Zmiany w Great Open House

Robert Kołodziejczyk objął stanowisko Prezesa Zarządu agencji reklamowej Great Open House

Marcin Szumichora
Marcin Szumichora
Udostępnij artykuł:

Kołodziejczyk, który był dotychczas wiceprezesem Great Open House, zastąpił na tym stanowisku Łukasza Gajewskiego. Łukasz Gajewski opuścił struktury dojrzałej już biznesowo agencji Great Open House by w ramach tej samej grupy kapitałowej zająć się rozwojem nowego biznesu.

Robert Kołodziejczyk jest absolwentem Wyższej Szkoły Biznesu - National Loius University w Nowym Sączu oraz podyplomowych studiów z zakresu zarządzania i marketingu na Uniwersytecie Warszawskim. Pierwsze kroki zawodowe w dziedzinie marketingu bezpośredniego stawiał w dziale obsługi klienta w agencji Dialog Galicja (później Euro RCSG Dialog). W 2002 roku rozpoczął wraz z Łukaszem Gajewskim budowanie spółki Great Open House.

Nowy prezes Great Open House zamierza skupić się głównie na umocnieniu pozycji agencji u obecnych klientów, utrzymaniu wysokiej jakości świadczonych usług, rozbudowie oddziału warszawskiego (główna siedziba agencji znajduje się w Łodzi) oraz rozwoju działów strategii i kreacji.

Marcin Szumichora
Autor artykułu:
Marcin Szumichora
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Dziennikarz obraził prezydenta Nawrockiego. Prokuratura wszczyna śledztwo

Dziennikarz obraził prezydenta Nawrockiego. Prokuratura wszczyna śledztwo

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

"Zwierzogród 2" pobił rekord. Żadna animacja z Hollywood wcześniej tyle nie zarobiła

Odejście z nadzoru Answear.com

Odejście z nadzoru Answear.com

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Więcej sklepów w Polsce. Pierwszy wzrost od prawie dwóch dekad

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Poczta Polska chce być jak InPost i DHL. Kurierzy na umowach B2B

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"

Reklamodawcy kontra Polsat. "Jesteśmy karani za to, że chcemy kupić samą telewizję"