Fragment "Ballady o Ukraińcu" pojawił się 30 lipca na antenie TV Republika pod koniec programu informacyjnego "Express Republiki+". Wówczas regularnie pokazywane są piosenki i inne zabawne klipy.
W piosence Liliana Wiadrowska ocenia, że Ukraińcy nie okazują Polsce wdzięczności za udzielaną pomoc, a ich czołowi politycy niedawno pocztą odesłali przyznane przez władze Polski wysokie odznaczenia państwowe. "Gdy rozliczać będziesz PIT-a, dopisz w koszty pasożyta" – śpiewa youtuberka, a w tym momencie widać twarz Wołodymyra Zełenskiego, przed którą spadają banknoty. "Ukrainiec w Polsce panem, prawda o tym grozi banem" – dodaje Wiadrowska.
W klipie pojawiły się też inne ujęcia wygenerowane przez AI, m.in. Donalda Tuska tańczącego z Zełenskim. Jak już opisywaliśmy, emisję takiego teledysku w programie informacyjnym skrytykowało część publicystów i polityków.

Skarga na TV Republika do Rady Etyki Mediów
Skargę w tej sprawie do Rady Etyki Mediów skierowały związane z Koalicją Obywatelską posłanka Agnieszka Pomaska i ministra edukacji Barbara Nowacka. Oceniły, że tekst piosenki nie jest satyrą ani komentarzem politycznym. – Posługuje się określeniami dehumanizującymi i uogólniającymi wobec całej grupy narodowościowej, przypisując osobom narodowości ukraińskiej pasożytnictwo, niewdzięczność i uprzywilejowaną pozycję wobec obywateli polskich – podkreśliły.
Rada Etyki Mediów przychyliła się do tego stanowiska. Orzekła, że "emitując antyukraiński paszkwil Telewizja Republika naruszyła dwie zasady zapisane w Karcie Etycznej Mediów: zasadę szacunku i tolerancji – czyli poszanowania ludzkiej godności, praw dóbr osobistych, a szczególnie prywatności i dobrego imienia, oraz zasadę wolności i odpowiedzialności – stanowiącą, że wolność mediów nakłada na dziennikarzy, wydawców, producentów, nadawców odpowiedzialność za treść i formę przekazu oraz wynikające z nich konsekwencje".

REM podkreśliła też, że "powielanie przez jakiekolwiek polskie media rosyjskiej propagandy ma na celu skłócenie społeczeństw wspierających Ukrainę w jej walce z agresorem".
– Mnożące się w Polsce ataki, werbalne i fizyczne, na obywateli Ukrainy, dorosłych i dzieci, są – zdaniem REM – dowodem zarówno podatności części społeczeństwa na nacjonalistyczne slogany jak i szkodliwości publikacji mogących zachęcać do aktów przemocy wobec mieszkających w Polsce Ukraińców. Takich jak materiał Telewizji Republika, wskazany przez autorki skargi do REM – stwierdzono w stanowisku Rady.












