SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Drwiny prawicowych dziennikarzy w odpowiedzi na zarzuty Jerzego Baczyńskiego

Dziennikarze mediów prawicowych skrytykowanych w poniedziałek przez Jerzego Baczyńskiego, redaktora naczelnego „Polityki”, odpowiedzieli na jego komentarze w sarkastyczny sposób.

Jerzy Baczyński

Jerzy Baczyński

W wywiadzie opublikowanych w poniedziałek w „Gazecie Wyborczej” Jerzy Baczyński nie zostawił suchej nitki na mediach określanych jako prawicowe, twierdząc, że odprawiają one „klasyczne seanse nienawiści i czarne msze” oraz realizują niebezpieczną formę dziennikarstwa tożsamościowego (przeczytaj szczegóły).

Najobszerniej wypowiedzi redaktora naczelnego „Polityki” omówił Marek Magierowski, publicysta „Tygodnika Do Rzeczy”, w felietonie zatytułowanym ironicznie „Baczyński zieje ogniem miłości”. Magierowski wykpił to, że zdaniem szefa „Polityki” do mediów reprezentowanych przez „Gazetę Polską”, „Sieci”, „Do Rzeczy” czy TV Republikę bardziej niż „prawicowe” pasują określenia „tożsamościowo-narodowe” i „narodowo-socjalistyczne”. „Och, po co ta leksykalna ekwilibrystyka, panie redaktorze… Rozumiem potrzebę podtrzymania wizerunku arbitra elegancji polskiej żurnalistyki, lecz czytelnicy „Gazety Wyborczej” zapewne by się nie obrazili, gdyby Pan powiedział bez ogródek, że ‘Do Rzeczy’, ‘Sieci’ czy ‘Gazeta Polska’ to po prostu tygodniki faszystowskie” - ironizował Magierowski.

Oczywiście, to faszystowskie tygodniki nie chcą zgodzić się ‘co do pewnych reguł logiki i języka’” - dodał publicysta „Do Rzeczy”. „Wystarczy, że obie strony ustalą, iż w Smoleńsku doszło do wypadku, że Donald Tusk jest dobrym premierem, że Polska jest ważnym graczem w Unii, że związki partnerskie oznaczają cywilizacyjny postęp, że prawo do aborcji jest prawem człowieka oraz że Wildstein, Ziemkiewicz, Sakiewicz i bracia Karnowscy są faszystami. I sprawa załatwiona” - kontynuował ironicznie.

Magierowski nie zgodził się też z krytyką tego, że na okładkach „Do Rzeczy” znaleźli się w ostatnim czasie publicyści tego pisma Bronisław Wildstein i Rafał Ziemkiewicz. „Baczyńskiemu nie podoba się także, że faszystowskie tygodniki publikują na swoich okładkach zdjęcia nie tych ludzi, co trzeba. Nie Kuby Wojewódzkiego, nie Andrzeja Wajdy, nie Andrzeja Stasiuka czy Marka Kondrata, tylko jakieś ponure, tożsamościowe, narodowo-socjalistyczne gęby” - stwierdził publicysta.

Do innej wypowiedzi Jerzego Baczyńskiego na temat okładek odniósł się Stanisław Janecki, publicysta tygodnika „Sieci”. Baczyński zadeklarował, że „Polityka” nie zamieści na okładce zdjęć swoich czołowych dziennikarzy, np. Jacka Żakowskiego czy Janiny Paradowskiej, argumentując: „Nie jesteśmy w stanie przekroczyć pewnego progu zażenowania”. „Jednak cenna jest świadomość Jerzego Baczyńskiego, że Paradowska czy Żakowski na okładce ‘Polityki’ byliby przekroczeniem granicy obciachu” - napisał na Twitterze Janecki.

Inne stwierdzenie Jerzego Baczyńskiego dotyczące „Polityki” - że pismo jest „zawodowym doradcą do spraw świata” - skomentował Artur Bazak, publicysta wPolityce.pl, wcześniej związany z „Gościem Niedzielnym” i TVP. „Co za skromność” - ocenił ironicznie.

Do słów Baczyńskiego, że „Polityka” stara się przedstawić swoim czytelnikom wyważony obraz Polski i świata, odniósł się natomiast Marek Magierowski. „Na szczęście ‘Polityka’ takiego kitu [jak pisma prawicowe - przyp.red.] ludziom nie wciska. ‘Polityka’ mówi, jak rzeczy się miały naprawdę: że polscy bohaterowie byli zwykłymi nikczemnikami, którzy donosili na przyjaciół i współpracowali z faszystowskim reżimem PRL” - stwierdził Magierowski, nawiązując do zamieszczonego niedawno w „Polityce” artykułu opisującego proces rotmistrza Witolda Pileckiego.

Z kolei Krzysztof Czabański, wiceprzewodniczący Rady Programowej Polskiego Radia i szef Kongresu Mediów niezależnych, w serwisie blogowym portalu Wirtualnemedia.pl napisał: „Jak wynika z materiałów Instytutu Pamięci Narodowej, Jerzy Baczyński w lipcu 1981r. przed wyjazdem na stypendium do Francji został przez służby specjalne PRL zarejestrowany jako kontakt operacyjny pseudonim ‘Bogusław’…” (więcej na ten temat).

Według ZKDP, w marcu br. liderem wśród tygodników opinii był „Gość Niedzielny” ze średnią sprzedażą ogółem wynoszącą 160 437 egz., przed „Newsweekiem” (133 105 egz.) i „Polityką” (128 754). Kolejne miejsca zajęły „Sieci” i „Tygodnik Do Rzeczy”, które sprzedawały się w nieco ponad 100 tys. egz. (zobacz szczegółowe dane).

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Drwiny prawicowych dziennikarzy w odpowiedzi na zarzuty Jerzego Baczyńskiego

30 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Analityk
I tak ten medialny wózek się toczy po prawicy i lewicy. Zamiast zajmować sie rzeczywistymi problemami tego świata, zapłacić dziennikarzom za pogłębione teksty, które wymagają pracy, wysłać dziennikarza, aby sprawdził, czy inni piszą prawdę, lepiej nie ruszać się zza biurka i bić pianę pisząc komentarze do komentarzy.
48 17
odpowiedź
User
morlok
Drwiny, w odpowiedzi nie na zarzuty, a politruckie wypociny nie do rzeczy szefa POlityki. I tyle.
73 61
odpowiedź
User
profi
"Drwiny prawicowych dziennikarzy"...? :)) Żeby ten tytuł miał sens, potrzebne byłyby następujące elementy: dziennikarze oraz założenie że drwiny = inteligencja i poczucie humoru. W przypadku prawicowych oszołomów żaden z tych elementów nie występuje.
80 97
odpowiedź
User
kamil
Ostatnio uslyszałem ze Magierowski był kiedyś dziennikarzem Gazety Wyborczej.
43 17
odpowiedź
User
:P
Stosujac retoryke Prawdziwych Polakow - Baczynski musial celnie trafic, skoro tyle kundli zawylo i rzucilo sie gryzc go po nogawkach. :)
odpowiedź