Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Twórcą kanału OjWojtek jest Wojtek Przeździecki, który zdobył popularność, kręcąc filmy o charakterze podróżniczym. Obecnie jego kanał ma 1,27 mln subskrybentów, a sam twórca zapowiedział, że w najbliższej przyszłości skupi się na pokazaniu ciekawych miejsc w Polsce. Pierwszą produkcją z "lokalnej" serii był "Najlepszy film o Polsce", w którym wystąpili m.in. Robert Makłowicz, Adam Małysz, Marek Kamiński czy Jakub Patecki.
Film zatytułowany "Jak poznałem prezydenta Polski", z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego, który można uznać za kolejny w serii, pojawił się na kanale w niedzielę, 25 października. Jak można było się spodziewać, oglądalność jest ogromna: 24 godziny od publikacji licznik wyświetleń pokazuje ponad milion. Jak jednak przyznaje sam Przeździecki, decyzja o podjęciu tematu nie była oczywista.

– Jak bym był w jakimkolwiek innym kraju podróżując i miałbym możliwość spotkania się z prezydentem, to nie zastanawiałbym się ani milisekundy – mówi na początku nagrania, dodając, że sytuacja polityczna w Polsce generuje podziały:
– Jakbym powiedział ludziom, którzy reprezentują mnie handlowo, czy współpracownikom, to domyślam się, że większość osób powiedziałaby, żebyśmy tego nie robili – zauważa i dodaje: – Część ludzi skreśli mnie na starcie, bo "pogadałeś z nim".
Przeździecki zdaje sobie sprawę, że publikując materiał z udziałem prezydenta, będzie "łączony z jedną albo drugą stroną". Stwierdza również, że nie ma do końca wpływu na to, jak materiał zostanie odebrany: – Jak ktoś fajnie wypadnie, to będzie, że mu robimy dobry PR – mówi nieco zrezygnowany. Ale postanawia zaryzykować: – No k... raz się żyje – komentuje.

Jak poznałem prezydenta Polski? Przez syna
Tytuł filmu jest adekwatny. Przeździecki pokazuje cały proces, który rozpoczyna się od telefonu do... Daniela Nawrockiego. YouTuber wspomina w materiale, że twórca kanału Pasmo odezwał się do niego już wcześniej. Decyzję o "współpracy" musiał jednak przemyśleć.
– Na pewno mogę cię skrosować z osobami taty, bliskimi, które bardziej są decyzyjne – słyszymy w słuchawce głos Daniela Nawrockiego, który później pojawia się w materiale osobiście: raz przy okazji wizyty Przeździeckiego w studio, gdzie rozmowa schodzi na temat ochrony ("Ale możesz iść z ziomalami na imprezę?" dopytuje OjWojtek, ale Nawrocki "nie chce mówić o procedurach"), a następnie podczas spotkania w Juracie, gdzie syn prezydenta odnosi się do krytyki wyboru Skolima jako muzycznej gwiazdy ("W głowie mi się nie mieści [...] Kto w tej branży nie jest kontrowersyjny?").

Spośród osób "bardziej decyzyjnych" Przeździecki kontaktuje się z oficjalnym fotografem prezydenta, Mikołajem Bujakiem, który finalnie oprowadza go po Pałacu Prezydenckim.
Wywiad apolityczny?
Bezpośrednio przed wywiadem Przeździecki wraca do tematu polaryzacji. Tłumaczy, że nie chce opowiadać się po żadnej ze stron, ale samego faktu polaryzacji społeczeństwa też nie chce zostawić bez komentarza:
– Biorę pod uwagę, że (...) będę się bał zadać niektóre pytania. Nie chcę wchodzić mega politycznie w to, ale chciałbym minimalnie o tę wojnę polsko-polską podprowadzić – mówi.
Wywiad rozpoczyna się w przyjaznej atmosferze: prezydent chwali kanał OjWojtka, wspomina, że oglądanie kolejnych odcinków to forma spędzania wolnego czasu z młodszym synem ("Czasem mecz, czasem OjWojtek" – wyjaśnia).
Na początku rozmowy pada pytanie o to, czy Karol Nawrocki 20 lat wcześniej wyobrażał sobie, że może zostać prezydentem. Nawrocki zaprzecza, dodając, że nic nie wskazywało na to, aby miał najmniejsze szanse objąć taki urząd.

– Zwłaszcza że zawsze miałem rodzaj pewnego odrzutu do polityki partyjnej: nigdy nie chciałem być częścią partii politycznej, wspinać się po szczeblach przez radę miasta, przez Sejm... nie, zupełnie nie – stwierdza.
OjWojtek wraca do przeszłości prezydenta, wspomina "boks, kibiców, prawilne środowiska" i pyta, ile z tamtego Karola zostało w prezydencie. – Bardzo dużo" – pada odpowiedź.
– Ciężka praca, miłość do historii, literatury, ale też miłość do sportu. Męski tryb życia – kibice, sparingi, walki, do których zawsze miałem jakąś skłonność – to we mnie jest. Oczywiście jestem innym człowiekiem, bo przeszedłem długą drogę urzędniczą. W fundamencie jestem do siebie podobny – komentuje prezydent.
Przeździecki pyta również o rozmowę z Jarosławem Kaczyńskim, podczas której Nawrocki dowiedział się, że ma szansę zostać kandydatem na prezydenta:

– Wydawało mi się, że taki ktoś jak ja nie może dostać wsparcia partii politycznej. To nie mieściło się w mojej głowie, że partia polityczna może poprzeć człowieka z taką drogą życiową, która już jest powszechnie znana, a z drugiej strony człowieka mocno niezależnego – odpowiedział Nawrocki.
W rozmowie poruszany jest również temat codzienności prezydenckiej; dowiadujemy się, że Nawrocki tęskni za dawnym życiem: anonimowością, a także możliwością sparingów ("Uderzenie w głowę to uderzenie w głowę państwa" – komentuje Przeździecki).
Przeździecki zauważa, że prezydent otacza się młodymi współpracownikami, na co Nawrocki odpowiada: – Nie da się zbudować Polski silnej, mocnej, która się rozwija, bez słuchania młodych ludzi.
Pytanie o wojnę polsko-polską pada: – Czy pana po ludzku nie męczy już ten konflikt? – pyta Przeździecki. Nawrocki potwierdza i dodaje: – Myślę, że męczy już wszystkich Polaków.

– Ten konflikt przenosi się do środowisk, do rodzin, do rodzinnych stołów (...) Myślę, że przekraczamy tę granicę, która... Polacy w rodzinach idą za daleko w tym sporze – odpowiedział prezydent.
WIDEO
Na pytanie, czy Nawrocki czuje, że przekroczył granicę "w budowaniu tego konfliktu", pada odpowiedź: – Ja oczywiście jestem częścią tego konfliktu.
– Staram się reagować w sposób adekwatny. Oczywiście nie będę z siebie robił anioła, że nie potrafię zareagować mocno, jak są rzeczy, z którymi się nie zgadzam, ale myślę, że takiego prezydenta wybrali Polacy – odpowiedział Nawrocki i dodał, że zdarza mu się iść pod prąd decyzjom jego partii. Przeździecki dopytywał, czy w sytuacji kryzysowej prezydentowi udałoby się "dogadać" z premierem, na co pada odpowiedź twierdząca: –Warto powiedzieć opinii publicznej, że jestem z premierem Donaldem Tuskiem w kontakcie.










