Bartłomiej Kubkowski to pływak długodystansowy, który przepłynął Morze Bałtyckie, pokonując ponad 160 km w około 55 godzin. Była to jego piąta próba pokonania tego dystansu.
Kubkowski wszedł do wody 31 lipca w szwedzkiej Kåseberdze. Wyzwanie zakończył po ponad dwóch dobach na plaży w Dziwnowie. Sportowiec dedykował swój wyczyn podopiecznym Fundacji Cancer Fighters.
O sukcesie polskiego pływaka donosiły zarówno polskie, jak i zagraniczne portale. Instytut Monitorowania Mediów zbadał okres od 2. do 3. sierpnia 2026 i ustalił, że w zagranicznych mediach internetowych ukazało się dokładnie 661 publikacji w 30 różnych językach.
Najwięcej materiałów, 39 proc., ukazało się we Włoszech. "Wynika to głównie z tego, że agencja prasowa Adnkronos wydała obszerną depeszę o wyczynie Kubkowskiego, która została powielona przez dziesiątki lokalnych portali ogólnoinformacyjnych i sportowych" – tłumaczy IMM w informacji prasowej.

Sporo materiałów na temat Kubkowskiego powstało również Niemczech (48) oraz w Czechach (33). Co ciekawe, w Szwecji, z której pływak startował, o finale wydarzenia ukazało się zaledwie 11 publikacji. Łączna liczba krajów, w których napisano o Kubkowskim to 62.
IMM podkreśla, że zagraniczni dziennikarze z podziwem opisywali szczegóły wyzwania, budując spójną i angażującą narrację wokół Polaka.
"Media wielokrotnie podkreślały ekstremalne warunki przeprawy oraz dramatyczną walkę z własnym ciałem. Zwracano szczególną uwagę na fakt, że pływak nie spał przez 56 godzin, co wywoływało u niego problemy z orientacją i halucynacje" - piszą eksperci IMM.

We włoskich portalach chętnie cytowano wypowiedź pływaka bezpośrednio po wyjściu z wody: ("Jestem tak zmęczony, że nawet nie wiem, co czuję"). Zagraniczni dziennikarze rozpisywali się o niezłomności i determinacji Kubkowskiego, a także o jego niełatwej drodze do sukcesu.
Jak podaje w swojej depeszy PAP, Kubkowski po raz pierwszy próbował pokonać Bałtyk w 2022 roku. Próba zakończyła się po 32 godzinach na 115 km. Każdego roku podejmował kolejną próbę, a najbliżej dopłynięcia do Polski był w 2025 roku, kiedy przepłynął 159 km, spędzając w wodzie nieprzerwanie 53 godziny. Wówczas do osiągnięcia celu zabrakło mu 11 kilometrów. Z powodu utraty świadomości pływaka przerwano wyzwanie.
Istotny wymiar charytatywny
Z analizy IMM wynika, że zagraniczne portale mocno podkreślały charytatywny wymiar całej akcji: w mediach eksponowano zbiórkę funduszy na rzecz fundacji Cancer Fighters.

IMM odnotowało również spory wzrost popularności Kubkowskiego na Instagramie. "Jeszcze w sobotę (1 sierpnia), w trakcie trwania wyzwania, jego profil śledziło około 96 tysięcy osób. W zaledwie trzy dni, do północy we wtorek (3 sierpnia), pływak zdołał podwoić tę liczbę" - informuje IMM.
Bartłomiej Kubkowski jest pływakiem długodystansowym, rekordzistą świata w pływaniu 24-godzinnym oraz wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski i świata.
– Żeby zaliczyć wyzwanie Kubkowski musiał stanąć na brzegu i wyjść z wody o własnych siłach, czego dokonał. Przez ten czas nie dotknął ani razu łodzi, nie odpoczywał, nie spał, płynął ruch za ruchem cały dzień – tłumaczył w wypowiedzi dla PAP Marcin Cieślak z Purely Athletic.
– W takim wyzwaniu kryzysy są nieuniknione. Szczególnie te związane z brakiem snu. Druga nieprzespana noc: w głowie kumulują się toksyny, często występują halucynacje i to właśnie one były powodem tego, że Bartek czasami tracił świadomość i kontakt z rzeczywistością. Natomiast ekipa tak profesjonalnie podeszła do całego wyzwania pod kątem diety, wcześniejszego przygotowania, treningu, że zostało to ograniczone do minimum – dodał Cieślak.

Źródło części tekstu: PAP











