Weszło w życie rozporządzenie UE o rynkach cyfrowych. "Swobodny wybór usług w sieci, ogranicza targetowanie reklam"

Rozporządzenie UE o rynkach cyfrowych, które weszło w życie w środę, jest korzystne dla konsumentów, bo zapewnia im swobodny wybór usług w sieci i ogranicza targetowanie reklam – ocenili w rozmowie z PAP eksperci w dziedzinie prawa unijnego, Dorota Głowacka i prof. Artur Nowak-Far.

masz / pap
masz / pap
Udostępnij artykuł:
Weszło w życie rozporządzenie UE o rynkach cyfrowych. "Swobodny wybór usług w sieci, ogranicza targetowanie reklam"
fot. Shutterstock.com

Rozporządzenie Unii Europejskiej – Akt o rynkach cyfrowych (Digital Market Act – DMA) – obowiązuje od środy sześciu gigantów technologicznych (Alphabet, Amazon, Apple, ByteDance, Meta i Microsoft). Te firmy to tzw. strażnicy dostępu, czyli przedsiębiorstwa cyfrowe tak potężne, że mogą utrudniać działalność konkurencji lub ją blokować.

Jak działa DMA 

„DMA to +druga noga+ reformy rynku usług cyfrowych w UE. Uzupełnia DSA (Akt o usługach cyfrowych), który zaczął w pełni obowiązywać w lutym bieżącego roku. DMA reguluje odpowiedzialność wybranej kategorii pośredników internetowych o dominującej pozycji rynkowej. Dotyczy zatem tylko największych firm technologicznych, które w praktyce mają największy wpływ na to, jak wygląda nasza cyfrowa rzeczywistość” – wyjaśniła PAP prawniczka Dorota Głowacka z Fundacji Panoptykon zajmującej się monitorowaniem przepisów dotyczących Internetu.

Prof. dr hab. Artur Nowak-Far z Katedry Integracji i Prawa Europejskiego SGH stwierdził z kolei w rozmowie z PAP, że rozporządzenie DMA "oznacza większą przejrzystość usług cyfrowych. Oznacza również zapewne niższe ceny świadczenia tych usług, ponieważ wiąże się z większą konkurencją pomiędzy wielkimi dostawcami platform cyfrowych, na których oferowane są te usługi i produkty”.

Tylko w UE działa ponad 10 tys. platform internetowych (należących głównie do małych i średnich przedsiębiorców), ale na rynku cyfrowym karty rozdaje kilku cyfrowych gigantów. Akt o rynkach cyfrowych ma powstrzymać ich dominację.

„DMA nakłada na objęte nią firmy dużo obowiązków, zakazów i nakazów. W szczególności muszą one na równych prawach oferować dostęp do swoich usług, czyli nie mogą dyskryminować kogokolwiek ze względu na jakieś wymyślone kryteria. Ważne też, że nie mogą plasować swoich usług i produktów w sposób taki, który by je uprzywilejował i który by tworzył i pogłębiał monopole. DMA zakazuje uprzywilejowywania własnych produktów i usług kosztem konkurencyjnych” – powiedział prof. Nowak-Far.

Na rozporządzeniu mają skorzystać mniejsze platformy internetowe

Dorota Głowacka tłumaczyła, że na rozporządzeniu mają skorzystać m.in. mniejsze platformy internetowe, twórcy niezależnych aplikacji, startupy, media internetowe działające w sieci.

„To te podmioty, które korzystają z usług wielkich firm technologicznych choćby po to, aby promować albo sprzedawać swoje produkty. W teorii ich pozycja się wzmocni - cybergiganci nie będą mogli na przykład "dyskryminować" oferowanych przez nie produktów i usług względem swoich” – uważa prawniczka.

Dodała, że na nowym prawie powinni zyskać także konsumenci.

Zdaniem Doroty Głowackiej w nowym rozwiązaniu prawnym najważniejsze są zakaz łączenia danych osobowych z różnych serwisów i źródeł oraz zakaz śledzenia użytkowników poza podstawową usługą „strażników dostępu” do celów reklamowych. „To daje realną szansę na ograniczenie głębokości profilowania użytkowników i – w efekcie – może utrudnić niepokojące praktyki, takie jak inwazyjne targetowanie reklam” – zauważyła ekspertka.

Jej zdaniem równie istotny jest wymóg interoperacyjności komunikatorów internetowych, który oznacza bardziej swobodny wybór usług dla użytkowników.

„Mając Signala, nie trzeba będzie być użytkownikiem Messengera, aby rozmawiać z osobami używającymi tego drugiego komunikatora. Na razie będzie to dotyczyć jedynie podstawowych funkcjonalności komunikatorów, ale z czasem ma ulec rozszerzeniu” – wyjaśniła Głowacka.

DMA dotyczy 22 usług platformowych tych firm, m.in. serwisów społecznościowych (takich jak Facebook, Instagram lub Tiktok), wyszukiwarek internetowych (Google Search), przeglądarek (Safari, Chrome) albo komunikatorów (Messenger, Whatsapp).

Jak powiedziała Dorota Głowacka, na efekty wprowadzenia unijnego rozporządzenia trzeba będzie poczekać.

„To, na ile przyczyni się do wyrównania szans na rynku usług cyfrowych i wzrostu konkurencji oraz ograniczy szkodliwe praktyki cybergigantów, będzie zależało od wdrożenia nowych regulacji przez same firmy. A także od tego, jak skutecznie będzie działał system egzekwowania tych przepisów” – podsumowała przedstawicielka Fundacji Panoptykon.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Fake news szefa MSZ na prima aprilis. Te media się nabrały

Fake news szefa MSZ na prima aprilis. Te media się nabrały

Promocja w Polsat Box. 19 stacji bez dodatkowych opłat

Promocja w Polsat Box. 19 stacji bez dodatkowych opłat

Kontrola w TV Republika. Sakiewicz: chcą sprawdzić wszystko

Kontrola w TV Republika. Sakiewicz: chcą sprawdzić wszystko

To najgorsze polskie filmy? "Friz & Wersow", "Putin" i "100 dni do matury" nominowane do Węży

To najgorsze polskie filmy? "Friz & Wersow", "Putin" i "100 dni do matury" nominowane do Węży

V Gala Sport Biznes Polska: Emocje, które budują przyszłość sportu. Poznaliśmy laureatów Nagród SBP za rok 2025!
Materiał reklamowy

V Gala Sport Biznes Polska: Emocje, które budują przyszłość sportu. Poznaliśmy laureatów Nagród SBP za rok 2025!

Bartek Ziemiański w PR Calling. Wzmocni kompetencje LinkedIn i social selling

Bartek Ziemiański w PR Calling. Wzmocni kompetencje LinkedIn i social selling