SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Dziennikarze o reportażu „Superwizjera”: agent Tomek mało wiarygodny

W materiale „Superwizjera” TVN24 były agent CBA Tomasz Kaczmarek zarzucił szefom służb naciski ws. rzekomej willi Kwaśniewskich. Komentujący reportaż dziennikarze zwrócili uwagę, że wobec twierdzeń Kaczmarka należy podchodzić z dużym dystansem, zwłaszcza że niedawno postawiono mu szereg zarzutów. - Gdy T. Kaczmarek był funkcj. CBA TVN24 kpił z niego i robił nieodpowiedzialnego, groźnego "karierowicza bez sumienia". Jak teraz T. K. usłyszał zarzuty dot. oszustw finansowych i zaczął kłamać nt. M.Kamińskiego i M.Wąsika stał się wiarygodnym demaskatorem - skomentował Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynującego służby specjalne.

Tomasz Kaczmarek w reportażu „Superwizjera”, fot. TVN24 Article

W reportażu Macieja Dudy i Łukasza Rucińskiego „Spowiedź agenta Tomka” wyemitowanym w sobotę w „Superwizjerze” przedstawiono relację Tomasza Kaczmarka, w latach 2006-2010 agenta Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kaczmarek brał udział w najbardziej znanych operacjach CBA, m.in. dotyczących Weroniki Marczuk, Beaty Sawickiej oraz willi w Kazimierzu Dolnym, która według niepotwierdzonych plotek miała należeć w praktyce do Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.

Materiał dotyczy przede wszystkim tej ostatniej sprawy. Dziennikarze odwiedzili Kaczmarka, pokazując mu nagranie fragmentu jego zeznań w grudniu ub.r. Kaczmarek stwierdził, że w sprawie tzw. willi Kwaśniewskich ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński i jego zastępca Maciej Wąsik (obecnie Kamiński jest ministrem koordynującym wszystkie służby specjalne, w Wąsik jego zastępcą) naciskali go, żeby pozyskał informacje lub dowody obciążające byłą parę prezydencką. - Nigdy takiego materiału dowodowego nie powziąłem. Moje notatki i złożone zeznania są efektem nacisków ze strony moich byłych przełożonych - stwierdził.

W rozmowie z reporterami „Superwizjera” rozwinął swoją relację na temat tej sprawy i powtórzył zarzuty wobec przełożonych. Dziennikarze rozmawiali też z Janem J., synem poprzedniej właścicielki willi, który w związku ze sprawą został przed laty zatrzymany i postawiono mu szereg poważnych zarzutów. Tomasz Kaczmarek przeprosił J., że wplątał go w taką sytuację, na co J. zwrócił uwagę, że skrucha Kaczmarka może być nieszczera, bo sam usłyszał niedawno zarzuty.

W materiale wypowiadali się też Aleksander Kwaśniewski (powiedział, że on i jego żona ani razu nie zostali wezwani na przesłuchanie w tej sprawie) oraz Paweł Wojtunik, który był szefem CBA w latach 2009-2015, a w ub.r. bez powodzenia startował do europarlamentu z listy Koalicji Europejskiej.

Rzecznik Kamińskiego: Kaczmarek dla TVN24 nagle stał się wiarygodny

Reporterzy „Superwizjera” przesłali Stanisławowi Żarynowi, rzecznikowi prasowemu ministra Mariusza Kamińskiego, szereg pytań opartych na stwierdzeniach Tomasza Kaczmarka. Żaryn odpowiedział krótko, że minister nie będzie odnosił się do tych kwestii.

Natomiast w sobotę krótko po emisji reportażu Żaryn zamieścił krótkie oświadczenie na Twitterze. - „Agent Tomek” przez lata publicznie tłumaczył, że wie do kogo należała „willa Kwaśniewskich”, brylował w mediach opowiadając o szczegółach akcji. Jak usłyszał zarzuty dot. oszustw finansowych, nagle przypomniał sobie o „naciskach” M. Kamińskiego i Macieja Wąsika - stwierdził.

- Gdy T. Kaczmarek był funkcjonariuszem CBA TVN24 kpił z niego i robił nieodpowiedzialnego, groźnego "karierowicza bez sumienia". Jak teraz T. K. usłyszał zarzuty dot. oszustw finansowych i zaczął kłamać nt. M.Kamińskiego i M.Wąsika stał się wiarygodnym demaskatorem - ocenił.

