SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Aleksander Gawronik będzie oskarżony ws. zabójstwa Jarosława Ziętary

Do końca czerwca krakowska prokuratura apelacyjna skieruje do sądu w Poznaniu akt oskarżenia w sprawie zabójstwa dziennikarza Jarosława Ziętary. Oskarżenie będzie dotyczyć byłego senatora i biznesmena Aleksandra Gawronika.

PAP / Marcin Bielecki Article

Jak nieoficjalnie dowiedzieli się reporterzy RMF FM i IAR, akt oskarżenia przeciwko Gawronikowi jest już praktycznie gotowy. Były senator ma zostać oskarżony o podżeganie do zabójstwa Jarosława Ziętary, poznańskiego dziennikarza śledczego, który 1 września 1992 roku zaginął w drodze do pracy.

Prowadzący sprawę prokurator Piotr Kosmaty nie potwierdził, dziennikarzom że akt oskarżenia jest gotowy, natomiast ocenił, że zebrano materiał dowodowy „pozwalający na podjęcie pewnych decyzji procesowych”. Według RMF FM śledczy uzyskali zeznania trzech kolejnych świadków twierdzących, że Gawronik podżegał do zabójstwa Jarosława Ziętary.

Aleksander Gawronik został już aresztowany na trzy miesiące (od listopada ub.r. do lutego br.) pod zarzutem podżegania do zabójstwa Ziętary. Podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Po wyjściu z aresztu stwierdził, że nie ma nic wspólnego z zaginięciem Ziętary, a obciążające go zeznania świadków są niewiarygodnie. Za podżeganie do zabójstwa grozi kara od ośmiu lat więzienia do dożywocia.

W listopadzie ub.r. aresztowano też Mirosława R. i Dariusza L., którym prokuratura postawiła zarzut pomocnictwa w porwaniu i zabójstwie Ziętary. Według doniesień mediów obaj byli ochroniarzami Gawronika i działali z jego polecenia (więcej na ten temat).

W toku postępowania prokuratura ustaliła także, że zabójcy Jarosława Ziętary dostali też zlecenie na Piotra Najsztuba i Macieja Gorzelińskiego, piszących wtedy artykuły śledcze w „Gazecie Wyborczej” (więcej o tym).

Śledztwo w sprawie śmierci Ziętary jest prowadzone od ponad 20 lat, przy czym przyspieszyło dopiero w ostatnich czterech latach. W 1998 r. poznańska prokuratura uznała, że dziennikarz został uprowadzony i zamordowany, a rok później śledztwo umorzono, bo nie udało się odnaleźć ciała zaginionego. W kwietniu 2011 r. redaktorzy naczelni największych polskich gazet zaapelowali do władz i prokuratury o ujawnienie wszystkich okoliczności zaginięcia Ziętary i śledztwa w tej sprawie. Wcześniej apelowali o to członkowie Społecznego Komitetu „Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary”. Spowodowało to analizę śledztwa w Prokuraturze Generalnej.

W połowie czerwca 2011 r. śledztwo podjęto na nowo w poznańskiej prokuraturze i przedłużono; decyzją prokuratora generalnego przekazano je do Krakowa. W toku śledztwa krakowska prokuratura zmieniła kwalifikację prawną śledztwa z uprowadzenia na zabójstwo. Przemawiały za tym - zdaniem prokuratury - analiza materiału dowodowego, przyjęte na tej podstawie wersje śledcze oraz fakt, że nie ustalono miejsca pobytu zaginionego.

W śledztwie prokuratura przesłuchała m.in. członków rodziny oraz członków Komitetu Społecznego "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary", którzy prowadzili dziennikarskie śledztwo w sprawie zaginięcia kolegi. Zbadała odciski palców, które dotąd nie były badane; zainicjowała też badania biologiczne zabezpieczonych śladów metodami, które nie były znane w 1992 r. Poddała analizie obszerną dokumentację osób, które występują w aktach śledztwa. Współpracowała także z IPN w celu ustalenia sposobu działania "sprawców, którzy dokonywali uprowadzeń i zabójstw".

W październiku 2011 r. krakowska prokuratura otrzymała dokumenty z Agencji Wywiadu, z których wynika, że dziennikarza chciał zatrudnić ówczesny UOP. Były to nowe dowody w sprawie, ponieważ w toku poprzedniego śledztwa w 1994 r. MSW informowało, że Ziętara „nie pozostawał w zainteresowaniu UOP i nie figuruje w ewidencji, jak i materiałach archiwalnych UOP”.

Śledczy zbierali także informacje na temat niezidentyfikowanych zwłok znalezionych od września 1992 do grudnia 1993 na terenie kilku województw. Sprawdzono ok. 20 przypadków; w jednym przeprowadzono badania DNA, ale badane zwłoki nie były zwłokami Ziętary.

We wrześniu ub.r. prokuratura ustaliła rysopis mężczyzny zza wschodniej granicy Polski, który może mieć związek z zabójstwem Ziętary. Jak informowano wtedy, na początku lat 90. XX w. mężczyzna ten był widywany w Poznaniu w towarzystwie polskiego biznesmena. Prokurator Piotr Kosmaty potwierdził, że osoba widniejąca na portrecie pamięciowym była widziana w towarzystwie Aleksandra Gawronika.

Gawronik w 1989 r. zyskał duży majątek na uruchomieniu sieci kantorów wymiany walut. Po ucieczce z kraju szefów Art-B, Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego, został prezesem tej spółki. Później był także krótko szefem upadającej wtedy fabryki ciągników Ursus. Od 1993 do 1997 r. był senatorem. Publicznie przyznawał, że w latach 70. pracował w SB.

W 2009 roku opuścił przedterminowo więzienie, gdzie odbywał karę dziewięciu lat więzienia za założenie grupy przestępczej, która wyłudziła 9,5 mln zł podatku VAT. W 2012 r. trafił do aresztu na 350 dni z powodu niezapłaconej grzywny w wysokości 170 tys. zł wynikającej z wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów w 2009 r.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Aleksander Gawronik będzie oskarżony ws. zabójstwa Jarosława Ziętary

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl