SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

CDA chce przeprosin i 100 tys. zł na cel charytatywny od dziennikarki „Gazety Wyborczej”

Właściciel serwisu CDA.pl skierował do Sylwii Czubkowskiej z „Gazety Wyborczej” (Agora) pismo wzywające do publikacji przeprosin i zapłaty 100 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny. Powodem jest tekst Czubkowskiej, w którym o CDA.pl jest tylko krótka wzmianka.

Article

Pismo dotyczy artykułu Sylwii Czubkowskiej z minionego wtorku na portalu „Gazety Wyborczej” zatytułowanego „Jak się w Polsce naprawdę karze za piractwo. Twórcy serwisu Kinomaniak.tv dostali wyrok w zawiasach”.

Dziennikarka opisała śledztwo w sprawie pirackiej witryny VoD Kinomaniak.tv, której czterech twórców (m.in. były wysokiej rangą oficer CBŚ) zostało co prawda zatrzymanych i usłyszeli zarzuty składania fałszywych zeznań, zarabiania na piractwie i prania brudnych pieniędzy, za co grozi do 8 lat więzienia. Jednak w trakcie postępowania poszli na ugodę z prokuraturą i zostali skazani na więzienie w zawieszeniu oraz grzywny wynoszące po 10-20 tys. zł. Tymczasem producenci i dystrybutorzy filmowi szacują, że ich straty wskutek działalności Kinomaniak.tv wynoszą 26 mln zł.

W tekście nazwa CDA pada tylko w jednym zdaniu, w następującym kontekście: „W ostatnich latach wydawcy książek i producenci filmów w sądzie próbowali walczyć m.in. z serwisami Chomikuj czy CDA.pl. Bezskutecznie. Co najwyżej doprowadzano do skazania pojedynczych osób, które udostępniały nielegalnie utwory w sieci”.

W piątek Sylwia Czubkowska poinformowała, że za ten fragment CDA domaga się m.in. 100 tys. zł zadośćuczynienia. Wolfgang Laskowski, pełnomocnik zarządu ds. rozwoju usług i rzecznik prasowy CDA, sprecyzował, że firma wniosła o zadośćuczynienie na cel społeczny i publikację przeprosin.

Obie strony nie chcą szerzej komentować sprawy, tłumacząc, że obecnie zajmują się nią prawnicy.

CDA.pl rozwija płatną ofertę Premium

Przez wiele lat na CDA.pl były dostępne głównie treści wideo zamieszczane przez internautów. Natomiast od ponad trzech lat serwis rozwija płatną ofertę Premium, w której filmy i seriale są udostępniane na podstawie umów z dystrybutorami. Na koniec 2016 roku korzystało z niej 42 tys., na początku stycznia ub.r. - 100 tys., a na koniec ub.r. - 172,1 tys.

Ponadto w serwisie pojawiają się treści od youtuberów - wydawca od dwóch lat współpracuje w tym zakresie z siecią partnerską Mediakraft (niedawno rozszerzono zakres współpracy), a w styczniu br. podpisał podobną umowę z TalentMedia. Ponadto przestano emitować reklamy przy niezweryfikowanych treściach zamieszczanych przez internautów.

W ub.r. CDA osiągnęło wzrost przychodów sprzedażowych o 60 proc. do 27,99 mln zł oraz zysku netto do 5,39 mln zł.

Odwleka się debiut giełdowy CDA, serwis umieszczony na liście piratów

Pod koniec 2017 roku właściciel CDA.pl zaoferował swoje akcje inwestorom i zapowiedział debiut na warszawskim rynku giełdowym NewConnect. Chciał sprzedać akcje za 5,5 mln zł, ale chętni znaleźli się tylko na walory o łącznej wartości 850 tys. zł. Debiut giełdowy nadal nie nastąpił, firma zapewnia, że dopełniła wszystkich formalności.

Jesienią ub.r. Stowarzyszenie Motion Picture Association of America (MPAA) chroniące prawa autorskie amerykańskich wytwórni filmowych umieściło CDA.pl na liście stron internetowych które zamieszczają pirackie treści wideo pochodzące m.in. z terenu USA. - Nie zgadzamy się z zarzutami użytymi wobec nas i będziemy w tej sprawie interweniować w MPAA z użyciem oficjalnych procedur - zapowiedziało CDA.