W listopadzie ub.r. Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła Tomaszowi Kaczmarkowi sześć zarzutów, dotyczących m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa w celu uzyskania 39 mln zł nienależnej dotacji, przywłaszczenia z innymi osobami ok. 10 mln zł prania pieniędzy o wartości ok. 2 mln zł.

W reportażu dziennikarze zaznaczyli, że pojechali do Kaczmarka z pytaniami dotyczącymi tych zarzutów, natomiast w materiale szerzej ich nie przedstawiono. Zostały za to opisane natomiast w artkule towarzyszącym reportażowi, zamieszczonym na portalu TVN24.pl.

Dziennikarze: duży dystans do słów Kaczmarka

Aktywni na Twitterze dziennikarze szybko skomentowali reportaż „Superwizjera”. Wielu oceniło, że wiarygodność Tomasza Kaczmarka jest bardzo niska, ponieważ zarzuty wobec swoich dawnych przełożonych sformułował dopiero po tym, jak sam usłyszał poważne zarzuty.

- A to agent Tomek ot tak może sobie zmieniać swoje zeznania ws. Willi Kwaśniewskich? To wtedy mógł pod rygorem odpowiedzialności karnej w prokuraturze obarczać byłego prezydenta i bronić CBA, a teraz tamte zeznania do piachu, a nowe są cacy? Olśnienia dostał jak usłyszał zarzuty… - skomentował Sylwester Ruszkiewicz z Wirtualnej Polski. - Przepraszający dziś agent Tomek jest dla mnie tak samo mało wiarygodny jak był przed laty. To nie jego rzekoma przemiana mną wstrząsa. Szokują mnie metody do jakich byli skłonni posunąć się szefowie służb (i zapewne dalej to robią) dla oczernienia i zniszczenia „wroga” - napisała Karolina Opolska, do niedawna w TOK FM.

- Gość, który po odejściu z CBA stworzył z żoną grupę przestępczą, decyduje się na "spowiedź". Ale OK, sprawę trzeba wyjaśnić. Tylko będzie ciężko, bo jak rozumiem, żadnych dowodów, oprócz zeznań podejrzanego Agenta Tomka - stwierdziła Katarzyna Włodkowska z „Gazety Wyborczej”. - Kaczmarek to cwany lis, choć kiepski aktor, ale przynajmniej wyjaśniło się, dlaczego prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko niemu o przekroczenie uprawnień podczas czynności operacyjnych CBA ws. willi - dodała. - Agent Tomek, przyszły świadek koronny. Niezłe jaja. Niezły aktor z tego agenta Tomka :))) - stwierdził Jakub Szczepański z Interii.

- Jest wiele rzeczy, które TVN przemilczał ws. wilii w Kazimierzu, żeby wmówić, że oparta była na notatkach Kaczmarka. Przemilczeli np. nagrania rozmów Marii J. (poprzedniej właścicielki tej wilii - przyp.) z Kwaśniewską. ps. W 2014 r. na zamkniętym posiedzeniu Sejmu ws. odebrania immunitetu MK (Mariuszowi Kamińskiemu - przyp.), nawet posłowie PO i PSL byli przeciw - wyliczył Samuel Pereira z TVP.info.

- IMHO z tego materiału można wyciągnąć dwa wnioski: 1. CBA to jednak skarbówka z przerostem ego, a nie służba specjalna. 2. Formację tworzą ludzie. A niektórzy nie powinni dostawać do ręki pewnych możliwości i narzędzi. Bo kończy się jak w eksperymencie Zimbardo - skomentował Łukasz Maziewski, do niedawna w „Fakcie”.

- Dla jednych stał się właśnie dziś zupełnie niewiarygodny. Dla innych może na tej wiarygodności zyskał. Jakiekolwiek uczucia, to bez znaczenia. Znaczenie ma, by to w końcu wszystko wyjaśnić - napisała Beata Biel z Konkret24. - Tu nie ma bieli i czerni. Tu jest metr mułu. Warto przeczytać samemu i zastanowić się czy chcemy to akceptować - stwierdził Maciek Słomczyński z TVN.

Zarzuty Kaczmarka mogą uderzyć w prezydenta

Niektórzy publicyści przypomnieli, że kilka lat temu Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali ułaskawieni przez prezydenta Andrzeja Dudę już po wyroku skazującym ich w pierwszej instancji, a jeszcze przed prawomocnym rozstrzygnięciem.

