– Miałem wrażenie, że przychodzę wspólnie z szefem rozwiązać problem. Kompletnie nie dopuszczałem jednak do siebie myśli, że może się stać to, co się stało. Zobaczyłem przed sobą papier o zwolnieniu, podpisałem i wyszedłem – relacjonował Jagoda.
Canal+ zakończył z nim współpracę w kwietniu 2026 roku, kilka dni po meczu Widzewa Łódź z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Komentując grę Kamila Zapolnika, Jagoda powiedział, że piłkarze Widzewa odbijają się od niego jak "dzieci od rozpędzonego pociągu". Porównanie wywołało krytykę w mediach społecznościowych.
WIDEO

Stacja nie podała oficjalnego powodu decyzji. Michał Kołodziejczyk przekazał wówczas "Presserwisowi", że Canal+ nie komentuje przyczyn zakończenia współpracy. Jagoda był związany ze stacją od sezonu 2013/2014 i komentował przede wszystkim spotkania Ekstraklasy. Wcześniej pracował w nSport. Canal+ potwierdził rozstanie 15 kwietnia.
Były komentator w Kanale Sportowym ponownie przeprosił za swoją wypowiedź. – Użyłem niefortunnego porównania. Chciałem pokazać coś najlepiej, jak potrafię, a okazało się, że nie potrafię. I tyle – powiedział.
Jagoda przyznał, że po utracie pracy przez pewien czas nie był w stanie oglądać spotkań Ekstraklasy.
– Pierwszy raz od kilkunastu lat w ogóle nie obejrzałem kilku meczów. Cierpiałem, cierpię nadal. Rozmawiałem jednak w sprawie nowej pracy. Jakie będą tego efekty? Jeszcze nie wiem – zakończył.












