
Materiał reklamowy

Maciej Traczyk, commerce director, WPP Media

Plus jak Play? Nowa kampania operatora przypomina cykl reklam konkurencji

Plus jak Play? Nowa kampania operatora przypomina cykl reklam konkurencji