SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Dziennikarze krytykują słowa Kornela Morawieckiego o zmianie mediów na służebne. „Miałyby być tubą propagandową PiS"

Kornel Morawiecki z Wolni i Solidarni uważa, że „w Polsce większość mediów nastawia społeczeństwo przeciwko Rosji” i że „powinno się to zmienić”. - Najpierw wygrajmy wybory, później będziemy zmieniać media na służebne społeczeństwu - dodał. Dziennikarze bardzo krytycznie odnieśli się do słów ojca premiera Mateusza Morawieckiego.

Kornel Morawiecki, fot. akpa Article

W wywiadzie Jacka Nizinkiewicza dla „Rzeczpospolitej”, Kornel Morawiecki z Wolni i Solidarni, ojciec premiera Mateusza Morawieckiego stwierdził, że nie chce odpowiedzieć na pytanie, czy profesor Małgorzata Gersdorf wciąż jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego. Morawiecki senior dodał: - Nie chcę wzmacniać i tak już mocnego podziału. Media również nie powinny zaogniać konfliktu. Uważam, że cały układ sądowy, prawniczy, powinien dążyć do porozumienia z władzą wykonawczą i ustawodawczą. Współpraca trójpodziału władzy, nie konflikt, jest potrzebny. I media, również powinny dążyć do porozumienia, a nie podgrzewać spór. Naród tego potrzebuje. Czas tej konfrontacji musi się skończyć - ocenił.

To jednak nie ta wypowiedź wywołała najwięcej emocji wśród dziennikarzy aktywnych w social mediach. Na sugestię Nizinkiewicza czy w Polsce powinno dojść do reformy mediów, Kornel Morawiecki odpowiedział, że po serii wyborów rynek medialny w Polsce powinien ulec zmianie.

- Media mają służyć społeczeństwu, a nie grupom uprzywilejowanym, jak sędziowie, czy zagranicznym grupom kapitałowym, którym podlegają. Nie ma ideałów, ale media nie mogą być bezrefleksyjne. W Polsce większość mediów nastawia społeczeństwo przeciwko Rosji – stwierdził. - Czy to jest dobre? Nie, to powinno się zmienić. Najpierw wygrajmy wybory, później będziemy zmieniać media na służebne społeczeństwu - dodał.

Dziennikarze krytycznie o wywiadzie Morawieckiego seniora

Wypowiedź Kornela Morawieckiego nie uszła uwadze dziennikarzy.

- Media w Polsce trzeba zmienić, mają być przychylniejsze wobec Rosji. Demokracja w USA i IT zestawiona z rosyjską. Rosja w Unii zdemokratyzuje Europę. TSUE to obce ręce, nie powiem kto jest prezesem SN. Wywiad Kornela Morawieckiego z Nizinkiewiczem w „Rzeczpospolitej” jest szokujący - napisał na Twitterze Marek Tejchman z „Dziennika Gazety Prawnej”.

Renata Grochal z „Newsweeka” stwierdziła z kolei: - Ojciec premiera chce zawrócić Polskę z zachodu na wschód i "zmieniać media na służebne społeczeństwu". Tyle, że za UE głosowało 13,5 mln Polaków, na PiS 5,7 mln, a na K.Morawieckiego 26 tys. Jeśli KM chce wspierać linię Kremla, to na własny rachunek. Wola suwerena jest inna - oceniła.

Bartosz Węglarczyk, dyrektor programowy Onetu dodał: - Kornel Morawiecki dla Rzepy: "W Polsce większość mediów nastawia społeczeństwo przeciwko Rosji. Czy to jest dobre? Nie, to powinno się zmienić". I dodał, „Najpierw wygrajmy wybory, później będziemy zmieniać media na służebne społeczeństwu”. Tracę resztki szacunku do niego - napisał.

„Media miałyby być tubą propagandową PiS”

Dziennikarze w rozmowie z Wirtualnemedia.pl również o wypowiedzi Kornela Morawieckiego mieli nieprzychylne zdanie. Tomasz Walczak z „Super Expressu” ocenił, że „słowa Kornela Morawieckiego o służebnej wobec społeczeństwa roli mediów są szokujące, ale nie powinny dziwić”.

- Marszałek senior już na początku tej kadencji przekonywał, że „nad prawem jest dobro narodu”. Wypowiedzieć o mediach jest więc logiczną konsekwencją przekonania Morawieckiego, że bliżej nieokreślona wspólnota - czy nazwiemy ją narodem czy społeczeństwem – oraz jej wola powinna decydować o wszystkim. Problem z tym rozumowaniem polega na tym, że nie istnieje coś takiego jak „zbiorowa mądrość” wspólnoty. istnieją za to ośrodki krystalizacji opinii publicznej - partie polityczne czy grupy interesu - które ją wyrażają – mówi nam Tomasz Walczak. - Wobec kogo będą więc służebne media w wizji Morawieckiego? Odpowiedź jest prosta: wobec polityków, którzy do posłuszeństwa chcą je zmusić - odpowiada sam sobie.

Według Walczaka, „nie trzeba tłumaczyć, że to uderzenie w wolność słowa i prawo społeczeństwa do rzetelnej i niezależnej informacji”. - Nie trzeba też specjalnej wyobraźni, by zrozumieć, dokąd prowadzi takie myślenie: wystarczy spojrzeć na tzw. „media narodowe” czy medialne przybudówki rządzącej partii, których „służebna rola wobec społeczeństwa” sprowadza się do bycia tubą propagandową PiS. Mam więc nadzieję, że słowa ojca premiera to jedynie dowód na to, jak brzydko Kornel Morawiecki się starzeje, a nie głos, oddający także myślenia samego szefa rządu – podkreśla dziennikarz działu opinii „Super Expressu”.

