SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Bartłomiej Misiewicz w Telewizji Republika, ma pozyskiwać reklamodawców

Były rzecznik prasowy MON Bartłomiej Misiewicz zostanie w najbliższym czasie zatrudniony w Telewizji Republika, będzie zajmował się pozyskiwaniem umów reklamowych i sponsorskich - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Bartłomiej Misiewicz / fot. MONArticle

Do zadań Bartłomieja Misiewicza w Telewizji Republika - według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnemedia.pl - będzie należeć nawiązywanie relacji oraz aranżowanie umów z potencjalnymi reklamodawcami.

Z naszych informacji wynika, że Misiewicz podpisze z Telewizją Republika umowę zlecenie na czas nieokreślony.

Tomasz Sakiewicz, członek zarządu Telewizji Republika ds. ładu korporacyjnego, mówi portalowi Wirtualnemedia.pl, że Bartłomiej Misiewicz nie został jeszcze zatrudniony w stacji.

- Nie wykluczam, że mu coś zaproponujemy. Nie mam zwyczaju mówić mediom o rozmowach biznesowych - stwierdza Sakiewicz. - Wielokrotnie byłem zainteresowany współpracą z Bartłomiejem Misiewiczem, ale miał inne plany. Jak będzie wszystko wiadomo, to ogłosimy, a jak nie - to nie - zaznacza.

Z prezesem Telewizji Republika Bartłomiejem Dobrzyńskim nie udało nam się na razie skontaktować

Bartłomiej Misiewicz: przez półtora roku w Ministerstwie Obrony Narodowej, krótko w PGZ

Dwa tygodnie temu Bartłomiej Misiewicz na krótko został pełnomocnikiem zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej ds. komunikacji. „Rzeczpospolita” i „Fakt” napisały, że miał zarabiać na tym stanowisku 50 tys. zł miesięcznie. Firma i Misiewicz zdementowali te informacje, a umowę rozwiązano. Wielu komentujących sprawę dziennikarzy żartowało z tak wysokiej pensji.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński po publikacjach o zarobkach Bartłomieja Misiewicza w PGZ natychmiast zawiesił go w prawach członka partii i powołał komisję ds. wyjaśnienia jego kariery w administracji państwowej. Komisja po kilku dniach uznała, że Misiewicz nie miał odpowiednich kwalifikacji do pełnionych funkcji, a ten zrezygnował z członkostwa w PiS. Zasugerował też, że pozwie „Rzeczpospolitą” i „Fakt”.

Poprzednio od listopada 2015 do marca br. Bartłomiej Misiewicz pełnił funkcje rzecznika prasowego Ministerstwa Obrony Narodowej i szefa gabinetu politycznego ministra Antoniego Macierewicza. Był również pełnomocnikiem ds. Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO.

Jesienią ub.r. Misiewicz na własny wniosek został zawieszony w pełnionych funkcjach, po tym jak „Newsweek Polska” podał, że na spotkaniu z lokalnymi działaczami PO miał im obiecywać pracę w sektorze publicznym w zamian za przejście od PiS. Nadal pracował jednak w MON, zajmował się analizą dezinformacji medialnych. Jednocześnie ujawniono, że został członkiem rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej, a niedługo wcześniej zmieniono statut spółki, pozwalając, żeby w radzie nadzorczej były osoby bez wyższego wykształcenia (Misiewicz nie ma ukończonych studiów).

Nowoczesna zaczęła wtedy akcję, w której jako misiewiczów określała osoby związane prywatnie lub zawodowo z politykami PiS, które po przejęciu władzy przez tę partię zatrudniono w spółkach i urzędach państwowych.

W grudniu ub.r. Bartłomiej Misiewicz wrócił na stanowiska rzecznika i dyrektora gabinetu politycznego w MON. W lutym poszedł na urlop, po tym jak w „Fakcie” opisano, że podczas delegacji w Białymstoku bawił się w dyskotece (został tam przywieziony służbowym samochodem, towarzyszył mu funkcjonariusz Żandarmerii Wojskowej). Misiewicz przez tydzień prowadził serwis internetowy Dezinformacja.net (w którego oprawie wykorzystał grafikę z Wirtualnemedia.pl). Na początku kwietnia nowym rzecznikiem prasowym MON została mjr Anna Pęzioł-Wójtowicz.

Bartłomiej Misiewicz był członkiem Prawa i Sprawiedliwości od 2010 roku. W latach 2012-2014 pełnił w partii funkcję koordynatora ds. struktur wykonawczych, a od 2015 roku był członkiem jej Krajowej Komisji Rewizyjnej.

Duże zmiany w Telewizji Republika

Od początku ub.r. w TV Republika nastąpiło wiele roszad. Przede wszystkim do Telewizji Polskiej i Polskiego Radia odeszła spora część dziennikarzy i wydawców m.in. Anita Gargas i Cezary Gmyz, którzy byli też w radzie nadzorczej firmy.

We wrześniu ub.r. ze stacją pożegnało się kilku wydawców oraz dyrektor ds. ramówki Joanna Turek. Jednocześnie z funkcji prezesa zrezygnował Piotr Fic, zastąpił go Radosław Dobrzyński, poprzednio dyrektor generalny.

Od połowy marca Telewizję Republika można oglądać przez całą dobę za darmo w jej serwisie internetowym. Według danych Nielsen Audience Measurement w marcu udział stacji w rynku oglądalności wyniósł 0,10 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Bartłomiej Misiewicz w Telewizji Republika, ma pozyskiwać reklamodawców

49 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
anitka
ahhahahahahah no smiech na sali!
odpowiedź
User
mux
To Republika jeszcze działa? Ponoć ostatnia osoba przeszła do TVP i zgasiła światło.
odpowiedź
User
widz555
Jeśli zażądał tyle co w PGZ, to budżet Republiki klęknie. Chyba, że umowa jest, że te reklamy będą właśnie od PGZ w takiej kwocie, że starczy na misia.
odpowiedź