SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Krajowy rynek pracy wchodzi w bessę

Marcowe dane z krajowego ryku pracy przyniosły przede wszystkim mocne tąpnięcie zatrudnienia - podkreślił w poniedziałek analityk Banku Pekao Piotr Piękoś. Dodał, że pokazują one, że cięcia etatów ruszyły niemal natychmiastowo wraz z blokadą gospodarki wynikającą z koronawirusa.

fot. Shutterstock.comArticle

Piękoś zwrócił uwagę, że liczba etatów w marcu spadła aż o 34 tys. miesiąc do miesiąca, co przełożyło się na spadek dynamiki rocznej do 0,3 proc. r/r z 0,8 proc. r/r w lutym.

"Zaskakująco słabe marcowe dane o zatrudnieniu wskazują, że cięcia etatów ruszyły niemal natychmiastowo wraz z antyepidemiczną blokadą gospodarki. Tej skali spadki liczby etatów, co w marcu br., widzieliśmy ostatnio w apogeum kryzysu w 2009 r., podczas gdy obecnie jest to na razie tylko zwiastun potencjalnej skali zwolnień" - wyjaśnił analityk.

Odnosząc się do dynamiki płac, Piękoś zwrócił uwagę, że marzec także i w tym przypadku przyniósł wyraźny spadek - do 6,3 proc. r/r z 7,7 proc. r/r w lutym. Przyznał, że spadek był jednak mniejszy niż wcześniej prognozowano.

"Negatywnym czynnikiem dla płac już w marcu były przestoje wielu zakładów pracy skutkujące zmniejszoną skalą wynagrodzeń. W kontekście pogarszającej się gwałtownie sytuacji w gospodarce realnej, większość firm zamrozi planowane podwyżki płac (czy też wypłaty premii), a sporo z nich zdecyduje się wręcz na ich redukcję, co z kolei przełoży się na szybki spadek ogólnej dynamiki wynagrodzeń, która w dalszej części roku może spaść do poziomów niewiele wyższych od zera" - ocenił przedstawiciel Banku Pekao.

Roczny wzrost zatrudnienia na poziomie 0,3 proc. to najniższy wynik od lutego 2014 r.

Marcowe dane dotyczące wynagrodzeń w ujęciu rocznym nie pokazują dużego spadku dynamiki, która jest nawet większa niż w marcu 2019 r. - wskazało w komentarzu do danych GUS Ministerstwo Rozwoju. Dodano, że roczny wzrost zatrudnienia na poziomie 0,3 proc. to najniższy wynik od lutego 2014 r.

Główny Urząd Statystyczny podał w poniedziałek, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w marcu wyniosło 5.489,21 zł, co oznacza wzrost o 6,3 proc. rdr. i wzrost mdm o 3,0 proc.

Zgodnie z danymi GUS, zatrudnienie w tym sektorze rdr wzrosło w marcu o 0,3 proc., a mdm spadło o 0,5 proc.

Jak podkreślili analitycy MR, to pierwsze dane z okresu, kiedy pandemia COVID-19 spowodowała ograniczenia w działalności gospodarczej. "Dane dotyczące wynagrodzeń w ujęciu rocznym nie pokazują dużego spadku dynamiki, która jest nawet większa niż w marcu 2019 r. (5,7 proc.)" - zaznaczył resort. Dodał, że w ujęciu miesięcznym wynagrodzenia wzrosły o 3 proc., "co jest wynikiem gorszym o 1,3 pkt proc. w stosunku do marca 2019 r.".

Roczny wzrost zatrudnienia na poziomie 0,3 proc., jak wskazali eksperci MR, jest najniższym wynikiem od lutego 2014 r. "Obniżanie się dynamiki zatrudnienia, związanie głównie z brakiem dostępnych kadr, widoczne było już od wielu miesięcy. Dane za marzec pokazują przyspieszenie tego procesu, na co wpływ mają skutki epidemii i wstrzymanie decyzji kadrowych na czas epidemii" - zaznaczyli.

Analitycy Ministerstwa Rozwoju zwrócili uwagę, że między lutym a marcem br. zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było niższe o 34,2 tys. osób (spadek o 0,5 proc.). "Jednak według zaprezentowanych danych, wciąż w przedsiębiorstwach zatrudnionych było więcej osób niż przeciętnie w 2019 r." - wskazało MR.

Dane GUS dotyczą firm zatrudniających powyżej dziewięciu pracowników.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Krajowy rynek pracy wchodzi w bessę

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl