Afera Zondacrypto w ostatnich dniach znów była jednym z głównych tematów w mediach, po tym jak Wirtualna Polska i TVN24 ujawniły, że pod koniec 2025 roku prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Piesiewicz na antenie Telewizji Republika zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie. To samo deklarował, odpowiadając w piątek na pytania dziennikarzy w serwisie X. Tłumaczył wówczas, że "zakup akurat takiego zegarka jest skomplikowany", a "podczas jednej z rozmów Kral powiedział, że ma możliwość, by ten zegarek pomóc mu kupić".

Rachoń podaje, ile Zondacrypto zapłaciła Republice za reklamy
W mediach społecznościowych przypomniano natomiast, że Zondacrypto w minionym roku intensywnie promowała się w TV Republika.
Jak opisywaliśmy szczegółowo, według danych Kantar Media i Nielsen Audience Measurement Polska platforma od września 2025 roku w telewizji reklamowała się tylko na antenie TV Republika. Ogółem w 2025 roku platforma wydała cennikowo (dane bez rabatów, Kantar Media) 60,6 mln zł na reklamy w telewizji, 4,25 mln zł w kinach, 854,5 tys. zł w gazetach, 105 tys. zł w magazynach, 38 tys. zł na reklamę zewnętrzną i 28,1 tys. zł w radiu. Jej ostatnie reklamy telewizyjne zostały wyemitowane w Republice w styczniu.
Od marca 2025 do stycznia bieżącego roku reklamy Zondacrypto w Republice cennikowo kosztowały 37,3 mln zł, z czego od września do listopada było to 4,1–4,8 mln miesięcznie. To wiele razy więcej niż wydatki giełdy w głównych stacjach TVN (5,72 mln zł) oraz Polsatu (3,95 mln).

Te statystyki przypomniał na X m.in. senator PSL Jan Filip Libicki. Zareagował na to Michał Rachoń, czołowy publicysta i dyrektor programowy TV Republika. – Panie Senatorze @jflibicki. Jeśli Pan nie wie, to niech Pan nie powtarza kłamstw. Zonda nic stacji nie "dała". Ta spółka legalnie kupiła od @RepublikaTV usługi – w tym między innymi reklamy, za które zresztą Zonda nie zapłaciła – podkreślił.
– Kwoty, o których Pan mówi, są wzięte z brudnego niemieckiego palca. To czyste bzdury, które jest w stanie zweryfikować uczeń liceum na lekcji ekonomii. Wystarczy spojrzeć w sprawozdania finansowe @RepublikaTV – dodał.
Lista płatności Zondacrypto dla Republiki
We wtorek wieczorem Michał Rachoń podał szczegóły finansowe współpracy Zondacrypto z TV Republika. – Politycy rządzącej koalicji rozpowszechniają kłamstwa o wartości reklam, jakie telewizja @RepublikaTV sprzedała na rzecz giełdy Zonda Crypto. Kłamstwa powtarzają również media działające i nadające w języku polskim – wyjaśnił.

– Dlatego publikujemy zestawienie faktur, jakie wystawiliśmy w roku 2025, na podstawie których stacja świadczyła usługi sprzedażowe – stwierdził Rachoń.
Grafika dołączona do wpisu przedstawia 16 faktur wystawionych przez czeską spółkę Expofer Servis House. Najstarsza ma datę 3 marca 2025 roku, zaś najnowsza – 23 stycznia 2026 roku. Przy każdej wskazano, że wpłata została zrealizowana w euro.
Łączna kwota faktur to 1,62 mln euro, przy czym Michał Rachoń zaznaczył, że dwie ostatnie, ze stycznia bieżącego roku, nie zostały już opłacone (na kwotę 89,9 tys. euro).

– Pomijając dwie ostatnie nieopłacone faktury stacja sprzedała usługi za łączną kwotę 1.529.428,81 euro, co stanowi 5.75% przychodów stacji w roku 2025 – stwierdził Michał Rachoń.
Od Zondacrypto ponad 10 proc. wpływów sprzedażowych Republiki
1,53 mln euro przy kursie z 31 grudnia zeszłego roku (za jedno euro płacono wtedy 4,2267 zł) daje 6,46 mln zł. Jak szczegółowo opisywaliśmy, w 2025 roku Telewizja Republika wypracowała 112,8 mln zł przychodów sprzedażowych i pozaoperacyjnych.
Przy czym 55,56 mln zł, o 60,9 proc. więcej niż przed rokiem, stanowiły wpłaty od widzów. Przychody sprzedażowe spółki wyniosły zaś 57,24 mln zł, co wobec 39,12 mln rok wcześniej oznacza wzrost o 46,3 proc.