O ryzyku związanym z publikowaniem na CDA.pl treści przez internautów firma napisała też w dokumencie informacyjnym z września ub.r. - Ryzyko to ściśle wynika z publikowania przez niektórych użytkowników nielegalnych treści, co stanowi naruszenie regulaminu portalu CDA.pl. Spółka nie jest w stanie z własnej inicjatywy przeciwdziałać wszystkim naruszeniom obowiązującego regulaminu z uwagi na mnogość generowanych treści oraz liczebność użytkowników. Nadmierne postrzeganie portalu jako pirackiego może powodować nasiloną kampanię i działania przeciwko portalowi łącznie z angażowaniem służb państwowych. Zarówno reputacja jak i nawet działalność operacyjna Spółki może ulec załamaniu - stwierdzono.

- Zarząd emitenta ocenia, że posiada wdrożone odpowiednie procedury blokowania niepożądanych treści w oparciu o zgłoszenia dokonywane przez uprawnione do tego podmioty (notice and takedown). Z uwagi na powyższe, jako podmiot świadczący usługi w zakresie hostingu, nie ponosi odpowiedzialności za treści publikowane przez użytkowników portalu. Mimo tego, aktywność związana z publikowaniem nielegalnych treści jest często niesłusznie przypisywana Spółce, co ma negatywny wpływ na jej reputację - zaznaczono.

Firma dodała, że w celu minimalizacji ryzyka reputacji dąży do zacieśniania współpracy z dotychczasowymi dystrybutorami filmowymi, jak również do pozyskiwania nowych. - Celem uwypuklenia transparentności prowadzonej działalności, spółka wdrożyła narzędzie umożliwiające właścicielom praw autorskich usuwanie treści bezprawnie zamieszczonych w sekcji user generated content, w tym również zamieszczonych jako pliki prywatne. Narzędzie te pozwala kasować materiały bez udziału emitenta. Dodatkowo spółka wdrożyła rozwiązanie umożliwiające gromadzenie oświadczeń o posiadaniu praw autorskich, składanych przez niezweryfikowanych użytkowników przed zamieszczeniem treści na portalu w sekcji user generated content - opisano.

Według badani Gemius/PBI w lutym br. CDA.pl zanotowało 5,45 mln realnych użytkowników i 91,7 mln odsłon.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: CDA chce przeprosin i 100 tys. zł na cel charytatywny od dziennikarki „Gazety Wyborczej”

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Kulson
To zabawne. Zostawiłem tu komentarz z wyciągniętymi z CDA bez specjalnego wysiłku linkami do filmów od dużych studiów, które w serwisie można oglądać za darmo. Choć dopiero co, jak "Grinch", były w kinach i nie ma opcji, żeby trafiły do modelu AVOD. I już tego komentarza nie ma. Dlaczego?
7 2
odpowiedź
User
hehehe
Nazwać pirata piratem nie wolno? to jest dopiero ACTA3.
11 3
odpowiedź
User
marketer
CDA przez lata utrzymywał tzw. poczekalnię, do której "internauci" dodawali "sami z siebie" filmy niezgodnie z prawem, a CDA nic z tym nie robił. W ten własnie sposób stał się najpopularniejszym serwisem w Polsce, co monetyzował. I nie oszukujmy się, że było inaczej.
8 1
odpowiedź
User
tttt
Nazwać pirata piratem nie wolno? to jest dopiero ACTA3.

To żadne ACTA, każdy może sobie pozywać kogo chce, odpowiedzialność za słowa musi być i to rozstrzyga wymiar sprawiedliwości. Ale swoją drogą jadą na rympał, przecież cda, to synonim piractwa, mam nadzieję, że sąd odeśle ich do diabła.
3 1
odpowiedź
User
dramat
Kto odważny pozwie wreszcie cda o wynagrodzenie za filmy w pirackiej strefie? paręset milionów by się zebrało.
2 1
odpowiedź