Na pierwszym kanale węgierskiej telewizji publicznej M1 zamiast programu informacyjnego emitowana jest czarna plansza. Widnieje na niej komunikat: "Media publiczne nie mogą kłamać. Przepraszamy, że mimo to robiliśmy to przez długie lata. Media publiczne teraz się przekształcają, aby w przyszłości były niezależne i wiarygodne. Serwis informacyjny jest tymczasowo zawieszony. Zostańcie z nami". Węgierskie media, m.in. 24.hu i Forbes.hu, podały, że taki sam komunikat pojawił się także na stronie hirado.hu, a przekaz M1 został wstrzymany we wtorek po godz. 16.
Według 24.hu nie chodzi wyłącznie o telewizję M1. Biuro prasowe i marketingowe MTVA miało przekazać MTI, że zawieszono również Kossuth Rádió, a w jego miejscu słychać program Bartók Rádió.
Inaczej wygląda sytuacja na drugim kanale. M2/Petőfi nadal emituje normalną ramówkę rozrywkowo-dziecięcą. W programie stacji znajdują się m.in. "Pizsihősök", "Pinokkió és az elvarázsolt falu", "Super Wings", "Alvin és a mókusok", "Bluey" czy "A dzsungel könyve". Ramówka potwierdza, że kanał nie został zastąpiony planszą, tylko kontynuuje emisję bajek i treści rozrywkowych.

Magyar zapowiadał zawieszenie "fabryki kłamstw"
To realizacja jednej z najgłośniejszych zapowiedzi Pétera Magyara. Jeszcze przed przejęciem władzy lider TISZA zapowiadał, że po utworzeniu rządu zawiesi informacyjną część mediów publicznych, określając je jako propagandowe. W kwietniu 24.hu relacjonował jego słowa, że po powołaniu rządu "zawieszą serwis informacyjny tej propagandowej medialnej struktury", a do odbudowy mediów publicznych potrzebna będzie nowa ustawa medialna i czas.
W maju Magyar tłumaczył, że uporządkowanie sytuacji może potrwać tygodnie, a nawet miesiące. Jako cel wskazywał obiektywny i zrównoważony serwis informacyjny, a także wybór nowych władz mediów publicznych w bardziej pluralistycznym modelu. Zapowiadał też zatrzymanie wydatków na propagandę.
Rząd TISZA w czerwcu złożył projekt zmian w ustawie o mediach publicznych. Według Portfolio jego celem jest przebudowa systemu mediów publicznych, zwiększenie przejrzystości i rozliczalności oraz ograniczenie wpływu politycznego na instytucje medialne.

Zmiany kadrowe i audyt
Po utracie władzy przez Orbána doszło już do pierwszych decyzji personalnych. Portfolio podaje, że po wejściu w życie nowej ustawy wygasł mandat Anity Altorjai, szefowej Duna Médiaszolgáltató, a wcześniejszy szef MTVA Papp Dániel zrezygnował. Premier Magyar doprowadził też do odwołania Andrása Koltaya, przewodniczącego węgierskiego regulatora NMHH.
Tymczasowym szefem mediów publicznych został prawnik Horváth P. András. Jego głównym zadaniem ma być nie tyle bieżące kierowanie redakcjami, ile prawne, gospodarcze i organizacyjne prześwietlenie mediów publicznych oraz przygotowanie ich do dalszej przebudowy. Docelowo stałe kierownictwo ma zostać wybrane w otwartym postępowaniu przez nowe ciało zajmujące się niezależnymi mediami publicznymi.
Reuters opisywał już wcześniej, że po kwietniowej porażce Orbána i zwycięstwie TISZA zaczęło kruszyć się całe prorządowe zaplecze medialne. Z mediów powiązanych z dawną władzą odchodzili menedżerowie, znikały programy, a w publicznym przekazie zaczęły pojawiać się głosy opozycji. Reuters przypominał też, że TISZA zdobyła większość dwóch trzecich w parlamencie, co daje jej znacznie większe możliwości zmian instytucjonalnych niż polskiej koalicji po wyborach w 2023 roku.

Polska ścieżka: grudzień 2023 roku
W Polsce podobny moment nastąpił 20 grudnia 2023 roku. Ówczesny minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz odwołał wówczas dotychczasowe zarządy Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej oraz ich rady nadzorcze, a następnie powołano nowe rady i zarządy spółek.
Tego samego dnia zamiast "Wiadomości" TVP1 wyemitowała krótkie wystąpienie Marka Czyża, który zapowiadał nowy standard informacji. Na kilka dni zawieszono nadawanie kanału TVP Info. Wrócił pod koniec grudnia 2023 roku już z nowymi twarzami i z głównej siedziby TVP przy ulicy Woronicza. Wcześniej emisję prowadzono z budynku przy Placu Powstańców, gdzie przeciwko zmianom protestowały dotychczasowe twarze i szefostwo TVP.
Następnie, 27 grudnia 2023 roku, rząd postawił TVP, Polskie Radio i PAP w stan likwidacji. Krytykowane przez polityków i sympatyków koalicji za propagandę "Wiadomości" zastąpiono programem "19.30". Twarze dawnej TVP odnalazły się w telewizjach Republika i wPolsce24.