Z kolei Tomasz Żółciak z „Dziennika Gazety Prawnej” uważa, że zapowiedź Morawieckiego o tym, że „chce najpierw wygrać wybory, a potem zmieniać media na służebne społeczeństwu” powinna być powodem do niepokoju.

- Taka zapowiedź, padająca z ust jakiegokolwiek polityka, powinna być powodem do niepokoju. Kto ma określać naszą "służebność"? Czyżby rząd, któremu właśnie w imię tej służebności patrzymy bezustannie na ręce? Najlepszym weryfikatorem jest i będzie opinia publiczna, nasz widz lub czytelnik. Nie mam zaufania do zmian na rynku medialnym, jakie marzą się obecnej ekipie rządzącej, która otwarcie wychodzi z założenia, że telewizja publiczna powinna przedstawiać racje obozu rządzącego i stanowić przeciwwagę dla prywatnego TVN - uważa.

Mateusz Morawiecki: „80 proc. mediów jest wrogo do nas nastawionych”

Premier Mateusz Morawiecki co najmniej dwukrotnie sugerował już w swoich publicznych wypowiedziach, że konieczna jest reforma systemu medialnego, ponieważ „system medialny w Polsce zostały zdominowany przez nieprzychylne władzy rządzącej media”. Częstym argumentem członków PiS jest także fakt, że prasa, radio i telewizja mają być w Polsce w większości przejęte przez obcy kapitał.

Między innymi podczas niedawnego zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” Mateusz Morawiecki wygłosił swoją tezę, że ok. 80 proc. mediów w Polsce jest wrogo nastawionych do obecnego obozu rządzącego. - Mam czasami wrażenie, a nawet przekonanie, że tam w tych mediach są sztaby, które myślą o tym, jak nam zaszkodzić, jak uprawiać kłamliwą propagandę - stwierdził.

Wcześniej w podobnym duchu wypowiadał się na spotkaniu z wyborcami we Wrocławiu. - Właśnie dlatego ta propaganda bardzo często, ta kłamliwa propaganda strony przeciwnej, naszych oponentów, ma ogromną siłę rażenia. 80 proc. mediów wszystkich - radiowych, telewizyjnych, gazet, czasopism i mediów internetowych - jest w rękach naszych przeciwników politycznych, którzy we wściekły sposób nas atakują - powiedział przed kilkoma tygodniami.

Reforma systemu medialnego odłożona w czasie

Politycy PiS od dawna krytykują zagraniczny kapitał w mediach. Od ponad roku politycy obozu rządzącego zapowiadali przepisy ograniczające koncentrację kapitałową w sektorze mediów. Mają być wymierzone przede wszystkim w duże firmy zagraniczne, a regulacje początkowo określano jako proces repolonizacji.

Kilka razy mówił o tym Jarosław Kaczyński. - Rynek gazet telewizyjnych, gazeta dla pań, gazet dla młodzieży - to jest jedna firma w Polsce. Rynek codziennej prasy lokalnej - to jest inna firma. Jest też ogromna przewaga jednej firmy w telewizji, jeżeli chodzi o reklamy - to jest przeszło 40 proc. dla jednej firmy. Powinniśmy konsekwentnie wychodzić z sytuacji, w której większość mediów nie należy do Polaków, nie należy do polskich firm - stwierdził w październiku ub.r.

PiS nie wraca jednak na razie do tematu dekoncentracji. W ub.r. przepisy ograniczające koncentrację kapitałową od początku ub.r. przygotowywano w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jarosław Sellin i Paweł Lewandowski, wiceministrowie w tym resorcie, jesienią zapowiedzieli, że różne warianty takich regulacji są już opracowane.

- Czekamy teraz tylko na decyzję polityczną, które z tych założeń wprowadzić. Tak jak wielokrotnie mówiłem, projekt zawiera kilka wariantów. Gdy zapadnie decyzja „idziemy w lewo, albo w prawo”, to przepisanie tych założeń na akt prawny nie zajmie nam wiele czasu. Natomiast nie ma na razie żadnego sygnału, czekamy - mówił minister Paweł Lewandowski portalowi Wirtualnemedia.pl na początku stycznia br.

Na razie temat dekoncentracji ucichł - mówi się, że nie zostanie podjęty przynajmniej do czasu wyborów samorządowych.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziennikarze krytykują słowa Kornela Morawieckiego o zmianie mediów na służebne. „Miałyby być tubą propagandową PiS"

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Wdse
PiSneyland nienawidzi wolnych mediów! Zrobi wszystko, by je zniszczyć.
43 15
odpowiedź
User
Jorgi
Niestety im częściej Kornel zabiera głos tym bardziej widać że ma siu-bzdziu w głowie.
46 10
odpowiedź
User
Pan Boczeg
dziadosław przesiąknięty komunizmem na wskroś, wielki q.... budowniczy społeczeństwa jednojajowego
34 9
odpowiedź
User
UW
Strasznie ociężały pomyślunek u tej nowej elyty intelektualnej PiSu. Autorytetami mają być perukarz, badylarz i Kornel. No doktoratów to oni nie dostaną.
35 9
odpowiedź
User
Colkolwiek
Należy ograniczyć bierne prawo wyborcze do 65 roku życia. Posłowie Kornel Morawiecki, Antoni Macierewicz, Jarosław Kaczyński, Krystyna Pawłowicz to przykłady osób oderwanych od rzeczywistości, które jedynie szkodzą.
36 11
odpowiedź