Kwota 57,24 mln zł obejmuje nie tylko wpływy ze standardowych reklam na antenie TV Republika, lecz także emitowanych regularnie przez stację dłuższych spotów telezakupowych oraz reklam na jej portalu internetowym i kanale youtube’owym. Firma w sprawozdaniach nie podaje, ile zarabia z każdego z tych źródeł.
Tym samym ujawnione przez Michała Rachonia płatności od Zondacrypto stanowiły 11,3 proc. łącznych przychodów sprzedażowych TV Republika. Zaś w przypadku samej sprzedaży standardowych spotów na antenie stacji było to znacznie więcej.
Prywatne SMS-y Sakiewicza i szefa Zondacrypto
Z kolei szef Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz w poniedziałek na antenie stacji ujawnił SMS-y, które wymieniał z szefem Zondacrypto Przemysławem Kralem na temat rządowej ustawy o kryptoaktywach (prezydent Karol Nawrocki zawetował ją kilka razy, po raz pierwszy pod koniec zeszłego roku).

Pytany przez Sakiewicza szef Zondacrypto przekonywał, że zapisy ustawy są mu na rękę i przekazał oświadczenie w tej sprawie. Sakiewicz i Kral zwracali się do siebie na "ty", w Republice nie podano, kiedy konkretnie wysyłali opublikowane SMS-y.
– Mam generalnie zasadę, że nie ujawniam prywatnych SMS-ów. Tym razem poprosiłem o zgodę na ujawnienie jego stanowiska (Przemysława Krala – przyp.) ze względu na to, że to zupełnie wyjaśnia sytuację – tłumaczył Sakiewicz. – A wyjaśnia w ten sposób, że jest dokładnie odwrotnie niż mówi rząd i media rządowe co do intencji, istoty i przebiegu sprawy – przekonywał.
– My też dysponujemy sporządzonym przez niego (Krala – przyp.) spisem mediów liberalno-lewicowych, które wspierał w nieporównywalnie większy sposób, dając im reklamy. I nie wiem, czy zawsze bardzo rynkowo, tego już nie będę oceniał – dodał Sakiewicz.

Tomasz Sakiewicz: reklamy od Zondacrypto prowokacją?
Szef Republiki przedstawił też swoją teorię na temat obecności reklamowej Zondacrypto w stacji. – My jesteśmy celem numer jeden i z tego trzeba sobie zdawać sprawę. My nie mamy za wiele reklam i nie mamy za wielu reklamodawców, bo oni są po prostu wystraszani i niszczeni – podkreślił.
– Pytanie oczywiście, czy Kral się zgłosił z reklamami, bo chciał coś pozyskać wśród naszych widzów czy sympatyków, czy to już był też element jakiejś prowokacji. Ale tego ja nie jestem w stanie rozstrzygnąć – stwierdził Sakiewicz.
Ocenił, że Przemysław Kral "dzisiaj jest na pasku Giertycha, na pasku obecnej władzy i w bardzo trudnej sytuacji, więc będzie tam mówił, co wygodne". – Dlatego mamy zgromadzoną odpowiednią dokumentację też, żeby nie mógł kłamać – zapewnił.
WIDEO

Sakiewicz zaznaczył, że nie wie, gdzie obecnie przebywa Kral. – Od czasu, kiedy nam nie zapłacił za reklamy, mimo obietnic, i de facto już wyłudzenia tych ostatnich reklam, nie miałem specjalnej ciekawości, żeby z nim rozmawiać, bo rzeczywiście jest nam sporo pieniędzy winny – opisał.
– Co nie oznacza, że wcześniej nie płacił. Tutaj trzeba wyraźnie podkreślić, że on przez jakiś czas się solidnie rozliczał – przyznał Sakiewicz. – Jak popadł w kłopoty, przestał się rozliczać, ale też zapomniał nas uprzedzić, mimo moich pytań, czy ma jakiś problem. W związku z tym jego wiarygodność jeszcze tu jest dodatkowo obniżona, bo on jednak atakuje, czy może być użyty do ataku, wobec osób, którym jest po prostu winny pieniądze – dodał szef Republiki.












