SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Bartek Brzoskowski o facebookowym kryzysie Żytniej: do komunikacji marek alkoholowych trzeba większej rozwagi i własnych zdjęć

Komunikacja marek alkoholowych to bardzo „niestabilny teren”. Dlatego dziwi mnie, że po pierwsze - nie sprawdzono tego zdjęcia nieco głębiej, po drugie - zdecydowano się na pobranie zdjęcia z sieci. Warto zastanowić się nad przygotowaniem własnych materiałów, przede wszystkim dlatego że to zupełnie inna jakość działań, a po drugie w takim przypadku każdy wie, co i kto znajduje się na zdjęciach - kryzys wizerunkowy wódki Żytnia po publikacji żartobliwego mema ze zdjęciem ofiary stanu wojennego analizuje Bartek Brzoskowski z agencji Fenomem.

Bartłomiej BrzoskowskiArticle

Wszyscy znamy trójkąt jakości z rogami w postaci czasu, pieniędzy i ludzi. Zazwyczaj można wybrać dwie z tych rzeczy i patrząc na szum, którego bohaterką jest teraz wódka Żytnia, odnoszę wrażenie, że tutaj też się tak zadziało.

Zakładam, że ludzie odpowiedzialni za wybranie takiego a nie innego zdjęcia zwyczajnie nie wiedzieli, co ono przedstawia. Nie dołączę do obrońców moralności krzyczących o braku edukacji, bo idę o zakład, że spory procent z nich dzięki publikacjom o „kryzysie na Żytniej” dopiero dowiedziała się o bohaterach wydarzeń z 1982 roku. Zdjęcia tego typu mają również tendencję do szybkiego stawania się memami (sam widziałem kilka przeróbek tego materiału), zaś wyszukiwanie poprzez grafiki nie skłania do zapoznania się z kontekstem.  Sytuacji nie da się odwrócić, więc warto zastanowić się nad adekwatną formą przeprosin, bo niestety koło poszło już w ruch.

Komunikacja marketingowa marek alkoholowych to bardzo „niestabilny teren” i wie to większość agencji, która współpracuje z klientami z tej branży (i z prawnikami). Dlatego dziwi mnie, że - po pierwsze - nie sprawdzono tego zdjęcia nieco głębiej, po drugie - zdecydowano się na pobranie zdjęcia z sieci. Nie sądzę również, aby autor zdjęcia wyraził jego zgodę na wykorzystanie w komunikacji alkoholu.

W tym przypadku warto jednak zastanowić się nad przygotowaniem własnych materiałów, przede wszystkim dlatego że to zupełnie inna jakość działań, po drugie - w takim przypadku każdy wie, co i kto, znajduje się na zdjęciach. Namawiam do tego zarówno klientów z branży alkoholowej, których obsługujemy jako Fenomem, ale też sugeruję rozważenie tego kierunku innym. Osobiście mogę powiedzieć, że widzę różnicę w odbiorze komunikatów przygotowanych z wykorzystaniem packshotów oraz ze zdjęciami i wideo z sesji. Na korzyść tej drugiej.

Obecne zamieszanie wokół marki można więc rozpatrywać z temacie „obrazy polskości”. Ja wolę patrzeć na nie od strony wspólnego generowania jakości komunikacji miedzy agencją a klientem. Coś tu ewidentnie zawiodło i efekt był do przewidzenia.

Bartek Brzoskowski, media director w agencji Fenomem

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Bartek Brzoskowski o facebookowym kryzysie Żytniej: do komunikacji marek alkoholowych trzeba większej rozwagi i własnych zdjęć

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Władek
Aż sobie usiłowałem wyobrazić ten trójkąt z rogami, ale pomimo najszczerszych prób na myśl przychodził mi tylko ślimak. Tak czy inaczej - nie chodzi o obrazę "polskości" tylko normalne, ludzkie odruchy. Wiem, że to trudne, kiedy wielu w branży myśli tylko cyferkami, komunikacją i grupą docelową, ale jednak... Dać rogów za pieniądze można tylko raz, potem już na zawsze zostaje się jeleniem.
odpowiedź
User
publius
Panie Bartku, co za bzdury Pan mówi? Zupełnie omija Pan sedno sprawy. To zdjęcie jest opisane i to bardzo dobrze i dokładnie!!!! W tym wszystkim nie chodzi o "niestabilny teren" marek alkoholowych. Tu chodzi o wrażliwość elementarną, wiedzę, refleksję. Co jest na zdjęciu każdy może się domyśleć.
Zdjęcie zostało ukradzione jego autorowi.
Jestem przerażony poziomem a właściwie kompletnym dnem intelektualnym i moralnym tych ludzi, którzy zażartowali sobie z zabitego górnika.
A Pan to smoli jakieś chore kawałki o "niestabilnym terenie". Ludzie, gdzie wy szkoły kończyliście?
odpowiedź
User
zebra
Ufff.... Jak dobrze, że nie wybrałem agencji Fenomen, skoro ich dyrektor takie brednie opowiada
odpowiedź