TVP o tęczowej wstążce gospodarza "19.30": szanujemy prawo do wyrażania wartości

Telewizja Polska nie ma zastrzeżeń do tego, że Zbigniew Łuczyński w sobotę prowadził "19.30" z tęczową wstążką przypiętą do klapy, a wcześniej nie spytał przełożonych o zgodę na ten gest. Publiczny nadawca przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl, że szanuje prawo jego dziennikarzy "do wyrażania wartości zgodnych z zasadami wolności, demokracji, tolerancji i wzajemnego szacunku".

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
TVP o tęczowej wstążce gospodarza "19.30": szanujemy prawo do wyrażania wartości
Zbigniew Łuczyński na tle siedziby TVP, fot. PAP

W zeszłą sobotę Zbigniew Łuczyński pierwszy raz w czerwcu prowadził "19.30". O przypięciu tęczowej wstążki do klapy poinformował także na Instagramie.

Dzisiaj w programie "19.30" z dumą przypiąłem tęczową wstążkę. Symbol solidarności, który przeciwstawia się dyskryminacji i nienawiści – stwierdził. W grafice oznaczył profil Kampanii Przeciw Homofobii.

Wpis Zbigniewa Łuczyńskiego nt. tęczowej wstążki
Wpis Zbigniewa Łuczyńskiego nt. tęczowej wstążki © Licencjodawca

Jak już informowaliśmy, podobnych symboli nie prezentowali inni gospodarze programów informacyjnych Telewizji Polskiej, a także prowadzący takie programy w stacjach Telewizji Polsat i TVN Warner Bros. Discovery. W mediach społecznościowych pojawiły się tezy, że Zbigniew Łuczyński to prawdopodobnie pierwszy dziennikarz TVP, który pokazał na antenie tęczowy symbol.

Zbigniew Łuczyński o tęczowej wstążce: moja prywatna inicjatywa i mój głos

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl Zbigniew Łuczyński stwierdził, że przypięcie tęczowej wstążki było jego prywatną inicjatywą. – Uważam, że w Polsce wciąż istnieje potrzeba wspierania osób LGBT+, ponieważ nadal mierzą się z hejtem, nierównym traktowaniem i koniecznością ukrywania swojej tożsamości – stwierdził.

Potwierdził, że nawiązał do początku Miesiąca Dumy. – Postanowiłem wykorzystać ten moment jako osoba publiczna, żeby pokazać sprzeciw wobec nienawiści, nietolerancji i oceniania ludzi ze względu na ich orientację seksualną. Mam poczucie, że osoby publiczne powinny zabierać głos w ważnych społecznie sprawach – powiedział.

Przyznał, że nie pytał przełożonych o zgodę na przypięcie tęczowej wstążki. – Od trzech lat w Telewizji Polskiej panują swoboda wyrażania poglądów i niezależność dziennikarska, dlatego nie uważałem, że taki symboliczny gest wymaga dodatkowych konsultacji – wyjaśnił.

TVP: nasi dziennikarze nie potrzebują "przekazu dnia"

Podobne stanowisko przedstawiła Telewizja Polska. Portal Wirtualnemedia.pl spytał TVP, czy firma ma jakiekolwiek zastrzeżenia do zachowania Zbigniewa Łuczyńskiego w tej sytuacji i czy dziennikarz będzie mógł do końca czerwca prowadzić "19.30" z przypiętą tęczową wstążką.

Spytaliśmy też, czy w TVP obowiązują wytyczne dla dziennikarzy programów informacyjnych i publicystycznych, jakie inicjatywy, wydarzenia czy rocznice społeczne, kulturalne i historyczne można promować poprzez elementy swojego stroju.

Dział komunikacji publicznego nadawcy przekazał nam, że "dziennikarze TVP nie potrzebują ‘przekazu dnia’, by myśleć samodzielnie i podejmować własne decyzje".

Szanujemy ich profesjonalizm oraz prawo do wyrażania wartości zgodnych z zasadami wolności, demokracji, tolerancji i wzajemnego szacunku. Wszelkie pokojowe przejawy poparcia dla tych wartości są w Telewizji Polskiej traktowane z szacunkiem i nie budzą naszych zastrzeżeń – zapewniła firma.

TVP i tęczowa symbolika

W Telewizji Polskiej tęczowa symbolika była niechętnie widziana za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Głośno było o sytuacji z lipca 2021 r., gdy na zakończenie wydania "Pytania na Śniadanie" słowacka piosenkarka Karin Ann w trakcie występu wyciągnęła z torebki tęczową flagę i założyła na plecy. Dodała, że piosenka jest dedykowana osobom LGBT.

Wydawca tamtego wydania "Pytania na śniadanie" Radosław Bielawski został wezwany na rozmowę z szefem wydawców programu Cezarym Jęksą oraz Anną Cyzowską, szefową agencji kreacji rozrywki i oprawy. Pytano go, dlaczego w czasie emisji piosenki nie starano się nie pokazywać tęczowej flagi trzymanej przez wokalistkę. Najpierw zakomunikowano mu telefonicznie, iż jest zawieszony, a po kilku dniach – jak relacjonował – dostał telefon z informacją o zakończeniu współpracy z nim.

TVP nie zamieściła wideo z piosenką Karin Ann na stronie internetowej "Pytania na śniadanie", a zapowiedź występu usunięto z serwisu. – Redakcja ma prawo do kształtowania wizerunku audycji, która stara się nie obrażać niczyich uczuć. Nieopublikowanie występu pani Karin Ann na stronie internetowej programu jest logiczną konsekwencją szacunku dla naszych Widzów – tłumaczył publiczny nadawca. Telewizja podkreśliła, że "Pytanie na śniadanie" jest programem o charakterze poradnikowo-lifestylowym, który "z założenia wolny jest od tematów światopoglądowych i kontrowersyjnych symboli".

– Siłą tego formatu jest apolityczność i szacunek dla wrażliwości różnych grup widzów. Swój występ pani Karin Ann wykorzystała jako okazję do własnej kampanii, sprawiając dyskomfort niemałej części widzów "Pytania na śniadanie" i wciągając jednocześnie program do sporu ideologicznego, w którym nie ma on zamiaru uczestniczyć – stwierdziła TVP.

Z kolei podczas "Sylwestra Marzeń" Telewizji Polskiej z 2022 na 2023 rok czwórka wykonawców z Black Eyed Peas pojawiła się na scenie z tęczowymi opaskami. – I żeby ukrócić wszelkie spekulacje: wszystko było tak jak umówione na najwyższym poziomie, włącznie z każdym elementem stroju – zapewnił zaraz po występie Tomasz Kammel, jeden z prowadzących koncert.

Oburzyło to część polityków ówczesnego obozu rządzącego, przede wszystkim tych związanych z Solidarną Polską. Skargi w tej sprawie złożono do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a TVP tłumaczyła jej, że nie ma możliwości cenzurowania treści zgodnych z prawem, będących wyrazem twórczej ekspresji.

W TVP nie brakowało natomiast krytyki demonstracji mniejszości seksualnych. Dla przykładu według analizy Fundacji Basta w czerwcu 2022 roku liczba wzmianek o LGBT+ w audycjach radiowych i telewizyjnych wzrosła o ponad 200 proc. W TVP mówiono o tym głównie w negatywnym kontekście.

Zbigniew Łuczyński przeszedł do TVP z TVN

Do zespołu Telewizji Polskiej Zbigniew Łuczyński dołączył pod koniec 2023 roku, gdy po zmianie władz nadawcy nastąpiły bardzo duże zmiany w jego segmencie informacyjno-publicystycznym. "Wiadomości" zostały zastąpione przez "19.30", w nowej odsłonie ruszyło TVP Info.

Zbigniew Łuczyński od początku jest wśród gospodarzy "19.30". Wcześniej, od 2006 do połowy 2023 roku, pracował w TVN jako prowadzący magazyn interwencyjny "Uwaga!". Pożegnał się z programem równocześnie z Tomaszem Kubatem, nowymi gospodarzami zostali wówczas Daria Górka, Tomasz Patora i Jakub Dreczka.

Przedtem Łuczyński był związany z Telewizją Polską: w krakowskim oddziale prowadził program informacyjny "Kronika" oraz "Rekomendacje Kulturalne", a także przygotowywał relacje do programów ogólnopolskich. Ponadto przez kilka miesięcy prowadził "Kurier" w TVP3.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nadzór w Agorze ma zarabiać więcej. Podwyżka po 7 latach

Nadzór w Agorze ma zarabiać więcej. Podwyżka po 7 latach

Joanna Koroniewska, Maciej Dowbor i "Bagi" reklamują PKO BP

Joanna Koroniewska, Maciej Dowbor i "Bagi" reklamują PKO BP

Dariusz Szpakowski twarzą kampanii Media Expert

Dariusz Szpakowski twarzą kampanii Media Expert

Radio Kraków przed referendum. Likwidator zarzuca KRRiT manipulację

Radio Kraków przed referendum. Likwidator zarzuca KRRiT manipulację

Czy Twój pomysł na biznes ma szansę powodzenia? Kryteria oceny potencjału rynkowego nowego przedsięwzięcia
Materiał reklamowy

Czy Twój pomysł na biznes ma szansę powodzenia? Kryteria oceny potencjału rynkowego nowego przedsięwzięcia

TVN prosi na Facebooku o pomysły na programy

TVN prosi na Facebooku o pomysły na programy