AI od Elona Muska "rozbiera" znane osoby. Ekspert: naruszenie wizerunku i dóbr osobistych

Chatbot Grok, stworzony przez firmę xAI należącą do miliardera Elona Muska, generuje treści natury seksualnej, dotyczące także nieletnich. Zdaniem ekspertów generowane przez Groka grafiki są naruszeniem praw do wizerunku i dóbr osobistych. Działania w tej sprawie podjęły już m.in. Wielka Brytania i Francja.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
AI od Elona Muska "rozbiera" znane osoby. Ekspert: naruszenie wizerunku i dóbr osobistych
Elon Musk, fot. kadr z youtube'a

Chodzi o funkcję dostępną na platformie X umożliwiającą generowanie lub edytowanie zdjęć za pomocą Groka. Użytkownicy mogą poprosić asystenta AI o zmodyfikowanie zdjęcia udostępnionego na platformie X lub o wygenerowanie nowej grafiki. 25 grudnia 2025 r. właściciel platformy, Elon Musk, opublikował na X wpis, w którym zachęcał do korzystania z programu Groka do edycji obrazów i wideo.

Równocześnie użytkownicy zaczęli kierować do Groka prośby o "ubranie" osób widocznych na zdjęciach w strój kąpielowy. Część z tych materiałów przedstawiała dzieci. Osoby na zdjęciach nie wyrażały na to zgody, a często nawet nie były świadome, że ich wizerunki zostały w ten sposób zmodyfikowane.

3 stycznia jedna z polskich użytkowniczek X opublikowała wpis informujący o usunięciu ze swojego konta zdjęć przedstawiających jej wizerunek w związku z pojawiającymi się przeróbkami. W odpowiedzi Grok, na prośbę innego internauty, przerobił zdjęcie profilowe użytkowniczki, "ubierając" ją w bikini. W strój kąpielowy Grok "ubrał" także m.in. premiera Donalda Tuska, Roberta Lewandowskiego oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Prawnik: w Groku moderacja na niższym poziomie

– Tutaj mamy do czynienia z naruszeniem prawa do wizerunku oraz dóbr osobistych – powiedział PAP dr Tomasz Lewandowski, prawnik i specjalista w zakresie ochrony danych osobowych z SWPS. Jak wyjaśnił, polskie prawo wymaga zgody osoby fizycznej na rozpowszechnianie jej wizerunku.

Według eksperta Grok nie posiada odpowiednich zabezpieczeń. Jego zdaniem takie zabezpieczenie powinno polegać na wdrożeniu algorytmu, który odmawia użytkownikom generowania treści krzywdzących lub naruszających prawa osób trzecich. Większość generatywnych narzędzi sztucznej inteligencji działa już w ten sposób.

– W sytuacji, gdy takich zabezpieczeń brak, odpowiedzialność spoczywa na dostawcy oprogramowania, a poszkodowany może dochodzić swoich praw w ramach roszczeń związanych z wadliwą usługą – powiedział dr Lewandowski. Chodzi o to, że osoba poszkodowana może zwrócić się do administratora, aby post naruszający jej prawa został usunięty.

Z drugiej strony dr Lewandowski zaznaczył, że również osoba odpowiedzialna za wygenerowanie lub przeróbkę takiej grafiki może ponosić odpowiedzialność za naruszenie dóbr osobistych. – W wyniku stworzenia takiego obrazu, a przede wszystkim jego publikacji, dochodzi do bezprawnego wykorzystania i modyfikacji wizerunku osoby bez jej zgody – powiedział ekspert.

Jak dodał, tego rodzaju ochrona dotyczy także osób publicznych, które są modyfikowane w kontekście seksualnym. Ekspert przypomniał również, że w przypadku ochrony wizerunku małoletnich stosowane jest prawo karne.

Z kolei Michał Koźbiał, specjalista ds. uczenia maszynowego w NASK, zwrócił uwagę na kwestię moderacji asystentów AI. – W przypadku Groka moderacja jest na niższym poziomie. To decyzja związana z polityką firmy Elona Muska, który twierdzi, że nadmierna moderacja jest ograniczeniem wolności słowa – zaznaczył ekspert.

Ekspert wyjaśnił, że najlepszym sposobem na zapobieganie złemu wykorzystywaniu swojego wizerunku w sieci jest ograniczenie udostępniania treści w mediach społecznościowych, np. tylko do grupy znajomych. – To znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo, że nasz wizerunek zostanie wykorzystany w sposób nieodpowiedni – dodał.

Także – według eksperta – ma znaczenie platforma, na której udostępniamy swój wizerunek. – Przede wszystkim należy się odwołać do rozsądku w zakresie publikowania – podkreślił.

Apel do prezydenta o podpis pod ustawą o usługach cyfrowych

W odpowiedzi na incydenty związane z przeróbką zdjęć wypowiedział się w piątek na platformie X wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Wzywał on prezydenta Karola Nawrockiego do podpisania ustawy o usługach cyfrowych, co miałoby sprawić, że usuwanie nielegalnych treści byłoby łatwiejsze.

