SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Czarna lista wrogów internetu

Paryska organizacja Reporterzy Bez Granic (Reporters Sans Frontieres - RSF) przedstawiła listę "wrogów internetu", na której umieściła kraje najbardziej ograniczające wolność słowa w sieci.

Czarna lista wrogów internetu

Na tej liście znalazły się Arabia Saudyjska, Birma, Chiny, Korea Północna, Kuba, Egipt, Iran, Uzbekistan, Syria, Tunezja, Turkmenistan oraz Wietnam.

Według RSF, w Birmie, Korei Północnej, na Kubie i w Turkmenistanie, władze są zdeterminowane do używania wszelkich środków aby uniemożliwić swoim obywatelom korzystanie z internetu. Tymczasem w Arabii Saudyjskiej i Uzbekistanie internetowa przestrzeń filtrowana jest na tak dużą skalę, że tamtejsi użytkownicy wolą stosować samocenzurę. Z kolei w Chinach, Egipcie, Tunezji i Wietnamie ze względów ekonomicznych postawiono na strategię rozwoju infrastruktury przy jednoczesnej ścisłej kontroli nad politycznymi i społecznymi treściami umieszczanymi w sieci. Kraje te wykazują też dużą nietolerancję na krytyczne opinie. Natomiast ze względu na wewnętrzny kryzys w Iranie tamtejsi internauci i nowe media stali się wrogami reżimu.

Organizacja wymieniła również państwa znajdujące się "pod nadzorem". Są tutaj m.in. takie demokracje jak Australia i Korea Południowa. Ten pierwszy kraj obserwowany jest przez RSF z uwagi na planowane wprowadzenie zaawansowanego systemu filtrowania internetu, a drugi ze względu na drakońskie prawo tworzące zbyt wiele specyficznych ograniczeń dla internautów poprzez kwestionowanie ich anonimowości i promowanie samocenzury.

Po raz pierwszy w grupie państw "pod nadzorem" znalazły się Turcja i Rosja. W Rosji, gdzie większość mediów jest kontrolowana przez Kreml, internet stał się najbardziej wolną przestrzenią do wymiany informacji. Jednak jego niezależność jest zagrożona na skutek aresztowań blogerów i prowadzone przeciwko nim dochodzenia, jak również poprzez blokowanie tzw. "ekstremistycznych" witryn. RSF ocenia, że za naszą wschodnią granicą istnieje realne niebezpieczeństwo przekształcenia internetu w narzędzie do politycznej kontroli. W Turcji blokowane są tysiące stron internetowych (m.in. YouTube), a to ze względu na poruszane w sieci tematy będące tam tabu, takie jak były przywódca kraju Mustafa Kemal Ataturk, wojsko czy mniejszości narodowe. Blogerom i zwykłym internautom swobodnie wypowiadającym się w tych kwestiach grożą sądowe represje.

Nadal na liście krajów "pod nadzorem" znajdują się też m.in. Zjednoczone Emiraty Arabskie, Białoruś i Tajlandia. RSF podkreśla, że muszą one zrobić większy postęp aby nie trafić na listę "wrogów internetu".

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Czarna lista wrogów internetu

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl