Czarna lista wrogów internetu

Paryska organizacja Reporterzy Bez Granic (Reporters Sans Frontieres - RSF) przedstawiła listę "wrogów internetu", na której umieściła kraje najbardziej ograniczające wolność słowa w sieci.

km
km
Udostępnij artykuł:

Na tej liście znalazły się Arabia Saudyjska, Birma, Chiny, Korea Północna, Kuba, Egipt, Iran, Uzbekistan, Syria, Tunezja, Turkmenistan oraz Wietnam.

Według RSF, w Birmie, Korei Północnej, na Kubie i w Turkmenistanie, władze są zdeterminowane do używania wszelkich środków aby uniemożliwić swoim obywatelom korzystanie z internetu. Tymczasem w Arabii Saudyjskiej i Uzbekistanie internetowa przestrzeń filtrowana jest na tak dużą skalę, że tamtejsi użytkownicy wolą stosować samocenzurę. Z kolei w Chinach, Egipcie, Tunezji i Wietnamie ze względów ekonomicznych postawiono na strategię rozwoju infrastruktury przy jednoczesnej ścisłej kontroli nad politycznymi i społecznymi treściami umieszczanymi w sieci. Kraje te wykazują też dużą nietolerancję na krytyczne opinie. Natomiast ze względu na wewnętrzny kryzys w Iranie tamtejsi internauci i nowe media stali się wrogami reżimu.

Organizacja wymieniła również państwa znajdujące się "pod nadzorem". Są tutaj m.in. takie demokracje jak Australia i Korea Południowa. Ten pierwszy kraj obserwowany jest przez RSF z uwagi na planowane wprowadzenie zaawansowanego systemu filtrowania internetu, a drugi ze względu na drakońskie prawo tworzące zbyt wiele specyficznych ograniczeń dla internautów poprzez kwestionowanie ich anonimowości i promowanie samocenzury.

Po raz pierwszy w grupie państw "pod nadzorem" znalazły się Turcja i Rosja. W Rosji, gdzie większość mediów jest kontrolowana przez Kreml, internet stał się najbardziej wolną przestrzenią do wymiany informacji. Jednak jego niezależność jest zagrożona na skutek aresztowań blogerów i prowadzone przeciwko nim dochodzenia, jak również poprzez blokowanie tzw. "ekstremistycznych" witryn. RSF ocenia, że za naszą wschodnią granicą istnieje realne niebezpieczeństwo przekształcenia internetu w narzędzie do politycznej kontroli. W Turcji blokowane są tysiące stron internetowych (m.in. YouTube), a to ze względu na poruszane w sieci tematy będące tam tabu, takie jak były przywódca kraju Mustafa Kemal Ataturk, wojsko czy mniejszości narodowe. Blogerom i zwykłym internautom swobodnie wypowiadającym się w tych kwestiach grożą sądowe represje.

Nadal na liście krajów "pod nadzorem" znajdują się też m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Białoruś i Tajlandia. RSF podkreśla, że muszą one zrobić większy postęp aby nie trafić na listę "wrogów internetu".

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

"To nasz błąd". Naczelny "Rzeczpospolitej" przeprasza Hołownię

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Rząd szykuje nam portfel tożsamości cyfrowej. Wiceminister o przyszłości mObywatela

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

Dotychczasowa naczelna "Glamour" pokieruje magazynem "Elle"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

"Chciałem to zrobić na antenie". Tak Kempa żegna się ze "Szkłem kontaktowym"

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Hołowni. Naczelny przeprasza

Dziennikarz "Rzeczpospolitej" napisał o chorobie Hołowni. Naczelny przeprasza

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości

Strona z filmami dla dorosłych z rekordową karą. Brytyjski regulator reaguje na nieprawidłowości