Takie zmiany we wtorek postulował również marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Chodzi o zawetowaną pod koniec listopada ub.r. ustawę ws. blokowania nielegalnych treści w internecie. Zdaniem prezydenta ustawa jest "nadregulacją" unijnych przepisów i dąży do zabierania Polakom możliwości dzielenia się w sieci swoimi opiniami. Politycy opozycji regularnie podnoszą też argument, że – w ich ocenie - ustawa ma wprowadzić cenzurę.

Nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną ma zapewnić skuteczne stosowanie w Polsce przepisów unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA) dotyczącego m.in. blokowania nielegalnych treści w internecie. Nowe przepisy zakładają, że nadzór nad stosowaniem przepisów DSA w Polsce sprawować będzie prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) – w większości przypadków, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) – w zakresie platform wideo, a także prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) – w zakresie platform handlowych oraz innych spraw dotyczących ochrony konsumentów.

Ustawa przewiduje możliwość usuwania treści zawierających m.in.: groźby karalne, namowę do popełnienia samobójstwa, pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim, propagowanie ideologii totalitarnych, a także nawoływanie do nienawiści i znieważanie na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych – w tym treści zawierające mowę nienawiści rozpowszechniane w mediach społecznościowych. W ustawie wymieniono też treści naruszające prawa autorskie czy odnoszące się do nielegalnej sprzedaży towarów lub nielegalnego świadczenia usług.

Działania w sprawie Groka podjęły także m.in. władze Wielkiej Brytanii, Francji i Indii. Brytyjska ministra technologii Liz Kendall zażądała we wtorek od platformy X natychmiastowego podjęcia kroków mających na celu wyeliminowanie takich praktyk. "Nie możemy i nie będziemy tolerować rozprzestrzeniania tych obraźliwych i poniżających obrazów, których celem są nieproporcjonalnie często kobiety i dziewczęta" – napisała w oświadczeniu Kendall.

Również minister gospodarki Francji Roland Lescure, ministra ds. cyfryzacji i sztucznej inteligencji Anne Le Henanff i ministra ds. równości Aurore Berge poinformowali w piątek, że powiadomili prokuraturę o treściach, które są niezgodne z prawem i zażądali ich niezwłocznego usunięcia. W sprawie wizerunków zawiadomiony został również francuski państwowy regulator mediów i internetu – urząd Arcom.

Z kolei indyjskie ministerstwo technologii elektronicznych i informacyjnych wezwało X do podjęcia działań naprawczych w Groku, w tym ograniczenia generowania treści zawierających "nagość, seksualizację, treści o charakterze jednoznacznie seksualnym lub w inny sposób niezgodne z prawem" i dało 72 godziny na przedłożenie raportu z podjętych działań.

Firma Muska tłumaczy, że to luka w zabezpieczeniach

Pod koniec ubiegłego tygodnia, gdy sprawa zaczęła być szerzej opisywana w mediach, Grok wydał komunikat wyjaśniający, że to luki w zabezpieczeniach spowodowały, iż na X pojawiały się takie zdjęcia.

"Istnieją pojedyncze przypadki, w których użytkownicy poprosili o obrazy generowane przez sztuczną inteligencję przedstawiające nieletnich w skąpym ubraniu i otrzymali je. xAI posiada zabezpieczenia, ale trwają prace nad ulepszeniami, które całkowicie zablokują takie prośby" – oświadczył Grok.

Grok to model sztucznej inteligencji stworzony przez należącą do Elona Muska firmę xAI. Narzędzie wywołało skandal w lipcu ubiegłego roku, kiedy zaczęło generować obraźliwe i dezinformacyjne posty na platformie X. Wpisy pojawiały się w odpowiedzi na pytania użytkowników i dotyczyły m.in. premiera Donalda Tuska czy Jana Pawła II.

Również wtedy firma xAI poinformowała, że Pentagon będzie korzystał z chatbota Grok. xAI stworzyła cały zestaw produktów typu Grok AI, przeznaczonych dla administracji USA i nazwanych "Grok dla rządu". Jak poinformowała firma, może je już nabyć "każdy resort, agencja lub biuro rządu federalnego".

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Ten serial to już globalny fenomen. Wiemy, kiedy HBO Max pokaże go w Polsce

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Radio ZET znalazło następczynię Agnieszki Kołodziejskiej. Pracowała m.in. w RMF FM

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Maciej Boguszewski w firmie InPost. Wcześniej odpowiadał za strategię Kanału Zero i Grupy Weszło

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Prezydent wetuje ustawę pozwalającą na blokadę nielegalnych treści w internecie. Mówi o cenzurze

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?
Materiał reklamowy

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić

Senator PiS chwycił za mikrofon przy kurtce Justyny Dobrosz-Oracz. Teraz ma przeprosić