YouTube Play: 125 finalistów (wideo)

Muzeum Guggenheima opublikowało listę finalistów konkursu YouTube Play. Filmy, które można oglądać pod adresem youtube.com/play, będzie teraz oceniać jury.

km
km
Udostępnij artykuł:

Do konkursu zostało zgłoszonych ponad 23 tys. filmów z 91 krajów, a fundacja Guggenheima wybrała 125 najlepszych. Wśród nich znajdują się zgłoszenia studentów, artystów wideo, filmowców, kompozytorów, programistów gier wideo, amerykańskiej mistrzyni szachów, kabaretu, szwedzkiej grupy rockowej, południowoafrykańskiego zespołu hiphopowego czy też australijskiego producenta muzyki elektronicznej.

Zadaniem jury jest teraz wybranie 20 filmów, które zostaną pokazane na specjalnej prezentacji w muzeum Guggenheima 21 października.

Filmy wybrane przez jury będzie można obejrzeć od 22 do 24 października w muzeach Guggenheima w Nowym Jorku, Bilbao, Berlinie i Wenecji. Znajdą się one także na oficjalnym kanale YouTube Play.

W poniższym materiale jeden z jurorów konkursu, japoński artysta Takashi Murakami, wyjaśnia dlaczego jego zdaniem YouTube jest ważny dla świata sztuki.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Orange Polska rośnie wszędzie. Już 1,8 mln klientów światłowodu

Orange Polska rośnie wszędzie. Już 1,8 mln klientów światłowodu

oLIVE media rozpoczyna współpracę z ZOPOT Chicago

oLIVE media rozpoczyna współpracę z ZOPOT Chicago

Agora, RMF i Leszek Kozioł chcą zmienić nazwy swoich stacji. Jest zgoda KRRiT. "Rock wypada coraz gorzej"

Agora, RMF i Leszek Kozioł chcą zmienić nazwy swoich stacji. Jest zgoda KRRiT. "Rock wypada coraz gorzej"

Grzegorz Duda zbuduje "Polski super-samochód". W nowym programie TVN Turbo

Grzegorz Duda zbuduje "Polski super-samochód". W nowym programie TVN Turbo

Maybelline NY ogłasza pierwszego headlinera Music Stories – na scenie Żabson
Materiał reklamowy

Maybelline NY ogłasza pierwszego headlinera Music Stories – na scenie Żabson

Jan Piński z mocnymi zarzutami wobec Roberta Mazurka. Dziennikarze kpią z jego ustaleń

Jan Piński z mocnymi zarzutami wobec Roberta Mazurka. Dziennikarze kpią z jego ustaleń