- Po materiale „Superwizjera” dokonanie ułaskawień przez Dudę stawia go w jeszcze gorszym świetle. W normalnym kraju dymisje byłyby natychmiastowe, komisja śledcza oczywista, a wzburzenie społeczne rosnące. Żyjemy jednak w państwie PiS i nic takiego się nie stanie. Może kiedyś - napisał Przemysław Szubartowicz z Wiadomo.co. - Czyli Duda ułaskawił szefów gangu? - spytał Tomasz Lis.

- Mocny to materiał, oczywiście kluczowe jest czy agent Tomek mówi teraz prawdę... jednak przedstawił logiczną i uzasadnioną wersję, więc albo równie konkretna odpowiedź szefów służb albo trzęsienie ziemi. Dementi rzecznika to mało, bo ostatnio niewiarygodny - ocenił Grzegorz Nawacki z „Pulsu Biznesu”.

- Dziękuję Maciejowi Dudzie i Łukaszowi Rucińskiemu. Właśnie dlatego PiS chce wziąć wszystkie media za pysk. Mali ludzie, którzy dorwali się do władzy, żeby mścić się i leczyć własne kompleksy - stwierdził Marek Sekielski.

wPolityce.pl: to atak na CBA

Z kolei Marek Pyza z „Sieci” w tytule swojego komentarza na wPolityce.pl spytał: Czy TVN też chce likwidacji CBA? Ile warte są słowa „agenta Tomka”? - Czemu miał służyć reportaż Superwizjera TVN „Spowiedź agenta Tomka?” Opowiedzeniu prawdy o akcji CBA ws. „willi Kwaśniewskich”? Na pewno nie, bo zabrakło choćby wzmianki o kluczowych dowodach w tej historii. Uderzeniu w obecne szefostwo specsłużb? Na pewno tak, bo materiał został tak skonstruowany, by widz nie miał wątpliwości, jak postrzegać Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. A najlepsze, że głównym orężem stacja z Wiertniczej uczyniła człowieka, który za chwilę może trafić do więzienia za liczne przekręty - skomentował Pyza.

- "Supergniot", a nie "Superwizjer". I żadna spowiedź, lecz kanciasta zemsta Kaczmarka. Trochę się rozpisałem, ale sprawa ma wiele wymiarów, które TVN pięknie rozmydlił bądź pominął - dodał na Twitterze. Świetny tekst Marka Pyzy i rzeczywiste powody "nawrócenia". Agent Tomek tonie bez wsparcia kolegów. Na tym polega działanie Macieja Wąsika oraz Marusza Kamińskiego. Oni nie znają "doktryny Neumanna". Nie ma świętych krów. Zostajesz sam, bo kradniesz. Kwintesencja uzdrowienia służb - ocenił Wojciech Biedroń z „Sieci”.

Za to niektórzy dziennikarze żartowali, że przed kilkoma laty Tomasz Kaczmarek dzięki swojej służbie w CBA był bohaterem prawicowych mediów: na początku 2010 roku dostał tytuł Człowieka Roku „Gazety Polskiej”, a w 2013 roku udzielił tygodnikowi „Sieci” wywiadu zapowiadanego na okładce tytułem: „Jestem wściekły na tę sitwę”.

- Niewdzięczny ten Tomek: Gazeta Polska zrobiła go człowiekiem roku, Gmyz z nim gotował w TvRepublika, Kasia Hejke czesała mu loki, a on teraz takie rzeczy wygaduje… - skomentował Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej”.

Według danych Nielsen Audience Measurement w całym ub.r. TVN24 miał 4,47 proc. udziału w rynku oglądalności, o 7,97 proc. więcej niż rok wcześniej. Natomiast portal TVN24.pl w grudniu ub.r. zanotował 8,19 mln realnych użytkowników i 111,15 mln odsłon (według badania Gemius/PBI).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziennikarze o reportażu „Superwizjera”: agent Tomek mało wiarygodny

10 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gwuść
Nagrałem i oglądam już czwarty raz szukając ziarnka prawdy w tej bajce.
19 17
odpowiedź
User
Qwer
Prawdziwy agent 🤡
7 3
odpowiedź
User
poPO
Zapowiadało się na bombę, ale wyszedł kapiszon.
14 14
odpowiedź
User
Kabaret
Zwłaszcza komentator z WP jest bardzo wiarygodny haha
23 5
odpowiedź
User
Spowiedź
Jacek Soplica i łódka Bols
3 3
odpowiedź